Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 16-01-2018, imieniny Włodzimierza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Światełko do nieba Światełko do nieba

W Elblągu też

Zgodnie z modą, która dotarła do nas z Francji, członkowie działającego w Elblągu Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Francuskiej obchodzili w czwartek (16 listopada) święto Beaujolais Nouveau. Jest to święto młodego, francuskiego wina obchodzone w trzeci czwartek listopada - jako podsumowanie winobrania.

I mimo, że wino Beaujolais Nouveau nie jest trunkiem o wykwintnym smaku, a raczej - jak mówią znawcy - zaledwie sfermentowanym sokiem, to butelki młodego rocznika z powodzeniem sprzedają się w tym czasie w wielu krajach świata.
     Członkowie elbląskiego oddziału Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Francuskiej obchodzili w tym roku święto Beaujolais Nouveau w restauracji Galeona, gdzie od kilku miesięcy pracuje młody Francuz.
     Relacja Marty Hajkowicz:
     

MH
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Gdyby polscy obszczymurki mieli bogatego sponsora, moznaby wypromować jabola. Kwestia kasy i pomysłu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    reuters(2006-11-18)
  • Rówież uważam, że winom z tzw. "niższej" półki należy się odpowiednia promocja. Potocznie jabol kojarzy się niestety z brudnym menelem sączącym ów specyfik gdzieś pod mostem. Jednak wiadomo, że pośród wielu win kuszących klienta niską ceną znajdują się prawdziwe perełki, które doceni każdy miłośnik plenerowych promili. Choć Byx jest już dzisiaj chyba tylko legendą, na sklepowych półkach natrafić można na takie specyfiki jak Komandos, Normandia, Cavalier, czy też szeroka gama produktów z pobliskiego Kwidzyna, gdzie siedzibę ma najwybitniejsza rodzima rozlewnia (określenie "winnica" byłoby raczej na wyrost), czyli firma Mix. Oferuje ona pełen zakres napojów, dla każdego coś miłego. Tak więc dla mniej wymagających klientów znajdzie się zarówno trunek o ogólnokrajowej sławie - Arizona, jak i przesycony piekielnymi złożami siarki Belzebub. Dla tych, którzy nie preferują obecności pierwiastka o symbolu "S" w bukiecie smakowym, dostępna jest szeroka gama win białych i czerwonych. Nazwy nie są być może wygórowane, jednak zawierają w sobie główną wskazówkę, jaką kieruje się konsument. Cherry, Malina, Dzika Róża, Czarna Porzeczka (czerwone), Cytryna i Mięta (białe, zwłaszcza Cytryna pozwala poczuć morską bryzę i zachęca do przygód rodem z filmu "Piraci z Karaibów"). Występuje kilka wersji pojemnościowych, w tym popularny wśród młodzieży "gówniarz" (0,33l, idealny na szkolną przerwę). Niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swe wino mają.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    pan Janek(2006-11-18)
  • dla mnie "czar tesciowej" to rarytas
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-11-19)
Reklama