Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 17-08-2017, imieniny Jacka, Julianny
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Po burzy na Sadowej Po burzy na Sadowej

Zmiana czasu – oszczędność czy uciążliwość?

 
Elbląg, Zmiana czasu – oszczędność czy uciążliwość? fot. AD
Rek

W najbliższą niedzielę (30 października) nastąpi zmiana czasu z letniego na zimowy. Oznacza to, że będziemy mogli pospać o godzinę dłużej. Gorzej będzie na wiosnę, gdy organizm zmęczony zimą i pracą będzie musiał się uporać z „przestawieniem” na czas letni. Czy jest więc sens?

Przy zmianie czasu obstaje nadal około 70 krajów na świecie. Nie wprowadziła go m.in. Japonia i Islandia, nad ujednoliceniem czasu zastanawiają się również władze Rosji, argumentując to niekorzystnym wpływem zmian czasu na zdrowie obywateli i transakcje bankowe oraz gospodarkę. We wrześniu ze zmian czasu zrezygnowała Ukraina. Tam stwierdzono, że po zmianach wzrasta o 60 procent liczba pacjentów z problemami kardiologicznymi i aż o 160 procent liczba dzieci korzystających z pomocy pediatrów.
     W PRL zmianę czasu argumentowano korzyściami wynikającymi z bardziej efektywnego wykorzystania światła słonecznego (dziennego). Czy jednak w dobie elektrycznych kuchenek, ogrzewania czy czajników, w których przez cały rok w pracy parzymy wodę na herbatę, ma to jeszcze sens? Zdrowy rozsądek podpowiada, że nie. A jak ciężko jest przestawić się na poranne wstawanie przy zmianie czasu na letni, „pozbawiającej” nas godziny snu, przypomina sobie każdy co roku – niestety, od kilkudziesięciu już lat…
     A wystarczyłoby jedno skuteczne rozporządzenie, jedna uchwała. Tak, jak obecnie wystarcza jedno, aby „czas letni” został odwołany i zastąpiony przez „czas zimowy”. Dzieje się to na podstawie Rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z 15 marca 2004 roku w sprawie wprowadzenia i odwołania czasu letniego środkowoeuropejskiego (Dziennik Ustaw Nr 45 z dnia 19 marca 2004 r., poz. 418). Zgodnie z rozporządzeniem, w niedzielę należy przestawić wskazówki zegarów z godziny 3 minut 00 na godzinę 2 minut 00, która będzie godziną początkową czasu zimowego.

Marta Kowalczyk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • W dzisiejszych czasach, wysokie ceny prądu, "luxus oszczędności"energii jest nie zauważalny. Niektóre kraje nie zmieniają już czasu na letni i zimowy np. Rosja od tego roku nie zmienia czasu, bo to strata czasu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    TiKTak z turbodoładowaniem(2011-10-29)
  • "Czy jednak w dobie elektrycznych czajników to ma sens"? Nie rozumiem o co chodzi w tym zadaniu, czy autorka świeci sobie czajnikiem w domu? Przecież w zmianie czasu chodziło o oszczędność prądu przeznaczanego na oświetlenie i to się sprawdza. A tak prywatnie to bardzo lubię wstawać rano więc czas letni zdecydowanie na plus i mógłby być taki przez cały rok (niestety ten letni to właśnie sztucznie cofnięty a ten co będzie teraz zimowy jest zgodny z astronomicznym)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-10-29)
  • Raczej na odwrót poprzedniku. Co do Ukrainy to wycofała się z pomysłu rezygnacji z przestawiania zegarów. Nas obowiązują dyrektywy unijne, które nakazują zmianę czasu, także nie wszystko od naszych "władców" zależy. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ten tego(2011-10-29)
  • "Nas obowiązują dyrektywy unijne(. .. )". Polacy muszą brać na pałę to co karze Unia?Czesi są w EU i robią swoje, nie biorą wszystkich "śmieci"z Unii.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Karel Knedliček(2011-10-29)
  • oszczędność - dla pracodawców, wątpię żeby płacili za dodatkową godzinę w pracy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    oszczędny(2011-10-29)
  • Zowu PR i lans Nowaczka i innych powców udajom tylko, że cos robiom a teraz siem podlizujom dając ludziom godzinę dłużej pospać!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    dyżurny malkontent(2011-10-29)
  • Najwieksze zużycie prądu jest w godzinach 7-15.Największy pobór prądu należy do fabryk i dużych przedsiębiorstw więc żeby zaoszczędzić muszą one pracować wydajnie biorąc pod uwagę maszyny, urządzenia i pracę ludzi. Dlatego cała praca odbywa sie przy maxymalnym wykorzystaniu świetła dziennego które po zmianie czasu na zimowy przypada na taki a nie inny czas.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    abolicja(2011-10-29)
  • Ja jestem zwolennikiem zmiany czasu. Czas letni mi odpowiada. A co do spanie to jaki to problem. jaki by nie byl czas to spi sie 8 godzin. Przy zmianie jak komus tak zalezy na tej godzince to nie idzie wczesniej spać albo godzine niech dlużej śpi. Szczegolenie ze zmiana nastepuje z soboty na niedziele.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    hipek(2011-10-29)
  • jedna świetlówka mniej czy więcej przy poborze prądu przez kuchenkę lub czajnik to małe miki; współcześnie zużywamy przez ułatwiające życie agd więcej niż rzekome oszczędności wynikające z godziny zaoszczędzonej na świetle; autor ma słuszność; absurdy nas otaczają i tyle Mirek
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-10-29)
  • a nasi posłowie jakiejś inicjatywy nie mogliby złożyć w Wawie?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-10-29)
  • Skoro jestesmy uzaleznieni od Unii, to nic nie wskoramy, ponoc zgodzil sie na to sam p. L. Miller. Na uklady nie ma rady. Ale swoja szosa nie jest to najlepszy w dzisiejszej dobie pomysl. Moim skromnym zdaniem nic to w finale ne da, wiecej wyrzadzi szkody. Moj tzw. zegar biologiczny od lat na czas zimowy sie nie przestawia mimo najlepszych checi i staran. Wole zdecydowanie czas letni i tyle. Pozdrawiam, zycze przedluzonych kolorowych snow.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kaligula(2011-10-29)
  • Też uważam, ze nie ma to żadnego ekonomicznego uzasdnienia ale fajnie jak latem dłużej jest jasno, można posiedziec przy grilku, połazic itp. I nie byłoby źle gdyby lato trwało cały rok.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-10-29)
Reklama