Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Unia nas nie rozjedzie

Elbląg, Unia nas nie rozjedzie

Około 120 osób wzięło udział w spotkaniu informacyjnym o Unii Europejskiej w Elblągu. Jednym z zaproszonych gości był Andrzej Batycki, doradca ministra w departamencie integracji europejskiej Ministerstwa Infrastruktury. Poniżej rozmowa z gościem spotkania.

Rząd, media i nie tylko, mówiąc o Unii Europejskiej, mówią głownie o korzyściach, które możemy osiągnąć z członkostwa. Rzadko mówi się o zagrożeniach, jakie niesie integracja. Czy rząd jest świadomy tych zagrożeń?
     Oczywiście - jest szereg takich zagrożeń, choć nie sądzę, żebyśmy nie byli w stanie poradzić sobie z którymś z nich. Wymaga to ogromnego nakładu pracy. Nie łudźmy się, integracja nie przyjdzie nam łatwo, lekko i bez wysiłku. Jednak przy należytej staranności, przy odpowiedniej pracy, wszystkie problemy są do pokonania.
     
     Jakie korzyści możemy wyciągnąć w dziedzinie infrastruktury i komunikacji po wejściu do Unii Europejskiej?
     Odpowiedź jest bardzo prosta - rozwój, rozwój i jeszcze raz rozwój, a do tego włączenie w całą sieć transportową Unii Europejskiej, czyli udrożnienie wszystkich dróg, kolei, a także i tzw. autostrad morskich, które Unia niebawem będzie budowała i w co się włączymy. Dochodzi do tego także stworzenie jednego, spójnego mechanizmu transportowego w Europie - sprawnego, taniego, bezpiecznego i wygodnego dla nas wszystkich.
     
     Polska jest krajem tranzytowym pomiędzy Unią a Rosją i innymi państwami byłego bloku radzieckiego. Tutaj także chyba istnieje duża szansa dla Polski?
     Tak, jest to ogromna szansa. Transport, jak każda inna sfera działalności ekonomicznej, przynosi dochody. Nasze położenie, umiejętnie wykorzystane, będzie sprzyjać rozwojowi kraju oraz bogaceniu się naszych przedsiębiorstw i wszystkich zatrudnionych wokół działalności i inwestycji transportowych.
     
     Po naszym wejściu do Unii ten transport na pewno się nasili. Czy polskie drogi są gotowe na przyjęcie unijnych ciężarówek?
     Pytanie jest trudne i odpowiedź na nie nie jest prosta. Drogi na pewno nie są jeszcze takiego standardu, jak drogi obecnych krajów Unii. To jest to, do czego będziemy dążyli i w stosunku do czego trwają przygotowania i plany finansowe i techniczne. Unia jednak niekoniecznie zamierza jednym ruchem i potężną falą pojazdów rozjechać nasze drogi w ciągu jednego roku. Ona myśli dalekosiężnie i myśli o nas już jako o części Europy. Jedną z nowych inicjatyw jest budowa autostrad morskich, czyli przerzucenie towarów z dróg na morze. Nabiera to w tej chwili bardzo realnego kształtu. Powstały tego typu autostrady pomiędzy Włochami a Francją i duże ilości ładunków zaczynają być kierowane na promy towarowe. Lada moment te inicjatywy zmaterializują się również w Polsce.
     
     Czy te autostrady nie pominą takich małych portów, jak np. w Elblągu?
     Autostrady zapewne tak, dlatego, że będą one wymagały dużych portów z odpowiednimi urządzeniami. Trudno wyobrazić sobie Elbląg jako największy na Bałtyku terminal kontenerowy. Z łatwością jednak można go sobie wyobrazić jako terminal pasażerski, niekoniecznie dla statków, które przewożą po trzy tysiące pasażerów, ale dla mniejszych jednostek. Oprócz tego wyobrażam sobie Elbląg jako wspaniałe centrum jachtingu, do którego zawijać będą wszystkie jachty z Bałtyku. Może to się miastu przysłużyć nie gorzej niż duży terminal przeładunkowy, a na pewno jest to przyjemniejsza działalność.

przyg. OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Czy zdjęcie robi szef od promocji miasta; czy mi sie wydaje??
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    dada(2003-02-20)
  • Tak, to jest Paweł Duk.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    szeba(2003-02-20)
  • Szanowny Duk Pawel to gosc od promocji miasta ? Zastanawiam sie nad kwalifikacjami ku temu - ze strony : www.sld.elblag.pl nie bardzo wynika, zeby mial chociaz blade pojecie o promocji. Swoja droga to ciekaw jestem pomyslow na promocje miasta - oczywiscie poza tym, ze Pan Duk wypromuje przez to siebie :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Plycom(2003-02-25)
  • www.sld.elblag.pl to adres strony w calosci
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Polycom(2003-02-25)
  • Ciekawe informacje na tym linku do SLD Elbląg. Wśród komisji problemowych jest m.in. komisja ds. mediów (sic!) - a cóż to panowie tam robicie w tej komisji? RadioKumitet już nie istnieje, cenzorów na Mysiej w Warszawie dawno pogonili a tu taki miły zakątek jak komisja ds. mediów; skoro w nazwie jest "problemowa" to tych problemów ciekaw jestem nadzwyczajnie. :-)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Inżynier od Nasłuchu(2003-02-25)
Reklama