Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Za chlebem za granicę

- Nie radzę jechać do pracy za granicę bez, choćby skromnej, znajomości języka - przestrzega Barbara Kurek z elbląskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Olsztynie. - Planując taki wyjazd trzeba też poznać podstawowe kwestie związane z podjęciem pracy w obcym państwie, no i korzystać z legalnego pośrednictwa.

Tak naprawdę, nie wiadomo, ilu Polaków pracuje za granicami kraju. Raport „Gazety Wyborczej” podaje dość rozbieżne dane - od pięciuset tysięcy do nawet dwóch milionów ludzi. Wiąże się to m.in. z brakiem konieczności rejestrowania się przed planowanym wyjazdem „za chlebem”.
     W elbląskim biurze WUP codziennie pojawia się nawet kilkadziesiąt osób zainteresowanych wyjazdem i zagranicznymi ofertami pracy. Przychodzą ludzie w różnym wieku i z różnym wykształceniem. Najwięcej chętnych jest do podjęcia pracy w Anglii i Irlandii, ale też kuszą się na oferty ze Słowacji, Szwecji, Danii czy wciąż popularnej Hiszpanii. Barierą dla wielu są konkretne wymagania dotyczącego umiejętności zawodowych, bo pracodawcy szukają specjalistów, a nie tzw. złotych rączek. Czasem okazuje się, że oferta z Zachodu jest mniej opłacalna niż ta z Polski.
     - Tak jest choćby w przypadku pewnej specjalności spawaczy poszukiwanych w Hiszpanii - mówi Barbara Kurek. - Są oni tak dobrze opłacani w kraju, że wyjazd „na saksy” jest bez sensu.
     W biurze WUP zainteresowani otrzymają broszury i ulotki z podstawowymi informacjami dotyczącymi praw pracownika za granicą. Niewielu bezrobotnych wie o tym, że po wypełnieniu formularza E 303 przysługujący im w Polsce zasiłek jest wysyłany przez trzy miesiące za granicę. Oczywiście w krajowym wymiarze. Albo że formularz E 301 zapisany w zagranicznym urzędzie pracy potwierdzi okresy zatrudnienia i ubezpieczenia. Takich przydatnych rzeczy jest znacznie więcej i dobrze jest je poznać przed wyjazdem.
     Barbara Kurek poleca też dwa adresy internetowe, gdzie znaleźć można rzetelne oferty pracy:
     www.up.gov.pl i www.eures.praca.gov.pl. I przypomina - czytać podpisywane umowy, nie oddawać pośrednikom czy pracodawcy dokumentów oraz zabierać na wyjazd pieniądze, by - w razie niepowodzenia - mieć za co żyć i za co wrócić.
     

Mira Stankiewicz - Telewizja Elbląska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama