Środa 24-10-2018, imieniny Antoniego, Marcina
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Wikingowie na wyciągnięcie ręki

 
Elbląg, Wikingowie na wyciągnięcie ręki O bogach, demonach, karłach i olbrzymach. Wikingowie wierzyli w magię (fot. AD)
Rek

Paciorki szklane i bursztynowe, zapinki z mosiądzu, srebra czy z brązu, grzebień z poroża, drewniane plansze do gry oraz pionki wykonane z zębów konia i kości walenia. Są i topory, naczynia ceramiczne, a nawet łyżwy. Są też amulety i przedmioty magiczne. Tu naprawdę żyli, pracowali, walczyli, ale i bawili się Wikingowie. Truso nie jest już legendarne jak Atlantyda. Dzięki archeologom możemy zobaczyć, a nawet dotknąć intrygującego świata sprzed wieków. I to wszystko w elbląskim Muzeum. Zobacz fotoreportaż.

Truso - wikiński port, miejsce handlu i rzemiosła - było znaczącym elementem historii wczesnośredniowiecznej Europy. Obok Hedeby, Birki, Wolina czy Starej Ładogi osada była jednym z tych miejsc, które umożliwiły wprowadzenie „barbarzyńskiej” Europy na nowe, integrujące drogi rozwoju. W czasie bez mała 400 lat, jakie upłynęły od wydobycia na światło dzienne przekazu żeglarza Wulfstana o jego podróży do Truso w końcu IX wieku, urosło ono do rangi legendarnego miasta, porównywalnego z antyczną Troją czy Atlantydą. Odkryte w roku 1981 przez pracownika elbląskiego muzeum, dr Marka Jagodzińskiego, wciąż fascynuje miłośników historii i badaczy.
     Dziś (18 maja) w budynku Podzamcza Muzeum Archeologiczno-Historycznego otwarta została wystawa pn. "Truso- legenda Bałtyku". Jej wagę podkreślała dyrektor Maria Kasprzycka: - Truso nie jest tylko nasze, elbląskie czy nawet polskie. To wspomnienie czasów świetności całej gospodarki nadbałtyckiej – wskazywała dyrektor Muzeum Maria Kasprzycka. Wagę ekspozycji doceniło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, przyznając na jej organizację grant w wysokości 140 tys. zł.
     - Czym dla nas, mieszkańców Powiśla, południowej części Warmii, Pomorza jest Truso? Gdy byłem małym chłopcem, słyszałem od ojca fascynujące opowieści o tej legendarnej osadzie – wspominał dziś Piotr Żuchowski, wiceminister kultury. - Osada przestała być mityczna, gdy znalazł się człowiek [mowa o dr Marku Jagodzińskim – red.], który swoimi badaniami doprowadził do tego, że dziś możemy powiedzieć "Odnaleźliśmy legendarne miejsce!". Wystawa jest wspaniała, bardzo obrazowa, na której zgromadzono konkretne muzealia, konkretne artefakty. Jako mieszkaniec subregionu, jako wiceminister kultury i generalny konserwator zabytków – dziękuję.
     Sam dr Marek Jagodziński, który dziś odebrał wyróżnienie resortowe – Gloria Artis – skromnie zapraszał do oglądania ekspozycji: - To nowa wystawa, w nowej oprawie plastycznej, która pokazuje do tej pory nieeksponowane oblicze osady Truso.
     A jest co oglądać. Dzięki wsparciu finansowemu ministerstwa kultury oraz miasta, zainwestowano w multimedia, przez co wystawa jest nowoczesna. Jednak to tylko oprawa, główną rolę odgrywają wszak skarby odkryte podczas prac archeologicznych. A te są one interesujące. Wyroby rzemiosła typowo skandynawskiego, zapinki, paciorki szklane, których badacze znaleźli na terenie dawnego Truso ponad 700 sztuk.
     - Znaleźliśmy w Truso ponad 15 elementów mieczy w różnym stadium obróbki – opowiadał dr Marek Jagodziński. - Przynajmniej je tu składano, ale moim zdaniem także produkowano. Świadczy to, że Truso musiało być niezmiernie ważnym miejsce, bo nie każdy miał pozwolenie na produkcję broni.

  Dr Marek Jagodziński opowieściami o Wikingach zainteresował wiceministra kultury Piotra Żuchowskiego i Witolda Wróblewskiego, prezydenta Elbląga (fot. AD) Dr Marek Jagodziński opowieściami o Wikingach zainteresował wiceministra kultury Piotra Żuchowskiego i Witolda Wróblewskiego, prezydenta Elbląga (fot. AD)

Ale na ekspozycję składają się także topory, noże, naczynia ceramiczne – m.in. produkowane w Nadrenii dzbany w koszach służące do przewożenia wina. Są nawet łyżwy i raki do chodzenia po lodzie. Można z bliska obejrzeć zakład tkacki, kompas słoneczny, fragment łodzi. I kolekcję gier – plansze drewniane, a pionki bursztynowe lub wykonane z zębów konia bądź z kości walenia.
     - Truso to osada symboliczna, ważny temat na przyszłość, na którym będzie można tworzyć produkt turystyczny miasta i okolic – stwierdził Witold Wróblewski, prezydent Elbląga. - A wystawa będzie na pewno ważnym wydarzeniem kulturalnym tego roku.
     W Elblągu trwa też dwudniowa międzynarodowa konferencja naukowa „Wikińska globalizacja – Truso z perspektywy bałtyckich ośrodków handlowych”.
     
     

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu
     

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Agama brodata
Fretka
ichtovit
karma p. falista