UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Spalali kalorie aż miło

 
Elbląg, Zwycięzcą zawodów został pan Marcin - w środku
Zwycięzcą zawodów został pan Marcin - w środku (fot. Michał Skroboszewski)
Reklama

Każdy pączek smakuje wyśmienicie, ale ile trzeba się namęczyć, by spalić po nim kalorie, wiedzą uczestnicy naszej dzisiejszej zabawy w Calypso Fitness Clubie. Ośmiu śmiałków, czytelników portEl.pl podjęło wyzwanie i rywalizowało w zawodach na mechanicznej bieżni. Kto wygrał? Zobacz zdjęcia.

Zadanie było proste – jak najszybciej spalić 250 kalorii, bo taki balast w naszych organizmach zostawia po sobie każdy pochłonięty, szczególnie w Tłusty Czwartek, pączek. Każdy uczestnik naszej zabawy w Calypso Fitness Clubie korzystał z mechanicznej bieżni o takich samych parametrach, sam mógł jednak w trakcie zawodów dowolnie zmieniać jej prędkość, w zależności od swojej kondycji.
       Najlepiej poradził sobie z tym Marcin Szczerkowski, który dosłownie o sekundy wyprzedził drugiego w tej rywalizacji Ryszarda Miszka. 250 kalorii spalił w około 12 minut, pod koniec biegnąc z prędkością prawie 20 km/h!
       - Było cudownie, ale ciężko. Fajne wrażenia, bardzo lubię aktywność fizyczną, a ta forma na dzisiaj była idealna. Bardzo rzadko biegam na takiej bieżni, raczej preferuję trening siłowy, rower i pływanie – powiedział nam zwycięzca zawodów. - Mam już dzisiaj cztery pączki na koncie, ale po tym zwycięstwie myślę, że jeszcze 10 dorzucę – śmiał się.
       W nagrodę za zwycięstwo pan Marcin otrzymał miesięczny karnet do Calypso Fitness Clubu. Pozostali uczestnicy dostali weekendowe karnety.
       - Starałem się kontrolować nie tylko prędkość, ale też osoby, które biegły z boku. Natury się jednak nie da oszukać, ale trzeba robić swoje i dotrwać do końca, bo meta jest najważniejsza – mówił o swoich wrażeniach z rywalizacji Maciej Szulc, kolejny z uczestników. - Zjadłem dzisiaj cztery paczki, po treningu pewnie uzupełnię kalorie. 
       - Dawno nie biegałam na bieżni mechanicznej, więc to było ciekawe doświadczenie. Zjadłam dzisiaj tylko trzy pączki, więc mogłam spalić część kalorii. Resztę spalę na rowerze, którym dzisiaj tutaj przyjechałam – powiedziała nam Aneta Boris, kolejna z uczestniczek.
       Dziękujemy wszystkim Czytelnikom za udział w konkursie i wspólną zabawę. A Calypso Fitness Club za pomoc w organizacji i ufundowanie nagród.
      
      
red.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • No po co no po to wszystko? Nie można popadać w paranoję. Zresztą ruch na świeżym powietrzu np. intensywny spacer dużo bardziej by im wyszedł na zdrowie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 4
    (2019-03-01)
  • Czemu w lecie tutaj w tłumie wszyscy strasznie śmierdzą potem I nie myśleć chcą samemu, mają już gotowe zwroty
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 3
    (2019-03-01)
  • To oburzające, ludzie przyszli na siłownie i śmieli się spocić, a w dodatku ich pot śmierdzi...karygodne, gilotyna dla takich. Po co oni w ogóle przyszli tam i biegali jak potłuczeni, kto normalny w ogóle bierze udział w takich wydarzeniach? Przecież w tym czasie na Polsacie lecieli "Gliniarze". Anonimowi, sfrustrowani hejterzy, którym zawsze jest źle, szykujcie żółć na kolejne akty oburzenia, gdyż coś mi mówi że znajdą się naśladowcy tych głupoli biegających na bieżniach i w przeciwieństwie do Was ludzie z wigorem będą "wstawać z fotela". Pozdrawiam, Marcin.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 1
    Marciin(2019-03-01)
  • Nie zjadłem ani jednego pączka i nie musiałem pajacować, zamiast tego zjadłem śniadanie i poszedłem na trening, pobiegałem, porozciągałem się, a wieczorkiem wypiłem sobie wiśnióweczkę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 1
    Gnoom(2019-03-01)
  • @Marciin - Marcin, spokojnie. Taka epoka. Trzecie piętro bez windy jest już niehumanitarne.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 0
    jog(2019-03-01)
  • @Marciin - Marcin wlascicielu silowni, gdyby miasto mialo infrastrukture rowerowa to ludzie nie musieliby jak szczury w klatce biegac. niech interes sie kreci samo zdrowie, na świeżym powietrzu nie smierdzi
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 0
    mmmmmahhhjakpachnie(2019-03-02)
  • zdjęcie 19,brałbym go. mniaaaaam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 0
    (2019-03-03)
  • Hahah we śnie możesz pomarzyć . To mój mąż ????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 1
    ......(2019-03-03)
  • @...... - stawiasz 4 znaki zapytania, czyli nie wiesz czy to twój mąż, ale tępa dzidka z ciebie, a on i tak będzie brany
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 0
    (2019-03-04)
Reklama