Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 20-10-2017, imieniny Jana, Ireny
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Innovation that Excites Innovation that Excites

Żuławy miodem płynące

We wsi Karczowiska, pod Elblągiem, trwają II Targi Pszczelarskie.

Targi odbywają się spory kawałek od ruchliwej trasy Elbląg - Malbork, ale jak szacują organizatorzy, imprezę odwiedziło dziś około tysiąca osób.
     Są stoiska z urządzeniami, jakich potrzebują właściciele pasiek, można też oczywiście kupić miód i produkty, jakie się z niego wytwarza: pyłek kwiatowy, propolis, wyroby z wosku i kosmetyki.
     Katarzyna Kempa, absolwentka jedynego w Europie technikum pszczelarskiego w Pszczelej Woli, niedaleko Lublina, przypomina, że nie bez powodu mówi się, że ktoś jest pracowity "jak pszczoła".
     - Pszczoła żyje tylko 35 dni - mówi Katarzyna Kempa. - Dziennie jedna pszczoła może oblecieć 7 tysięcy kwiatków, podczas gdy my zabieramy tylko jej miód, ona cały czas pracuje. Szybko toczy się także życie w ulu - tuż po przyjściu na świat, pszczoła najpierw czyści komórkę, z której się „wygryzie”, potem karmi larwy specjalną papką pyłkowo - miodową, sprząta ul, potem jest jego strażniczką, a ostatnim etapem jej życia jest odbieranie nektaru od pszczół, które przylatują do ula.
     Organizator targów Waldemar Badeński, który pasję do hodowli pszczół odziedziczył po ojcu i dziadku, ubolewa, że choć żyjemy kraju miodem płynącym, rzadko jemy miód. Statystyczny Polak zjada go rocznie około 30 dekagramów, podczas gdy np. Niemiec - ponad 4,5 kilograma. Jak mówi Waldemar Badeński, o cudownych właściwościach miodu przypominamy sobie głównie wtedy, gdy nas coś boli.
     - W czasie przeziębienia warto jeść miód lipowy, jeśli ktoś ma chore nerki - to akacjowy, a jak kogoś boli serce – rzepakowy. Targi są okazją, aby tą wiedzę zdobyć.
     Jutro w Karczowiskach drugi dzień święta miodu, pszczół i pszczelarzy. Targi czynne będą od godz. 9 do 17.30.

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama