Środa 12-12-2018, imieniny Joanny, Aleksandra
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek

W cieniu Iraku

Prokuratura Wojskowa w Elblągu wyjaśnia okoliczności śmierci w Iraku dwóch żołnierzy z jednostek w naszym regionie. Postępowanie zakończy się - być może - dopiero za około dwa miesiące.

Żołnierz z 1. Brygady Artylerii w Węgorzewie zginął w wyniku wybuchu miny - pułapki w lipcu ubiegłego roku, zaś sanitariusz z Żuławskiego Batalionu Remontowego w Elblągu - w sierpniu w zasadzce bombowej. Obaj zabici byli w trzeciej zmianie polskiego kontyngentu w Iraku, której ostatni uczestnicy wrócili do Polski w minioną sobotę.
     Początkowo śledztwo było prowadzone w Iraku, ale w związku z powrotem trzeciej zmiany do kraju, trafiło do Elbląga.
     - Postępowanie, które prowadzimy, ma charakter rutynowy i obejmuje m.in. wątek dotyczący dowódców poległych żołnierzy - wyjaśnia wojskowy prokurator garnizonu Elbląg, płk. Piotr Wojnowski. - Sprawdzamy m.in., czy dowódcy dopełnili swoich obowiązków i należycie zadbali o ich bezpieczeństwo.
     Od śmierci żołnierzy minęło już pół roku, ale wszystko wskazuje na to, że śledztwo nie zakończy się szybko. Prokuratorzy przesłuchują kolegów zabitych, trwa także ściąganie dokumentów, które określały obowiązki dowódców w czasie, gdy doszło do tragicznych wydarzeń. Jak wynika z naszych ustaleń, dowódcom najprawdopodobniej nie zostaną jednak postawione żadne zarzuty.
SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Całe szczęście że nasi żołnierze nie uczestniczą w żadnym poważniejszym konflikcie zbrojnym, bo wówczas połowa wojskowych to byliby prokuratorzy wyjaśniającą śmierć każdego poległego na polu walki. Gratuluję gorliwości. Przez takie właśnie akcje dowódcy wojskowi boją się podejmować jakiekolwiek decyzje i stają się zupełnie bezużyteczni.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    MaRS(2005-02-22)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kalendarz Książkowy A5 Firmowy
Żarówki LED
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Kalendarz Książkowy z Grawerem