Czwartek 15-11-2018, imieniny Alberta, Leopolda
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Za wysoka cena za ciszę

 
Elbląg, Za wysoka cena za ciszę Psi hałas mają ograniczyć ekrany akustyczne oraz ogrodzenie z pustaków (fot. arch. WS)
Rek

Aby załagodzić spór z jednym z mieszkańców, któremu przeszkadzały szczekające psy, miasto postanowiło przebudować ogrodzenie schroniska i zainstalować ekrany dźwiękochłonne. Niestety, oferta firmy, która stanęła do przetargu okazała się za droga. Prace więc prędko nie ruszą.

W 2013 r. mieszkaniec jednego z domów sąsiadujących ze schroniskiem dla bezdomnych zwierząt pozwał miasto, bo to ono jest właścicielem schroniska. Przeszkadzał mu hałas, dlatego domagał się wypłaty comiesięcznego odszkodowania albo zainstalowania ekranów dźwiękochłonnych. Władze odpierały zarzuty argumentując, że schronisko istnieje od 40 lat, a właściciel kupił działkę, kiedy obiekt już istniał, więc powinien wiedzieć, że w sąsiedztwie są psy.
     Sprawę przez półtora roku badał elbląski sąd. Kluczowym dowodem miała być opinia biegłego w sprawie natężenia hałasu, której ostatecznie nie wykonano. Na wyłożenie 7 tys. zł dla firmy zewnętrznej nie zdecydował się powód. Zmienił natomiast swoje roszczenia. Domagał się usunięcia klatek dla zwierząt, które sąsiadują z jego działką, odtworzenia nasady drzew w tym miejscu oraz ograniczenia liczby zwierząt prawie o połowę. Z kolei miasto zaproponowało, że uzupełni nasadzenie drzew przy schronisku, będzie propagowało adopcję zwierząt i zwiększenie liczby wolontariuszy w placówce, a także uzupełnienie ogrodzenia. W grudniu ub.r., na wniosek obu stron, postępowanie zostało zawieszone. Jednocześnie miasto zobowiązało się do stworzenia projektu ogrodzenia. Został on już wykonany, a powód nie zgłosił żadnych uwag. Ogłoszono zatem przetarg na przebudowę ogrodzenia i ustawienie ekranów dźwiękochłonnych, które miałyby się pojawić wzdłuż linii ogrodzenia wybiegów i kojców dla psów od strony działek mieszkalnych.
     Ofertę złożyła tylko jednak firma - Via Polonia S.A z Poznania. Niestety, przekracza ona znacznie kwotę, jaką miasto zamierza wydać na tę inwestycję (miasto: 144 tys. zł; Via Polonia: 248 tys. 633 zł). Urzędnicy analizują za i przeciw, ale prawdopodobnie ogłoszony zostanie kolejny przetarg.
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Dlaczego my podatnicy mamy teraz ponosić koszty zmian aby dogodzić komuś, kto sie tam wybudował? jego dezycja jego problem i aby usunąć problem powinien sam ponieść te koszty. To tak samo jak ktoś kupi działkę przy lotnisku, a potem będzie pisał skargi na chałas silników,
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    49 0
    ell(2015-07-29)
  • Za takie pieniądze to się buduje dom, a nie kawałek płotu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    26 0
    Azor(2015-07-29)
  • 150 tys, zł miasto ma wydać na jakiś płot, tylko dlatego, że sobie ktoś postawił domek, jakiś żart, czy my nie mamy większych potrzeb w mieście, tylko ponosić koszty nieprzemyślanych decyzji jednego mieszkańca?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    42 0
    ktosik5(2015-07-29)
  • Hmm analogicznie jak mieszkam głównej przy ulicy to mogę też iść do sądu o odszkodowanie ? A może ci co mieszkają przy torach powinni iść do sądu po odszkodowania, pewnie hałas przekracza 100 decybeli jak jedzie pociąg. Najpierw trzeba kupić taniej dom/działkę gdzie blisko schronisko, wysypisko etc. a potem iść do sądu. Paranoja i głaskanie wyłudzaczy po plecach.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    36 0
    Zdunaj(2015-07-29)
  • Schronisko istnieje około 40 lat i cały czas w tym samym miejscu. Peniacz, który walczy z miastm wiedział doskonale jakie będzie miał sąsiedztwo i rodzi sie pytanie czy już wtedy myślał o dojeniu odszkodowania czy wpadł na ten genialny pmysł po zamieszkaniu w tym domu?Cóż, mieszkam tuż obok kościoła i ustawiczne walenie w dzwony też zakłóca mi spokój zwłaszcza w niedziele i święta a juz najbardziej gdy po nocy chce się zdrzemnąć a tu biją w te dzwony jak oszalali. Poczekam na ozstrzygnięcie Sądu i jeśli przyzna rację powodowi złoże pozew przeciwko Kurii o naruszanie mojego spokoju. To nic, że kościół wybudowano tu kupę lat nim sie wprowadziłem, niech płacą mi odszkodowanie a co?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    27 1
    (2015-07-29)
  • to ja też poproszę taką barierę dźwiękochłonną. Mieszkam na Bema przy ulicy i torowisku. .. Straszny hałas. Kiedy wprowadzaliśmy się do bloku 30 lat temu nie jeździło tyle samochodów. Teraz jest ich mnóstwo i mi przeszkadzają. Oto moje żądania -instalacja ekranu dźwiękochłonnego -odszkodowanie 2 tys. miesięcznie (taka promocja;P) -redukcja liczby samochodów w mieście!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    24 0
    anahana(2015-07-29)
  • Wszystko prawda, co piszecie. Koleś chce po prostu wyłudzić pieniądze. Niech się sądzi i mam nadzieję, że przegra.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    20 1
    (2015-07-29)
  • A moim zdaniem to cwaniak i naciągacz, napewno to już sobie zaplanował budując się w tym miejscu - niech sobie kupuje i stosuje zatyczki do uszu - albo niech się wybuduje koło cmentarza tam będzie miał CISZĘ !!!!! Dlaczego miasto ma ponosić koszt, nie pozwólmy na to. Ten pan powinien sam pokryć koszty.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    20 1
    (2015-07-29)
  • Schronisko, trzymam za Was kciuki - nie dajcie się. Facet musi sam ponieśc koszty. Niech założy sprawę to napewno przegra. Pozdrawiam.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    26 1
    (2015-07-29)
  • Dokładnie jeśli ktoś sobie wybudował tam dom to mógł wcześniej pomyśleć o tym a nie teraz!!! Na zachodzie nie bawią się w jakieś potyczki tylko krótko -wybudował się Pan czy Pani to trzeba było wziąć pod uwagę. Po drugie to wredniejsi i bardziej są hałaśliwi ludzie niż zwierzęta. Darcie się na imprezie przy grillu nikomu nie przeszkadza ?? Nie powinni brac pod uwagę tego bo domek ma, buduje wie gdzie buduje!!!!!1
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    17 0
    cudzy(2015-07-29)
  • a ja poproszę o obcięcie gałęzi drzew przy chodnikach bo ptaki srają nam na łby i nie można normalnie przejść! Myślę że taka inwestycja dogodzi większej liczbie mieszkańców niz tylko jednemu. .. i pewnie będzie mniej kosztować;)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 0
    dnigga(2015-07-29)
  • Osoba której to przeszkadza to jedno. A sąd???? Temida naprawdę jest ślepa. Dlaczego wydał taki wyrok? Przecież ci ludzie wiedzieli gdzie się budują więc dlaczego podatnik ma płacić teraz za ekrany? Są ważniejsze i bardziej uzasadnione potrzeby w mieście. Śmieszny wyrok- nie naszkodę schronisku (na szczęście) ale na kieszeń podatnika. Śmieszne. A osóbka, której tak to uwłacza to z własnych pieniążków niech sobie ekran postawi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    11 0
    (2015-07-29)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna III
Kuchnia nowoczesna
RTV + SZAFA
Kuchnia nowoczesna II