Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

To wierzchołek góry

Elbląg, To wierzchołek góry

- Myślę, że wyrok, jaki zapadł w mojej sprawie, spowoduje lawinę pozwów - uważa Bożena Łopacka, była kierowniczka trzech elbląskich sklepów sieci Biedronka, która wygrała wczoraj sprawę przeciwko dawnemu pracodawcy.

Bożena Łopacka domagała się 35 tysięcy złotych za ponad 2.600 nadgodzin. Sąd przyznał jej rację i orzekł, że kobiecie należy się odszkodowanie.
     - Przedstawiona przez właściciela sieci, firmę Jeronimo Martins dokumentacja nie odzwierciedlała rzeczywistego czasu, jaki przepracowała była kierowniczka - powiedziała uzasadniając wyrok sędzia Grażyna Borzestowska. - Czas pracy i zadania, które były na nią nałożone, powinny być ustalone zgodnie z normami prawa pracy. Tymczasem z postępowania dowodowego wynikło jednoznacznie, że obsada kadrowa w sklepach prowadzonych przez Jeronimo Martins była niewystarczająca. Zmuszało to zarówno kierownictwo sklepu, jak i pracowników tam zatrudnionych, do pracy w wymiarze ponadnormatywnym - i to w znacznym zakresie.
     W obronie Bożeny Łopackiej i innych pracowników oraz firm poszkodowanych przez Biedronkę stanęło specjalnie powołane ku temu stowarzyszenie. Z jego wyliczeń wynika, że gdyby wszyscy pracownicy i firmy wystąpili do sądu po zapłatę za przepracowane nadgodziny, to Jeronimo Martins musiałoby zapłacić im 125 milionów złotych.
     - Cieszę się, że sąd przyznał mi rację - mówi Bożena Łopacka. - Ale ja i pracownicy, którymi kierowałam, zostawiliśmy w Biedronce nie tylko swój czas, pot i łzy, ale także godność. Jestem wiceprzewodniczącą stowarzyszenia poszkodowanych przez właściciela sieci Biedronka i będę pomagała wszystkim byłym pracownikom, którzy będą chcieli domagać się w sądzie sprawiedliwości.
     Przed elbląskim sądem toczy się także proces innego byłego pracownika Biedronki. Marek Gajownik chce, by za nadliczbowe godziny pracy Jeronimo Martins zapłaciła mu 44 tysiące złotych odszkodowania.
     Wyrok w sprawie Bożeny Łopackiej nie jest prawomocny.
     
     Zobacz także: "Wygrała z Biedronką"

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • ... a gdzie w tym przypadku jest Pan Kozłowski ( czyżby miał tylko odwagę do Polskich przedsiębiorców ? )
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2004-09-30)
  • Z jednej strony człowiek powinien się cieszyć , ze nieuczciwi pracodawcy dostają po tyłku, z drugiej strony znajać Panią Łopacką trudno byc zadowolonym, starsznie narzeka na czas pracy w Biedronce, ale żłe tam nie miała...ludzie jaki kieronik dawałaby sie tak wykorzystywać.....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ,,Koleżanka'' z pracy(2004-10-04)
  • Całe szczęście, że to już koniec, bo nie można spokojnie korzystać z kursu na który wspólnie uczęszczamy, wszyscy muszą żyć czyimś prywatnym życiem, Pani Bożenka się nie pyta czy nas to interesuje czy nie.....ostatno wyprowadziła juz nawet super wykładowcę z równowagi, który poprosił ją, żeby opuściła salę wykładową, obraziła się i już nie było jej widać na wykładach o które było tyle rabanu..........
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    uczestnik kursu ABC Biznesu(2004-10-04)
  • Gratuluję pani Bożence wygranej w sądzie,a inwektywy pod jej adresem uważam za zwyczajne świństwo gdyby była taka jak ją opisują to wpółpracownicy napewno dawno zakablowali by ją do szefa że robi np. przekręty.A jak ktoś pracował u prywaciaża w naszej porąbanej rzeczywistości to wie jak to jest . A pan Kozłowski ma w głębokim poważaniu ciężko pracujących ludzi o trzyma się sutanny bo tak najwygodniej Bożenko jestem z panią tak trzymać.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ryszard E-g(2004-10-05)
Reklama