Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-11-2017, imieniny Jana, Flory
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Tym pomnikom już dziękujemy?

 
Elbląg, Tym pomnikom już dziękujemy? Czołg T34 został odnowiony trzy lata temu (fot. Witold Sadowski, arch. portEl)
Rek

Czołg T-34 (pomnik zwycięstwa) oraz obelisk z tablicą na cmentarzu przy Agrykola (pomnik wdzięczności) znalazły się na liście Instytutu Pamięci Narodowej, który widzi przyszłość takich reliktów przeszłości w skansenie w Bornem-Sulinowie (woj. zachodniopomorskie). Proponuje samorządom podzielenie się kosztami demontażu i transportu obiektów upamiętniających Armię Czerwoną. - Żadna informacja na ten temat z IPN do nas nie wpłynęła - twierdzi elbląski ratusz, ale w mieście już podniosły się głosy żalu. Za czołgiem, który po 40 latach miałby zniknąć z przestrzeni miejskiej.

Po inwentaryzacji, jaką przeprowadzili pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej okazało się, że w całej Polsce znajduje się blisko 300 pomników sowieckich, w tym dwa w Elblągu - "upamiętniające Armię Czerwoną". To czołg T - 34 przy ul. Armii Krajowej, określony, jako "Pomnik zwycięstwa" oraz obelisk wraz z tablicą pamiątkową na cmentarzu żołnierzy Armii Radzieckiej przy ul. Agrykola - "Pomnik wdzięczności".
     IPN argumentował, że 27 lat po odzyskaniu wolności obiekty związane z tą "wdzięcznością" powinny zniknąć z przestrzeni publicznej. Nie powinny jednak trafić na śmietnik, a do skansenu, który ma powstać w Bornem-Sulinowie (woj. zachodniopomorskie), miejscowości, która aż do 1993 roku była zarządzana przez Sowietów, a następnie Rosjan. Skansen miałby zostać otwarty we wrześniu 2017 r., a pierwszy eksponat już jest – to popiersie gen. Czerniachowskiego zdemontowane w Pieniężnie.
     IPN proponuje samorządom podzielenie się kosztami demontażu pomników i transportu.
     - Żadna informacja na ten temat z IPN do urzędu nie wpłynęła - zapewnia Łukasz Mierzejewski z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Elblągu.
     Ale informacja "poszła w miasto" i słychać już głosy żalu za czołgiem, który miałby zniknąć z przestrzeni miejskiej. T-34 wkomponował się w krajobraz elbląski, bo na wzniesieniu przy al. Armii Krajowej (dawnej al. Generała Świerczewskiego) stoi od 1976 r., czyli od 40 lat. Wraz z nadejściem zmian ustrojowych czołgi zaczęły znikać z miejskich ulic, skwerów, parków. Większość została zezłomowana, kilka udało się uratować pasjonatom techniki wojskowej. Wciąż kilkanaście pomników z T-34 w roli głównej pozostało. Jednym z nich jest ten nasz, elbląski, który miał w swoim życiu okres tęczowy (został bowiem pomalowany w kolorowy kamuflaż), ale od 2013 r. jest już "służbowo" zielony. Odnowiła go grupa zapaleńców. Na własny koszt. Przed czołgiem wmurowali tablicę, na której widnieje napis: "Symbol walki 1. Warszawskiego Pułku Czołgów im. Bohaterów Westerplatte z hitlerowskim najeźdźcą". Taką, jak przed laty, tylko że tym razem granitową, by nie kusiła amatorów złomu.
     - Nie upolityczniałbym czołgu, który stanowi element naszego dzieciństwa - mówi w obliczu planów IPN Krzysztof Nowacki, który trzy lata temu malował na zielono T -34. - Sam mam zdjęcie w tym miejscu, podobnie, jak wielu elblążan. Jest to również punkt charakterystyczny dla miasta - kontynuuje. - Mówi się przecież, że coś mieści się "przy czołgu" czy "koło czołgu". A co do tablicy: 1. Warszawskiego Pułku Czołgów im. Bohaterów Westerplatte to co prawda nie Armia Krajowa, ale już druga część dotycząca walki z hitlerowskim najeźdźcą chyba nie budzi wątpliwości. Podsumowując: czołg jest punktem nietypowym i likwidowanie go, a nie dawanie niczego w zamian, jest smutne - kończy Krzysztof Nowacki.
     Póki co, nie wiadomo, co i kiedy stanie się z elbląskimi pomnikami przeszłości.
     Od 2014 roku obowiązuje w Polsce ustawa o likwidowaniu w miastach symboli komunistycznych. Część samorządów nie chciała do tej pory likwidować pomników, bo nie widziały, co z nimi zrobić. 17 września 2015 r. usunięto popiersie gen. Armii Czerwonej Iwana Czerniachowskiego  z pomnika w Pieniężnie, zaś w listopadzie tego samego roku powiat mielecki zdemontował w Mielcu pomnik Żołnierza Armii Radzieckiej i przeniósł monument do Muzeum PRL w Rudzie Śląskiej. Demontaże obu pomników wywołały protesty strony rosyjskiej.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Łapy precz od czołgu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    87 16
    vhgh(2016-10-10)
  • A nie można tego czołgu pozostawić jako pomnik techniki? Wystarczyło by tylko dorobić tablicę z danymi technicznymi czołgu i informacją że był to jeden z najdłużej produkowanych czołgów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    69 5
    nieoddamyczołgu(2016-10-10)
  • A czemu pod uwagę wzięli czołg i tablicę przy Agrykola, a pominęli pomnik Odrodzenia przy którym lewaki do dzisiaj składają wieńce?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    22 11
    qsdv(2016-10-10)
  • protestuję!,
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    47 8
    erce(2016-10-10)
  • Byłem kiedyś w środku. Można było wejśc przez włąz w podłodze.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    31 0
    (2016-10-10)
  • naszej historii i tego chcemy czy nie o niej świadczą, więc taniej wyjdzie umieszczenia tabliczki z napisem o istotnych faktach, ktore popełniły opomnikowane osoby, zdarzenia - co tam który upamiętnia. Burzenie jest bez sensu. Zapomnimy, że w Polsce był komunizm i zapomnimy kto nas uwolnił z najazdu niemieckiego. Teraz najechał, więc kto jest kim??? Na litość Bską. Holendrzy nie burzą swoich pomników kiedyć hołubionych, krwawych kolonizatorów ale umieszczają tablice informujące o ich ludobójstwie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    37 1
    (2016-10-10)
  • Jestem przeciwko burzeniu i wywalaniu pomników przeszłości
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    43 11
    (2016-10-10)
  • Oddać złomniarzdom !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 47
    Aws(2016-10-10)
  • PIS ZAMNIENI CZOĹG NA SRAFEK TUPOLEWA ! Tylko niech Rosja odda ten złom to wszędzie będą robić relikwie i kto o zgode zapyta ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    22 13
    (2016-10-10)
  • Wywalić ten czołg, a i pomnik odrodzenia gdzieś na Górę Chrobrego postawić. Działka w środku miasta do zabudowy, a na miejscu czołgu - tania książka.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    12 52
    (2016-10-10)
  • ty NEPTYKU PeOwski naucz się pisać
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    14 4
    (2016-10-10)
  • Co tak rozpaczacie za tym czołgiem. Tak samo za każdą forma przestrzenna w tym mieście? Po co i na co to komu? Ku pamięci historycznej? Polacy już aż za bardzo żyją historia. Aż za bardzo- do porzygu. Pomniki tablice i inne bzdety na które wydaje się miejskie/nasze pieniądze. Konserwacja, rewitalizowanie. Lepiej wydać to na coś co służy przyszłości a nie skamieniałościom. Ludzie.. potrzebujecie pomników to w domu sobie postawcie i módlcie się za to. Może najwyższą pora zapomnieć o przeszłości a dać wolna rękę młodym architektom.. na luj komu te rzeźby przestrzenne... marnowanie pieniędzy... a czołg? Po co? Żeby stał bo stał kilka lat? I po co to komu? Jedynie stoi nic nie wnosząc w reprodukcje tego miasta.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    9 54
    (2016-10-10)
Reklama