Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 24-05-2018, imieniny Zuzanny, Joanny
 
Rek

UWAGA!

Zawód: kynoterapeuta

 
Elbląg, Zawód: kynoterapeuta Głaskanie psiaka i ile radości! (fot. AD)
Rek

Wiadomo, pies jest najlepszym przyjacielem człowieka. Nieoceniony kompan podczas spacerów, pocieszyciel na małe smuteczki, wierny, oddany. Jest lekarzem duszy, ale i ciała. Mieszaniec Maksiu, jego dwie koleżanki rasy cavalier oraz dostojny pies pasterski to ekipa, która niesie pomoc niepełnosprawnym maluchom. W ich towarzystwie nawet długa, męcząca rehabilitacja jest wesoła.

1 lipca, już po raz drugi w Polsce, a po raz pierwszy w Elblągu obchodzony był Dzień Kynoterapeuty. Fundacja Psy Dzieciom zorganizowała festyn dla najmłodszych na Pl. Kazimierza Jagiellończyka. Można było popatrzeć, jak małe i dużo czworonogi pokonują tor przeszkód, pogłaskać futrzaka, a nawet wtulić się w jego sierść, co z radością czyniły maluchy. Był także konkurs plastyczny z nagrodami. Wszystko po to, by elblążanie zapoznali się z pracą kynoterapeutów i ich czworonożnych przyjaciół.
     
     Kim jest kynoterapeuta wyjaśniała Joanna Kijowska-Lasek z Fundacji Psy Dzieciom:
     - Zawód: kynoterapeuta został zatwierdzony dopiero dwa lata temu. To osoba, która pracuje z niepełnosprawnymi, zajmuje się terapią z psem. Pracujemy także ze zdrowymi dziećmi edukując je w zakresie wychowania czworonoga, pielęgnacji i opieki. Uczymy bezpiecznych postaw w stosunku do zwierząt, bo liczba pogryzień ciągle wzrasta. Jednak naszą główną rolą jest praca terapeutyczna z wykorzystaniem psiaka, który musi być odpowiednio przygotowany, przeszkolony i musi zdać egzamin.
     
     Czy każdy pies nadaje się na terapeutę?
     - Nie. Na pewno nie mogą to być psy stróżujące, psy bojowe, z ras, które w swojej pierwotnej użytkowości mają zachowania agresywne. Takie psy bowiem mogą zaatakować. Nawet dobrze wyszkolone, bardzo posłuszne na sali rehabilitacyjnej będą nieprzewidywalne. Wystarczy, że znajdą się w sytuacji, która dla nich jest stresowa. Nie mamy gwarancji, że nie zareagują tak, jak mają w pierwotnym instynkcie.
     
     Jakie więc rasy są pożądane?
     - Mamy labradora, dwa cavaliery i berneńskiego psa pasterskiego. Mamy jeszcze Maksia, który jest mieszańcem. Raczej preferujemy psy rasowe, ze względu na przewidywalność charakteru, aczkolwiek zdarzają się wyjątki. Maksio jest naszym najnowszym nabytkiem.

 


     Kiedy zaczyna się szkolenie psiego terapeuty?
     - Nasze psy są przygotowywane do swojej pracy od urodzenia. Najpierw wyszukujemy odpowiedniej hodowli pod kątem charakteru szczeniaka. Jeszcze w hodowli prowadzona jest jego wczesna socjalizacja. Gdy przejmujemy dwumiesięcznego psiaka to dalej z nim pracujemy pod kątem naszych działań. Pies mieszka z kynoterapeutą, uczestniczy w jego codziennym życiu.
     
     Gdzie w Elblągu można szukać pomocy kynoterapeuty?
     - Założyliśmy Fundację Psy Dzieciom, która mieści się przy ul. Płk. Dąbka 94 a. Poza tym każdy z nas pracuje w różnych miejscach, na przykład ja prowadzę zajęcia z kynoterapii w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym przy ul. Kopernika. Prowadzimy też zajęcia na turnusach rehabilitacyjnych w „Krasnalu” [poradnia rehabilitacyjna dla dzieci i młodzieży przy ul. Królewieckiej – red.]..
     
     Czy małym pacjentom podoba się taka forma terapii?
     - Zazwyczaj tak, bo to jest terapia przyjemna. Dzieciaki ze zwierzęciem nawiązują inne relacje niż z drugim człowiekiem. Szczególnie dzieciaki niepełnosprawne, które spędzają długie godziny na rehabilitacji i są już tym zmęczone. Gdy na sali pojawia się pies, pojawia się też element zabawy. Naszym zadaniem jest, by w tej zabawie ukryć konkretne ćwiczenia. Mali pacjenci chętniej je wykonują. Chętniej zrobią coś z psem, dla psa, niekoniecznie dla nas, terapeutów (śmiech). Jest to dla nich bardziej atrakcyjne. Dodatkowo, pies nigdy nie spojrzy dziwnie czy inaczej na dziecko z niepełnosprawnością. Z dorosłymi bywa różnie i nie mówię tu o terapeutach, ale o zwykłych ludziach, których te dzieci na co dzień spotykają. Zwierzak akceptuje zawsze.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

AMK Komoda 1
AMK Meble Szafka pod RTV 2
AMK Kuchnia 2
Promocja RATY 0%