Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Róg Apolitycznych

Elbląg, Róg Apolitycznych Tak było sześć lat temu...

Sześć lat temu u zbiegu ulic: 1 Maja i 3 Maja pojawiła się tablica z napisem "Apolityczny Róg 2 Maja".

Pomysłodawcą happeningu był szef Radia El, Paweł Kasperczyk, który ma na swoim koncie m.in. symboliczny pochówek województwa elbląskiego (mapę województwa umieścił w butelce po szampanie i zakopał pod dębem przy ulicy Pocztowej) oraz akcję "Pogrzeb kartofla", która odbyła się przy okazji festiwalu filmów Jana Jakuba Kolskiego. "Róg" miał być miejscem spotkań ludzi stroniących od polityki. Tablicę wkopali w ziemię pracownicy rozgłośni.
     - Pomysł podsunęło życie - wspomina Paweł Kasperczyk. - W pobliżu tego miejsca, 1 i 3 maja odbywały się doroczne, gorszące, żeby nie powiedzieć: głupie, sceny, przepychanki, kto, o której i pod którym pomnikiem będzie składał wieńce. Pomyślałem, że to wszystko odbywało właśnie tu, przy centralnym placu Elbląga, przy ratuszu. Tu też krzyżują się ulice o znaczących historycznie nazwach. Nowa nazwa tego miejsca miała niejako pogodzić zwaśnione strony i zaproponować wyjście z absurdalnej sytuacji.
     Pod wnioskiem do Rady Miasta w tej sprawie radiowcy zebrali ponad sto podpisów elblążan. Uczestników happeningu, którzy złożyli swój autograf, raczono po staropolsku: darmową wódką, piwem, kiełbasą z grilla, bigosem i śledziami w occie. Między biesiadnikami przechadzał się przebrany za króla prezenter Krzysztof Jaworski.
     - W Urzędzie Miejskim do dziś powinien leżeć formalny wniosek o stworzenie "Apolitycznego Rogu 2 Maja", co jednak ciekawe, nigdy nie otrzymaliśmy na ten wniosek odpowiedzi - mówi naczelny Radia El. - Jedynie przez jakieś pół roku niektórzy radni pytali, czy to nie jest żart. Nie wiem dlaczego, ale jakoś nie mieściło im się w głowach, że to naprawdę może był formalny wniosek.
     Mimo braku oficjalnego odzewu ze strony władz, miejsce u zbiegu 1 i 3 Maja jest reklamówką Elbląga i jednym z najbardziej znanych punktów na mapie Polski.
     - Skoro 2 maja urzędnicy i tak nie pracują, i jest kłopot, co z tym dniem zrobić, to może zorganizujmy jakieś święto, np. właśnie Dzień Apolitycznego Rogu - zastanawia się dziennikarz. - Pod tablicą można by składać wieńce i wiązanki kwiatów, ale - zastrzega - apolitycznie, no i oczywiście po powołaniu specjalnej komisji sejmowej, która by tej apolityczności strzegła.

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • To już 6 lat temu było ? Ale ten czas leci... Swoją drogą to przydałoby się coś zrobić z tym rogiem, bo jakiś taki niezagospodarowany ;).
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Bleh(2005-05-01)
  • podoba mi sie :)))) trzeba referendum zrobic :))
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Draxo(2005-05-01)
  • Tak – rzeczywiście trzeba wreszcie zrobić porządek z tym „Apolitycznym Rogiem”. Doprawdy zastanawia tu bierna postawa odpowiednich władz Urzędu Miejskiego w Elblągu. Tajemnicą poliszynela jest, że narożnik ten jest własnością pewnego nowobogackiego, który rozpycha się w luksusowym aucie, ma swą okazałą siedzibę na Starówce, a w Braniewie wybudował (za grube miliony) imponującą rampę kolejową. Daje również dużo do myślenia bezradność Magistratu nie tylko w tej sprawie. Naprzeciwko „Apolitycznego Rogu” znajduje się „Księżycowy Narożnik”, który miała niegdyś w posiadaniu pewna firma deweloperska, zbankrutowana przed siedmioma laty. Podobne dwa „budowlane narożniki” są na Starym Mieście. Jeden należy do pewnego „pseudobiznesmena”, który w pewnym czasie pytał się ile kosztuje Elbląg, a na przedprożu wyrychtował sobie nawet „nowobogacki herb”. Od tego czasu pogrążony w oparach pewnego trunku nie robi nic i nic nie robi sobie z połajanek UM! Nie zauważyłem także, by te „narożnikowe problemy” absorbowały uwagę radnych i władz miasta. Może dlatego, że są „czysto apolityczne?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Winkel(2005-05-01)
Reklama