Niedziela 22-07-2018, imieniny Marii, Magdaleny
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Tłumy żegnały byłego burmistrza Braniewa

 
Elbląg, Tłumy żegnały byłego burmistrza Braniewa Kondukt żałobny miał kilkaset metrów (fot. RG)
Rek

Kilka tysięcy osób pożegnało w czwartek na cmentarzu w Braniewie Henryka Mrozińskiego, burmistrza tego miasta przez ostatnie dwanaście lat. Kondukt żałobny miał kilkaset metrów, miasto przystrojono flagami Braniewa z kirem, na wieży tutejszej bazyliki biły dzwony...

Na pogrzebie Henryka Mrozińskiego było tylu ludzi, że nie wszyscy zmieścili się we wnętrzach braniewskiej bazyliki św. Katarzyny. Przybyli przedstawiciele rządu, województwa, poszczególnych miast i gmin regionu, najbliżsi współpracownicy i tłumy braniewian.
     - Burmistrz Henryk Mroziński pozostaje w pamięci wielu z nas jako uśmiechnięty, wesoły człowiek, który do każdego się uśmiechnie, poda rękę, zamieni słowo – mówił na zakończenie mszy świętej ksiądz prałat Józef Midura, wieloletni proboszcz parafii św. Katarzyny, który koncelebrował mszę. - Nikt nie ma prawa zabrać dobrego imienia człowiekowi. Można go zlekceważyć, zignorować, zabić słowem, pogardzić. Można.... I co z tego. Świętej pamięci Henryk był człowiekiem przed duże c, dzisiaj tego człowieczeństwa wielu brakuje. Nie można zmarnować doświadczenia i potencjału takich ludzi, którzy całym sercem służyli społeczności lokalnej. Głośno mówię dzisiaj te słowa przy tej trumnie do dzisiejszych włodarzy. Zło zawsze jest głośne, krzykliwe, kłamliwe, a dobro ciche i spokojne. Takie dobro czynił w swoim życiu Henryk. 
     W tych mocnych słowach ksiądz prałat nawiązał do brudnej kampanii przed ostatnimi wyborami samorządowymi, prowadzonej przez politycznych przeciwników Henryka Mrozińskiego. I pytał: - Czyjemu dobru służy ta tragedia? Czy to było potrzebne? Odpowiedź każdy daje w swoim sercu – dodał ksiądz Józef Midura.
     Henryk Mroziński zmarł w niedzielę, 8 lutego. Popełnił samobójstwo w swoim domu. Miał 58 lat, pozostawił pogrążoną w żałobie rodzinę – żonę, dwóch synów, wnuczęta. W ostatniej drodze towarzyszyły mu tłumy mieszkańców Braniewa i gości. Został pochowany na cmentarzu przy ul. Morskiej, przy której na co dzień mieszkał...

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Naklejki na meble
Obrazy na alupanelu
Fototapety industrial
Fototapety dziecięce