Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 22-10-2017, imieniny Filipa, Salomei
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Tak się robi nasze piwo

 
Elbląg, Tak się robi nasze piwo Dziś chętni mogli zwiedzić elbląski browar (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Tłumy smakoszy złocistego napoju "z pianką na dwa palce" zwiedzały dziś (25 czerwca) elbląski browar. Mimo ogromnego zainteresowania kolejek przed bramą nie było. Duża liczba pracowników browaru oprowadzała elblążan po swojej firmie i opowiadała o tajemnicach warzenia piwa. Zobacz więcej zdjęć.

To już lokalna tradycja, że w czasie Dni Elbląga nasz browar otwiera swoje bramy dla smakoszy złocistego trunku. Nie inaczej było i w tym roku. Tłumy elblążan ruszyły w sobotni poranek w kierunku ul. Browarnej. I szybko zostały podzielone na kilkunastoosobowe grupki, które pod opieką pracowników zwiedzały browar.
     - Browar powstał w tym miejscu, ponieważ znajdowało się tu źródełko, z którego wypływała woda o temperaturze 7 stopni – zaczęła Jolanta Golder – Perwejnis, główny technolog browaru.
     Sama historia elbląskiego piwa sięga początku XIII w., a złocisty trunek z elbląskiego browaru gościł na dworze cesarza Niemiec Wilhelma II Hohenzollerna.
     Podczas wycieczki smakosze mogli dowiedzieć się wielu ciekawostek zarówno o browarze, jak i o samym piwie. Elbląski zakład ma dwa własne ujęcia wody: płytkie i głębokie.
     - Głębokie ujęcia mają dosyć duży stopień zasolenia, co jest korzystne dla piwa i niezbyt korzystne dla urządzeń – śmiała się Jolanta Golder – Perwejnis.
     Duża ilość chlorków nadaje piwu delikatny, słodkawy smak. Bardzo ważna przy produkcji piwa jest twardość wody. Okazuje się, że elbląskie piwo produkowane jest z wody, którą w domu chciałby mieć chyba każdy. Woda miejska ma około 17 – 19 stopni twardości, woda do produkcji piwa – 8. Jeszcze bardziej miękka jest woda do mycia butelek, ma ona 4 stopnie.
     Podczas wycieczki elblążanie poznali także tajemnice produkcji słodu. Można było zobaczyć ogromne zbiorniki, w którym produkuje się piwo. Duże wrażenie zrobiła także linia rozlewnicza, gdzie puste butelki zmieniają się w butelki ze złocistym napojem.
     Nie każdy wie, że elbląski browar znajduje się pod kontrolą Powiatowego Inspektoratu Weterynarii. Wszystko dlatego, że jednym z odpadów poprodukcyjnych jest młóto, które wykorzystuje się jako paszę dla zwierząt.
     - Z jednej warki (700 hl brzeczki) wychodzi ok 14 ton młóty. A dziennie produkujemy 15 warek – informowała główna technolog browaru.
     Kiedyś browar sprzedawał młóto okolicznym rolnikom. Teraz odbiorcą są dwie duże firmy, które później odsprzedają młóto drobnym rolnikom.
     Warto wiedzieć, że elbląski browar wyróżnia się spośród zakładów swojego właściciela.
     - Wśród pięciu browarów naszej grupy tylko w Elblągu jest filtr zacierny. Cała reszta działa jeszcze na kadziach filtracyjnych – chwaliła się Jolanta Golder – Perwejnis.
     Elbląski browar produkuje kilkanaście marek piwa i radlerów. W ubiegłym roku elbląscy browarnicy wywarzyli 2,5 mln hektolitrów złocistego trunku. Każde piwo oznacza konieczność wyprodukowania osobnej brzeczki. Absolutne minimum produkcji brzeczki to 16 dni. Centralny Dział Planowania na miesiąc przed próbuje oszacować, co się będzie sprzedawać i w jakiej ilości. Na tej podstawie browary dostają zapotrzebowanie na produkcję. Ze względu na logistykę w sklepach przeważnie znajduje się piwo dwa tygodnie do miesiąca od wyprodukowania w browarze. A nie każdy wie, że...
     - Piwo świeżo wyprodukowane smak inny smak niż to pod dwóch tygodniach. A złocisty trunek wypity w poniedziałek smakuje inaczej niż ten w piątek. I jest to udowodnione naukowo – mówiła główna technolog browaru.
     Wszystko przez różną percepcję odczuwania smaków w różne dni. Wyjaśniło się też kilkanaście tajemnic, które piwosze interpretowali jako spisek browarów. Kropki na puszkach oznaczają linie produkcyjne... producentów puszek. A elbląski browar nie przestał produkować piwa EB...
     - Tylko było ono eksportowane. A w Polsce pojawiało się z importu, stąd wtedy jego stosunkowo duża cena – tłumaczyła Jolanta Golder – Perwejnis.
     Dopiero powrót produkcji EB na krajowy rynek pozwolił zmniejszyć cenę. Wyjaśniła się też tajemnica zniknięcia niektórych marek piwnych, które miały swoich fanów.
     - To jest duży browar i nie opłaca się produkować kilku tysięcy hektolitrów piwa jakiegoś rodzaju rocznie – mówiła główna technolog.
     Warto wiedzieć, że sztandarowy produkt elbląskiego browaru – Specjal - obchodzi w tym roku czterdzieste urodziny. Do produkcji został skierowany w 1976r. Elbląski browar jest jedynym producentem tego piwa.
     Następna okazja do zwiedzenia elbląskiego browaru – za rok.

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama