Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Wystartuję w Tour de France

Z Piotrem Wadeckim, kolarzem belgijskiej zawodowej grupy Domo Farm-Frites rozmawia Krzysztof Fedak
     
     Zakończył się tegoroczny sezon kolarski. Czy jesteś z niego zadowolony?
     
     - Jestem bardzo zadowolony z tego sezonu. Powiem szczerze, że nie spodziewałem się, iż tak dobrze będzie im szło w tym roku. Teraz przyszedł czas na zasłużony odpoczynek. Nie znaczy to jednak, że odkładam rower w kąt. Staram się wypoczywać czynnie. Dwa, trzy razy w tygodniu siadam na rower i przemierzam różne trasy. Ostatnio bardzo często jeżdżę po lesie na rowerze górskim. Poza tym staram się nadal utrzymywać wysoką formę. Chodzę na pływalnie, trochę biegam.
     
     Dlaczego zdecydowałeś się startować w belgijskiej grupie Domo?
     
     - Ponieważ jest to bardzo silna ekipa, która plasuje się na drugim bądź trzecim miejscu w rankingu UCI. Grupa Domo Farm-Frites powstała z fuzji belgijskiej grupy Domo, którą sponsoruje światowa firma produkująca wykładziny oraz holenderskiej grupy Farm-Frites, wielkiego producenta frytek. Siedzibą klubu jest Cortrick, a szefem ekipy Patrick Lefevre. Jazda w takim zespole pozwoli mi na starty w najważniejszych imprezach kolarskich świata, takich jak np. Tour de France, Diro d\'Italia czy Vuelta Espania.
     
     Czy poznałeś już swoich kolegów z nowej grupy?
     
     - Zaraz po mistrzostwach świata byłem w Belgii i widziałem się z nimi. W naszej ekipie będzie startowało kilku naprawdę bardzo dobrych zawodników. Warto tu wymienić chociażby tegorocznego mistrza świata Romansa Vainsteinsa (Łotwa), Belga Johana Museeuwu, oraz Axela Merckxa, syna słynnego Ediego, którego chyba przypominać nie trzeba. Dobrych nazwisk jak widać w Domo nie brakuje. Są tam superkolarze i na pewno ciężko będzie się przebić do podstawowego składu
     
     Twoi koledzy z grupy Mróz Supradyn Witaminy po zakończeniu sezonu otrzymali sporo ciekawych propozycji. Czy ty także miałeś w czym wybierać?
     
     - Dwuletni kontrakt z grupą Domo podpisałem już pod koniec czerwca tego roku. Nie ukrywam, że po Tour de Pologne i po Igrzyskach Olimpijskich miałem bardzo dużo, nawet korzystniejszych ofert jednak jak już wcześniej powiedziałem kontrakt był już podpisany i nie mogłem zmienić swojej decyzji.
     
     Jak będzie wyglądał twój przyszły sezon w nowej grupie?
     
     - Już 7 grudnia rozpoczyna się krótkie zgrupowanie organizacyjne w Hiszpanii, które potrwa tydzień czasu. Następnie 18 bądź 19 stycznia wracamy do Belgii gdzie odbędzie się prezentacja całej ekipy. Pierwszy wyścig w nowej grupie zaplanowano na 2 lutego. Będzie to Vuelta de Majorka. Tak więc do końca lutego będziemy jeździli we wszystkich hiszpańskich wyścigach, a w marcu w Belgii wyścigi klasyczne.
     
     A jakie są szanse na to, że wystartujesz w Tour de France?
     
     - Mam nadzieję, że pojadę w tak dużym wyścigu. We wcześniejszych rozmowach z dyrektorami sportowymi grupy Domo umawialiśmy się, że zostanę wystawiony do składu w jednym z trzech wielkich wyścigów. Mam nadzieję, że będzie to właśnie Tour de France.
     
     Czy ekipę Domo zobaczymy na przyszłorocznym Tour de Pologne?
     
     - Tak, moja grupa przyjedzie na Tour de Pologne i na pewno ja także wystartuję w tym wyścigu.
     
     Tak na zakończenie poradź naszym młodym elblążanom, co trzeba robić, aby stać się tak dobrym kolarzem zawodowym jak ty?
     
     - Myślę, że przede wszystkim trzeba systematycznie trenować. To jest najważniejsze. Pamiętam jak jeszcze byłem młodym chłopcem i w soboty i niedziele, bez względu na pogodę, jechałem na trening. Często wracałem z niego zmoczony i przemarznięty, a moi koledzy w tym czasie bawili się na dyskotece czy szli do kina. Wtedy było mi naprawdę ciężko, jednak teraz to zaprocentowało i teraz zbieram tego żniwo. Jeżdżę po świecie, zwiedzam i tego nikt mi już nie zabierze. Tak więc proponuję trening i jeszcze raz trening, a w przyszłości na pewno się to opłaci.
     
     Dziękuję za rozmowę.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama