Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 27-04-2018, imieniny Zyty, Teofila
 
Rek

UWAGA!

Wolno pływać! cd.

Elbląg, Wolno pływać! cd. Rys. Grzegorz Konopski

Temat rzekomej blokady portu elbląskiego przez rezerwat przyrody „Zatoka Elbląska” spotkał się z dużym zainteresowaniem naszych Czytelników i wywołał ożywioną dyskusję w rubryce „moim zdaniem”. Aby rozwiać wszelkie wątpliwości udałem się do Starostwa Powiatowego żeby spojrzeć na odpowiednie mapy.

Rezerwat, podobnie jak każda inna nieruchomość, składa się z określonej ilości działek geodezyjnych. Każdy, kto posiada jakąkolwiek działkę wie doskonale, że może postawić płot albo ją zaorać tylko w tych ściśle wytyczonych przez geodetów granicach. Już stary Kargul przekonał się boleśnie, że nie wolno naruszać tej zasady.
     Na działki geodezyjne podzielone są również wody śródlądowe, w tym oczywiście i rzeka Elbląg. Na granicy z rezerwatem płynie ona przez działki o numerach 89 i 159/1. Żadna z tych działek nie jest wymieniona w zarządzeniu Ministra Ochrony Środowiska, które powoływało rezerwat „Zatoka Elbląska”. Cała reszta jest już tylko beletrystyką. Powoływanie się na jakieś inne niż geodezyjne mapy, nawet gdy są wydawane przez z pozoru poważne instytucje, nie niesie za sobą żadnych skutków prawnych, co najwyżej świadczy o rzetelności ich twórców.
     Nie zmienia to faktu, że rozporządzenia w sprawie rezerwatu przygotowywane były wyjątkowo niechlujnie. Oprócz wspomnianego w poprzednim artykule „zachodniego brzegu”, znajdujemy w nich chociażby takie kwiatki jak wsie o nazwach „Jagodna” i „Nowakowi”. Być może w dobrym amerykańskim filmie ława przysięgłych uznałaby w oparciu o te błędy rezerwat za nieistniejący. W naszej praktyce prawnej podstawą jest zawsze rejestr gruntów i dlatego myślę, że gdyby sprawa jakimś cudem znalazła się w sądzie, to nie ma wielkich szans na uznanie rzeki za część rezerwatu.
     W całej tej sprawie trudno oprzeć się wrażeniu, że pod pozorem troski o przestrzeganie prawa toczy się walka o likwidację rezerwatu, który naruszył interesy właścicieli gruntów w jego rejonie. Nie moją rzeczą jest rozstrzyganie, kto w tej walce ma rację. Jestem natomiast głęboko przekonany, że szerzenie informacji przez jedną ze stron konfliktu, o rzekomym zakazie korzystania z toru wodnego na rzece Elbląg, zdecydowanie źle służy rozwojowi turystyki w naszym regionie.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Krótko, zwięźle i na temat, a w dodatku bez błędu w skrócie "cd. ". Koniec i bomba, a pan K. jest trąba
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2008-07-23)
  • Panie Gęsicki. Co Pan chce udowadniać - to co zostało dawno udowodnione czy nawołuje Pan publicznie do anarchii. Zastanów się Pan chwilę i odpowiedz na pytanie. Czy jadąc samochodem gdy zauważy Pan ograniczenie prędkości to leci Pan do Starostwa i sprawdza Pan nr. działki geodezyjnej i ważność decyzji administracyjnej nakazującej ograniczenie prędkości czy Pan hamuje do prędkości określonej na znaku. W sprawie chodzi o to, że wskutek radosnej twórczości urzędników w świat poszła informacja. że tor wodny znajduje się w rezerwacie i przez lata nikt tego nie raczy odkręcić. Tylko tyle i aż tylko tyle. POzdrawiam i życzę zdrowia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    seniorek(2008-07-23)
  • Seniorek, jak żeś taki praworządny, to się zamknij w swoim rezerwacie i nie strasz mi klientów. Ja w swoim pensjonacie nad zalewem potrzebuje klientów, a nie bzdurnego dzielenia włosa na czworo.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    pensjonat(2008-07-23)
  • Problem powstał po likwidacji wojewodztwa elblaskiego. marek
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2008-07-23)
  • cdn. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2008-07-23)
  • Po prostu pan K, to nasz elbląski Macierewicz, a e24 to nasze lokalne r. Maryja i tyle. Kto lubi to słucha reszta leje na to.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    TomC(2008-07-23)
  • Jeden urzędas strzeli babola, reszta za nim powtarza. A to Polska właśnie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2008-07-23)
  • Panie Kulas, a jakie mapy Pan posiada, może te same ze starostwa, czy jakieś inne, a moze swoje. Niech Pan wreszczie to wyjaśni, zeby wszyscy zrozumieli, o co chodzi. Jest rzeka Elbląg w rezerwacie, czy nie, bo chcialbym popłynąc na Zalew i żeby mnie krew nie zalala jak mnie ktoś zatrzyma. W najgorszym przypadku powolam sie na Pana lub na Pana Wlodka.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    żaglowiec(2008-07-23)
  • Kogo obchodzi jakis kanal i zegluga. Zwykla rozrywka dla malkontentow. Ciekawe ze Panowie Pukin i autor jeszcze sobie do gardel nie skoczyli.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    piszacynaforum(2008-07-23)
  • rysunek jest debilny, autor chyba nie wie, że sanepid wydał zakaz kąpieli, więc po co ta lornetka? a może autor nie wie, ze człowiek to nie statek, że ma skórę? prócz tego mapki sa załącznikami, a więc jeśli jest sprzecznośc pomiędzy aktem a mapa to nalezy ja usunąć, a żeby ją usunąc to nalezy to zrobic za darmo, no wlaśnie za darmo? to nie do pomyslenia aby to zrobic za darmo, tyle pracy i teraz za darmo, a miała być taka KASA, Panie Włodku napisze Pan dlaczego za darmo, a nie za kasę?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    yetrometo(2008-07-23)
  • @yetrometo Tak, tak, to lornetka = ] Może jeszcze zdjęcie Ci nią zrobić ? Mapa jest tylko odwzorowaniem tego co jest / było w terenie (plus ewidencja czy co tak komu się żywnie widzi), a teren rezerwatu został administracyjnie ustalony w granicach tych i tych działek. Skoro urzędnicy sami nie potrafią dojść do tego o co chodzi, to trzeba im pomóc. Nie każdy ma wykształcenie i wiedzę odpowiednie do zajmowanego przez niego stanowiska, jak to zresztą często w Polsce bywa.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Dinaeel(2008-07-23)
  • Szanowny Panie Włodku Gęsicki! Wreszcie mi Pan wytłumaczył merytorycznie o co chodzi. Serdecznie dziękuję; popłynę z poczuciem przestrzegania prawa. A Pana Kulasa zawsze podejrzewałem o celowe rozpowszechnianie kłamstw.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    lewicki(2008-07-24)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata Mini
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok (bez czytnika)
Hosting WWW BIZNES
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata (bez czytnika)