Czwartek 19-07-2018, imieniny Wincentego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Dni Elbląga 2018. Dni Elbląga 2018.

Senator Wcisła: tę zbrodnię trzeba wyjaśnić

 
Elbląg, Senator Wcisła: tę zbrodnię trzeba wyjaśnić Jan Rulewski i Jerzy Wcisła składają kwiaty pod domem związkowców, gdzie zamordowano ponad 40 osób (fot. archiwum Jerzego Wcisły)
Rek

Jerzy Wcisła chce zabiegać o to, by nadzór nad śledztwem w sprawie zbrodni sprzed dwóch lat w Odessie na Ukrainie, sprawowały międzynarodowe instytucje. Przypomnijmy, że razem z senatorem Janem Rulewskim nie mógł przez kilka godzin opuścić hotelu w Odessie, bo grupa z Automajdanu nie chciała dopuścić do ich spotkania z matkami ofiar zbrodni. Do spotkania jednak doszło tuż przed powrotem senatorów do Polski.

Na dzisiejszej konferencji prasowej w swoim biurze parlamentarnym Jerzy Wcisła opowiadał o wydarzeniach z 13 lipca, kiedy to razem z senatorem Janem Rulewskim byli przetrzymywani w jednym z hoteli w Odessie. Przypomnijmy, że grupa mężczyzn, podająca się za członków Automajdanu, zrzeszenia kierowców działających na rzecz ukraińskiej rewolucji, nie chciała dopuścić do spotkania senatorów z przedstawicielami stowarzyszenia Ruch Matek 2 Maja. Przez kilka godzin polscy parlamentarzyści nie mogli opuścić hotelu.
     - Ci ludzi mówili nam, że ta cała sprawa to prowokacja. Że osoby, którymi mamy się spotkać, to wcale nie są matki ofiar, że to byli Rosjanie. Dostaliśmy wykaz wszystkich osób, które zginęły 2 maja 2014 podczas zamieszek w Odessie. Wszyscy pochodzą z tego miasta i są Ukraińcami – tłumaczył na konferencji prasowej Jerzy Wcisła. - Ktoś musiał tych ludzi z Automajdanu uprzedzić o naszym przyjeździe, bo już dzień przed planowanym spotkaniem przyszli do naszego pokoju, oświadczając, że do spotkania z Ruchem Matek 2 maja nie dopuszczą. Ruch zapraszał wcześniej parlamentarzystów z Grecji, Włoch i też im się nie udało spotkać z tymi kobietami.
     Przypomnijmy, że przez około siedem godzin trwały negocjacje z przedstawicielami Automajdanu, na miejscu pojawili się dziennikarze, przedstawiciele Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, nie wpuszczono za to osób z organizacji International Foundation for Better Governance z Brukseli, która opłaciła przyjazd i pobyt senatorów.
     - Po kolejnych rozmowach Ukraińcy z Automajdanu powiedzieli, że może dojść do spotkania z Ruchem Matek, ale tylko wtedy gdy oni też w nim będą uczestniczyć. Gdy powiedzieliśmy, że możemy się z nimi również spotkać, odpuścili i mogliśmy wyjść z hotelu – opowiada Jerzy Wcisła. - Byliśmy cały czas w kontakcie z przedstawicielami IFBG, którzy zorganizowali nam w ostatniej chwili spotkanie z Ruchem Matek w innym hotelu. Trwało zaledwie pół godziny, bo bardzo szybko, nie wiem skąd, automajdanowcy się o nim dowiedzieli i już się do nas wybierali.
     Elbląski senator podczas dzisiejszej konferencji pokazywał drastyczne zdjęcia z wydarzeń, jakie rozegrały się 2 maja 2014 roku w Odessie. Wynika z nich, że wiele osób, które schroniły się w domu związków zawodowych, zostało zamordowanych, a ich ciała spalone.  

  O wydarzeniach w Odessie senator opowiadał na dzisiejszej konferencji prasowej (fot. Michał Skroboszewski) O wydarzeniach w Odessie senator opowiadał na dzisiejszej konferencji prasowej (fot. Michał Skroboszewski)


     - Do dzisiaj nie ruszyło śledztwo w sprawie zbrodni w budynku związków zawodowych, a proces w sprawie śmierci czterech osób podczas zamieszek na ulicach ciągle jest przerywany. Rozmawialiśmy z matkami dwóch ofiar, pokazywały nam zdjęcia, mówiły o filmie, na którym widać, jak giną ich synowie. Widać dokładnie, kto jest sprawcą. Te kobiety twierdzą, że jednym z nich jest mężczyzna, który pojawił się przed naszym hotelem – dodaje senator. - My Polacy, pomni naszej historii, powinniśmy walczyć o to, by takie zbrodnie zostały wyjaśnione. Dlatego będę zabiegał o to, by śledztwa w tej sprawie był objęte jurysdykcja Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze, podobnie jak to ma miejsce w sprawie wydarzeń, które miały miejsce w Kijowie w okresie od 21 listopada 2013 roku do 22 lutego 2014 roku. Możliwe jest objęcie monitoringu śledztwa i procesu przez inną instytucję  międzynarodową, np. Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Będę przekonywał kolegów z mojego klubu, by do tego doprowadzić.
     Czy senator nie czuje się wmanewrowany w konflikt między zwolennikami i przeciwnikami ukraińskiej rewolucji? - Majdanowcy mówią, że zamieszki to była rosyjska prowokacja, inni mówią, że to miała być prowokacja wymierzona w Antymajdan, ale wydarzenia wymknęły się spod kontroli. Bez względu na to jak było, rodzinom tych ofiar należy się wyjaśnienie sprawy, a odniosłem wrażenie, że władzom na tym nie zależy – stwierdził Jerzy Wcisła.

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Hosting WWW START
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok Mini
Domena funkcyjna .com.pl
Czytnik kart kryptograficznych Mini