Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

W cieniu Iraku

Prokuratura Wojskowa w Elblągu wyjaśnia okoliczności śmierci w Iraku dwóch żołnierzy z jednostek w naszym regionie. Postępowanie zakończy się - być może - dopiero za około dwa miesiące.

Żołnierz z 1. Brygady Artylerii w Węgorzewie zginął w wyniku wybuchu miny - pułapki w lipcu ubiegłego roku, zaś sanitariusz z Żuławskiego Batalionu Remontowego w Elblągu - w sierpniu w zasadzce bombowej. Obaj zabici byli w trzeciej zmianie polskiego kontyngentu w Iraku, której ostatni uczestnicy wrócili do Polski w minioną sobotę.
     Początkowo śledztwo było prowadzone w Iraku, ale w związku z powrotem trzeciej zmiany do kraju, trafiło do Elbląga.
     - Postępowanie, które prowadzimy, ma charakter rutynowy i obejmuje m.in. wątek dotyczący dowódców poległych żołnierzy - wyjaśnia wojskowy prokurator garnizonu Elbląg, płk. Piotr Wojnowski. - Sprawdzamy m.in., czy dowódcy dopełnili swoich obowiązków i należycie zadbali o ich bezpieczeństwo.
     Od śmierci żołnierzy minęło już pół roku, ale wszystko wskazuje na to, że śledztwo nie zakończy się szybko. Prokuratorzy przesłuchują kolegów zabitych, trwa także ściąganie dokumentów, które określały obowiązki dowódców w czasie, gdy doszło do tragicznych wydarzeń. Jak wynika z naszych ustaleń, dowódcom najprawdopodobniej nie zostaną jednak postawione żadne zarzuty.

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Całe szczęście że nasi żołnierze nie uczestniczą w żadnym poważniejszym konflikcie zbrojnym, bo wówczas połowa wojskowych to byliby prokuratorzy wyjaśniającą śmierć każdego poległego na polu walki. Gratuluję gorliwości. Przez takie właśnie akcje dowódcy wojskowi boją się podejmować jakiekolwiek decyzje i stają się zupełnie bezużyteczni.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    MaRS(2005-02-22)
Reklama