UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblagu
Rek

Śladem żołnierzy wyklętych

 
Elbląg, Śladem żołnierzy wyklętych
fot. nadesłana
Reklama

Laureaci konkursów o Żołnierzach Wyklętych organizowanych przez Stowarzyszenie im. gen. bryg. Bolesława Nieczuja-Ostrowskiego pod patronatem Prezydenta RP Andrzeja Dudy udali się do Warszawy. Pierwszym miejscem, które odwiedzili była tzw. "Łączka" , gdzie na młodzież czekał już przedstawiciel Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej.

Kwatera na "Łączce" to miejsce na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie, gdzie po drugiej wojnie światowej w bezimiennych dołach śmierci, grzebano ciała żołnierzy antykomunistycznego podziemia, zabitych w więzieniu przy ulicy Rakowieckiej. W połowie lat 50. Obszar kwatery "Ł" został przysypany warstwą ziemi i gruzu. To raz na zawsze miało wyeliminować możliwość odnalezienia szczątków pomordowanych, jednak od 23 lipca 2012 roku rozpoczęły się na "Łączce" ekshumacje prowadzone pod kierunkiem prof. Krzysztofa Szwagrzyka. Trwały one do 8 lipca 2017 roku. W pracach uczestniczyło ponad 50 specjalistów i ponad 250 wolontariuszy, także spoza Polski. "Łączka”, czyli miejsce ekshumacji szczątków ofiar komunistycznego terroru. Tutaj na własne oczy mogliśmy przekonać się w jak bestialski sposób PRL traktowała naszych Bohaterów. Ludzi, którzy walczyli o wolną i niepodległą Polskę. Ludzi, dla których hasła "Bóg, Honor, Ojczyzna" były wyznacznikami życia. 

Z Wojskowych Powązek uczniowie udali się do Pałacu Prezydenckiego, gdzie mieli możliwość zobaczenia, co kryje się za murami tego niedostępnego na co dzień miejsca. Ostatnim punktem w programie było Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL przy ulicy Rakowieckiej wraz z dyrektorem Jackiem Pawłowiczem, który opowiedział młodzieży, gdzie się znajdujemy. To właśnie tu w okresie stalinowskim więzieni i torturowani byli członkowie podziemia niepodległościowego. W latach 1945-56 wykonano tu 350 wyroków śmierci, wielu więźniów umierało wskutek zakatowania. Ofiarami stalinowskiego terroru padli m.in. gen. August Fieldorf "Nil" i rtm. Witold Pilecki. Na terenie byłego aresztu na Rakowieckiej, IPN prowadzi poszukiwania od lipca 2016 roku. Na pierwsze ludzkie ciała natrafiono tam w lipcu tegoż roku. Odnaleziono wówczas zbiorową mogiłę, a w niej szczątki ośmiu osób, a także rzeczy osobiste, m.in. medalik i krzyż. Szczątki odkryto również przy dawnym pawilonie śledczym, tzw. pałacu cudów. Po wojnie nazwano go tak, gdyż funkcjonariusze UB dokonywali tam brutalnych przesłuchań, po których więźniowie w „cudowny” sposób przyznawali się do wszystkich stawianych im zarzutów. 

Ogromne podziękowania za poświęcony czas kierujemy w stronę Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN, Pałacu Prezydenckiego oraz dyrektora Muzeum z Rakowieckiej. Wyrazy największego uznania dla wolontariuszy z prof. Krzysztofem Szwagrzykiem na czele - za każdy cm przekopanej ziemi w poszukiwaniu naszych Bohaterów. I dla Tych, którzy przychodzą zapalić znicz w miejscu, gdzie mordowano polskich patriotów.  

Anna Szczepańska, prezes Stowarzyszenia im. gen. bryg. Bolesława Nieczuja-Ostrowskiego
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem (od najstarszych opinii)
Reklama