Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Chce poddać się karze

Elbląg, Chce poddać się karze Akcja ratunkowa po wypadku cysterny była wyjątkowo niebezpieczna - w każdej chwili groził wybuch 32 tys. litrów paliwa (fot. Damian Matwiejczyk).

Kierowca samochodu-cysterny, który na początku sierpnia spowodował groźny wypadek na drodze nr 7 koło Elbląga, chce dobrowolnie poddać się karze. Wniosek w tej sprawie skierował do sądu prokurator. W środę sąd ma podjąć decyzję w tej sprawie.

Kazimierz K., kierowca z Iławy będzie odpowiadał przed sądem za złamanie zasad bezpieczeństwa i spowodowanie śmierci jednej osoby. Śledczy ustalili, że kierowca wiozący 32 tysiące litrów paliwa nie zachował odpowiedniej odległości od samochodu jadącego przed nim i nie wyhamował, gdy ford zwalniał przed skrzyżowaniem. Cysterna przewróciła się i staranowała dwa auta osobowe. Wylane paliwo zaczęło się palić. W jednym z samochodów jechało małżeństwo z Warszawy. Tylko mężczyźnie udało się uciec z płonącego samochodu, jego żona nie wydostała się i zginęła na miejscu.
     Oskarżony kierowca proponuje dla siebie dwa lata więzienia w zawieszeniu na cztery lata oraz wpłatę 500 zł na cel wskazany przez sąd. Aby sąd rozważył tę możliwość, na taki wymiar kary musi jeszcze przystać pokrzywdzony - wdowiec po zmarłej w wypadku kobiecie.
     

R
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Tak sobie myślę! Dwa lata w zawiasach, za zabójstwo człowieka. Czy to nie trochę mało? Współczuję temu kierowcy, on z tym musi żyć do samej śmierci! Ale zabił człowieka! Dla tamtej rodziny to nie powetowana strata! Wiem, że żaden wyrok nie przywróci życia zmarłej, no ale jak się wyjedzie na drogę i zobaczy się jak jadą cysterny i tiry to na mojej łysej głowie włos zaczyna się jeżyć!!!!! Jak już to może tak z 5 lat i bez zawiasów? Niwch jego rodzina też to odczuje. Wiem, rodzina nie jest winna, że tata DEBIL, ale może wtedy to dotrze do niego i jego kolegów że i inni są na drogach? Czy ja wiem?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kierowcaod40lat(2005-12-27)
  • Kierowca na pewno nie spowodował wypadku celowo, jednakże 2 lata w zawieszeni na 4 lata, to nieco za mało.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    MB(2005-12-27)
  • mówcie co chcecie , ale wdowiec nie zgodzi się na taką szyderczą pokutę , bez jaj. 500zł?500 zł miesięcznie do końca życie to rozumiem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kierowca-jajcarz(2005-12-27)
  • pojezdzijcie sobie tirem a dopiero potem pie***cie takie kocopoły
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2005-12-27)
  • Te bez podpisu! Co wstydzisz się podpisać? Zawsze jesteś najmądrzejszy! A ile to Ty metrów przejechałeś tirem jako kierowca? Ekspert blondynek!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kierowcaod40l(2005-12-28)
  • 20 latek starczy??
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    tirowiec(2005-12-28)
  • popieram tirowca pojezdzjicie a bedziecie mieli zarysy tego wypadku...pozdrawiam kierowcow duzych aut.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    pioter-volvo(2005-12-29)
  • dokładnie, na naszych zatłoczonych drogach nikt nie zachowuje "bezpiecznej odległości" przecież to utopia, ponad to w przypadku tirów ta bezpieczna odległość musiałaby wynosić z 200m a zawsze przed szybe wpakuje ci sie jakis krawaciarz z warszawki, ciekawe czy tak nie było i tym razem, bo wszyscy chcemy zeby ci zanami zachowali odstęp "bo jak przywali to i tak jego wina" ale sami już nic od siebie i mało kto sie zastanawia czy samochód który przed chwilą wyprzedziliśm, i przed który wjechaliśmy , bedzie miał możliwość wyhamowac w razie czego
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    krzysiekzeskakanki(2005-12-29)
Reklama