Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 19-11-2017, imieniny Salomei, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

W drogę W drogę

Tłumy żegnały byłego burmistrza Braniewa

Rek

Kilka tysięcy osób pożegnało w czwartek na cmentarzu w Braniewie Henryka Mrozińskiego, burmistrza tego miasta przez ostatnie dwanaście lat. Kondukt żałobny miał kilkaset metrów, miasto przystrojono flagami Braniewa z kirem, na wieży tutejszej bazyliki biły dzwony...

Na pogrzebie Henryka Mrozińskiego było tylu ludzi, że nie wszyscy zmieścili się we wnętrzach braniewskiej bazyliki św. Katarzyny. Przybyli przedstawiciele rządu, województwa, poszczególnych miast i gmin regionu, najbliżsi współpracownicy i tłumy braniewian.
     - Burmistrz Henryk Mroziński pozostaje w pamięci wielu z nas jako uśmiechnięty, wesoły człowiek, który do każdego się uśmiechnie, poda rękę, zamieni słowo – mówił na zakończenie mszy świętej ksiądz prałat Józef Midura, wieloletni proboszcz parafii św. Katarzyny, który koncelebrował mszę. - Nikt nie ma prawa zabrać dobrego imienia człowiekowi. Można go zlekceważyć, zignorować, zabić słowem, pogardzić. Można.... I co z tego. Świętej pamięci Henryk był człowiekiem przed duże c, dzisiaj tego człowieczeństwa wielu brakuje. Nie można zmarnować doświadczenia i potencjału takich ludzi, którzy całym sercem służyli społeczności lokalnej. Głośno mówię dzisiaj te słowa przy tej trumnie do dzisiejszych włodarzy. Zło zawsze jest głośne, krzykliwe, kłamliwe, a dobro ciche i spokojne. Takie dobro czynił w swoim życiu Henryk.  

  Kondukt żałobny miał kilkaset metrów (fot. RG) Kondukt żałobny miał kilkaset metrów (fot. RG)


     W tych mocnych słowach ksiądz prałat nawiązał do brudnej kampanii przed ostatnimi wyborami samorządowymi, prowadzonej przez politycznych przeciwników Henryka Mrozińskiego. I pytał: - Czyjemu dobru służy ta tragedia? Czy to było potrzebne? Odpowiedź każdy daje w swoim sercu – dodał ksiądz Józef Midura.
     Henryk Mroziński zmarł w niedzielę, 8 lutego. Popełnił samobójstwo w swoim domu. Miał 58 lat, pozostawił pogrążoną w żałobie rodzinę – żonę, dwóch synów, wnuczęta. W ostatniej drodze towarzyszyły mu tłumy mieszkańców Braniewa i gości. Został pochowany na cmentarzu przy ul. Morskiej, przy której na co dzień mieszkał...
     
     Zobacz materiał filmowy Telewizji Elbląskiej z pożegnania Henryka Mrozińskiego, umieszczony przy artykule.

RG
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama