Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Rzeczka przez Mierzeję

Elbląg, Rzeczka przez Mierzeję Na konferencji zorganizowanej przez gdańską Fundację Ecobaltic spotkali się zainteresowani budową kanału

Po latach znów wraca temat budowy kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną. Na konferencji zorganizowanej przez gdańską Fundację Ecobaltic spotkali się zainteresowani sprawą: radni, wójtowie, burmistrzowie oraz profesorzy, którzy kilka lat temu opracowywali studium projektowe.

Specjaliści wskazują dwa miejsca, gdzie mógłby powstać kanał żeglugowy: w miejscowości Skowronki lub niedaleko Krynicy Morskiej. Miałby on - według projektu - długość około kilometra i szerokość około 25 metrów i połączy Zalew Wiślany z Bałtykiem. Dla pomysłodawców przekopu Mierzei, korzyści gospodarcze, jakie może przynieść budowa kanału są bezsporne - uważa profesor Krzysztof Luks, wykładowca Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.
     - Ja o korzyściach powtarzam już od piętnastu lat. Sądzę, że budowa kanału w obecnej rzeczywistości byłaby świeżym powiewem Unii Europejskiej. Natomiast o szanse realizacji proszę pytać tych, którzy decydują. Ja wiem tylko, jak to zrobić i gdyby to ode mnie zależało, to ten kanał już dawno by był - stwierdził Luks.
     O przekopie Mierzei mówi się już od dawna i jak dotąd inwestycja nie doczekała się realizacji. Głównym jej przeciwnikiem są ekolodzy, którzy uważają, że powstanie kanału źle wpłynie na naturalne środowisko. Tymczasem autor studium projektowego profesor Tadeusz Jednorał uważa, że są to wypowiedzi przesadzone.
     - Rzeczywiście największymi oponentami są ekolodzy, którzy twierdzą, że zniszczy to przyrodę i zwiększy zagrożenie powodziowe. Prowadziliśmy szczegółowe badania i wynika z nich, że może tylko nieznacznie zmienić się skład roślinny, ale to nie jest groźne. Na pewno ten problem nie dotyczy natomiast ryb czy glonów. Jeżeli chodzi natomiast o zagrożenie powodziowe, to z badań wynika, że przez tę „rzeczkę”, w czasie zwiększonego poziomu wód, mogłoby wpływać do Zalewu z Bałtyku tylko pięć procent wody, jaka wpływa do Zalewu przez Cieśninę Pilawską - stwierdził profesor Jednorał.
     Na razie w tej sprawie nie wypowiedziały się jednoznacznie gminy leżące na Mierzei Wiślanej. Nawet gmina Sztutowo, gdzie pani wójt jest gorącym zwolennikiem przekopu Mierzei, jeszcze nie wdrożyła w gminie procedowania w tej sprawie. Słyszała jednak, że pozostałe gminy jakoś nie są do końca przekonane. Marzy jej się jednak kraina mlekiem i miodem płynąca.
     - Marina dla żaglówek, małe porty, do których będą zawijać jachty, szkoły żeglowania, bary - mówi wójt Iwona Tyburska.
     Fundacja Ecobaltic chce stworzyć lobby na rzecz budowy kanału i koordynować wszystkie działania w tej kwestii. Inwestycję szacuje się na 70 milionów dolarów.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • jestem za!!!powiedzcie gdzie a wezme łopate i zaczne kopac!!!!!ktos sie przyłaczy??pomóżecie;]!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kojoty(2004-08-02)
  • Z tego co wiem to o przekopie mierzei mówiło się już za czasów Gomółki, a może jeszcze wcześniej. Jak zatem widać sprawa nie jest wcale nowa. Sądzę, że nie ma się za bardzo czym podniecać, bo nie ma co liczyć, że wykonanie przekopu nastąpi szybciej niż budowa autostrad. Tak to już jest z tą naszą nieszczęsną Polską... Dużo gadamy mało robimy. Nie zawsze można liczyć na zagranicznego inwestora.....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Oort(2004-08-02)
  • Bardzo dobry pomysł, z Elbląga do Trójmiasta statkiem lub wodolotem, a może gdzieś dalej. Było by przyjemnie... Można by także pożeglować... Tylko ile czasu jeszcze będziemy czekać na zrealizowanie tego pomysłu! Może wykorzystać w tym celu fundusze europejskie... No i podoba mi się ten pomysł z łopatą.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    TAKTAK(2004-08-02)
  • Puste gadanie. Pomysł dobry - przeszkód technicznych ani prawnych nie ma, więc pytam o co chodzi ??? O pieniądze - napewno nie, dobrze napisany projekt do Unii i napewno się znjdą. Myśle, że to po prostu brak dobrej woli osób odpowiedzialnych. W czasach Gomułki przekopu nie zrobiono bo byłaby to obraza "przyjaciół ze wschodu" , a dziś nie wiem o co chodzi. Przekop mierzeji załatwił by wiele problemów z odprawą statków i jachtów, skróciłby droge na otwarte morze, a także otworzyłby Zalew i Elbląg dla statków handlowych i pasażerskich pływających pod obcą banderą - korzyści nie trzeba tłumaczyć. KTO JEST WINNY ZANIEDBANIA ???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    J(2004-08-02)
  • O przekopaniu mierzeji mówiono już w czasach braci Firlejów, nie pamiętam dokładnie kiedy to było, ale przypuszczam, że XVII-XVIII wiek.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Seboss(2004-08-02)
  • Może w końcu zostanie zrobiony konkretny ruch, aby przestać być uzalezniony od " przyjaciól " ze wschodu. Popiram pomysł, który przyniesie same korzyści, tylko czy WLDZE PAŃSTWOWE na to pozwolą, przecież wielki brat nie będzie miał na nas wpływu w tej kwestii.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    OBSERWER(2004-08-02)
  • Nieczęsto zabieram głos na portElu, ale nie odpuszczam sobie tematu związanego z przekopaniem mierzei. Od lat zastanawiam się nad tym, dlaczego sprawa jeszcze nie została załatwiona. Problem z ekologami, ot i cała historia. Czy nie ma sposobu, aby wspłynąć na zgraję (przepraszam za słow, ale już mnie to szalenie irytuje) birokratów, krzewicieli ekosystemu i niezachwianej polityki środowiska naturalnego, aby w końcu zaczęli myśleć też przez pryzmat czysto ludzki, pragmatyczny, a nie jedynie w zgodzie z bio- i zoo- (przypomina mi to blokowanie inwestycji przez "samozwańczych ekologów" chcących wyłudzić kasę w Wawie, m.in. Złote Tarasy przy Dworcu Centralnym). Przecież badania dowiodły, że ekosystem na tym nie ucierpi. Kiedyś mierzeja nie była jednolitym tworem, miała naturalny przesmyk. Na dobrą sprawę jest to powrót do tego, co kiedyś miało miejsce. Dla mnie sprawa jest oczywista: BUDOWAĆ. Pieniądze w obecnej sytuacji, to już nie jest problem (kilka stowarzyszeń może wystosować wspólny projekt - oby, bo to rzadkie w Polsce - Euroregion Bałtyk, Stow. Gmin Nadzalew., także gminy znajdujące się w ciągu Kanału Elbląskiego). Oby tym razem lobbing przyniósł efekt i stał się faktem. Zobaczymy jak zachowają się nasi parlamentarzyści. Pozdrawiam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Matka(2004-08-02)
  • ...i jeszcze jedno: dlaczego budowa "przejścia" przez mierzeję nie budzi trwogi u osób odpowiedzialnych za zabezpieczenie przeciwpowodziowe i meliorację (myślę, że sprawa też obejmuję tę materię)? Zapewne dlatego, że wszystko byłoby przemyślane, system śluz trwałby na straży przepływu wód, poza tym inwestycja prowadzona byłaby z wykorzystaniem doświadczeń Holendrów (chyba nie ma lepszych fachowców), a zatem odpowiednio zabezpieczone.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Matka(2004-08-02)
  • OK, Matko, przekopać i co dalej? O jakim tonażu statki będą przepływać przez przekop? I dokąd będą płynąć? Do Elbląga? Z czym? I gdzie będą cumować? Może w przystani "Bryza" albo w "Wodniku"...? Co takiego ma Elbląg do zaoferowania zamorskim krajom, żeby trzeba było kopać nowy kanał przez mierzeję? Jedna cieśnina już jest - a nikt przez nią nie pływa, bo nie ma z czym. "Port Morski Elbląg". Buha, ha, ha,ha....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Panzerzug(2004-08-02)
  • Mierzeja była przekopana juz kilkaset lat temu na przeciwko Braniewa, Względy gospodarcze i koszty utrzymania spowodowally, ze zamuliło. Przebrno było podmokłe i trzeba było przez nie przebrnąć wzdłuż , a nie w poprzek mierzei. Przekopanie za Piaskami jest rzucającą się w oczy logiką, gdzie granica Państwa jest naturalną granicą wodną ( powiedzmy, fosa ). Budowanie mostu w Skowronkach lub obok, jest chore z definicji i stanowiło by pomnik beznadziei i stawiania sprawy na głowie. Te problemy z otwieraniem i zamykaniem, karertkami pogotowia, zdenerwowaniem ewentualnych turystów........ to takie wspaniale Nasze, Polskie. Nawiasem mówiąc może El-internauci mają swoje zdanie w kwestii lokalizacji. Czy kopać czy nie kopać, to już jest poza dyskusją
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ruler of Blaircourt(2004-08-02)
  • Do Panzerzug-a. Statki handlowe i pasażerskie innych armatorów niż Polska czy Rosja nie wpływają do nas bo nie mogą ( brak zgody strony rosyjskiej ) a nie dlatego, ze nie chcą. Cumować jest gdzie i wystarczy spojżeć na stare fotki Elbląga sprzed wojny, na których widać najlepiej jakie statki zawijały do naszego miasta. Problem głębokości na Zalewie jest z roku na rok niwelowany i na torze wodnym jast ona przyzwoita - tzn taka, że pozwala na rejsy dużych jednostek. Pozdrawiam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    J(2004-08-02)
  • Idea mi się podoba, bo takie przedsięwzięcie z pewnością spowodowałoby ożywienie w całym naszym rejonie, także nad Zalewem. Nie mam fachowej wiedzy na ten temat, a zdania są podzielone, więc trudno się zdecydowanie wypowiedzieć. Przydałoby się więcej informacji. Z pewnością trzeba 10 x rozważyć wszystkie za i przeciw, bo to byłaby wielka inwestycja.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    szeba(2004-08-02)
Reklama