Środa 12-12-2018, imieniny Joanny, Aleksandra
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek

Chciał zabić żonę. "Bo mnie zdradzała"

 
Elbląg, Chciał zabić żonę. "Bo mnie zdradzała" Proces Pawła R. ruszył dziś przed Sądem Okręgowym w Elblągu (fot. WS)
Rek

Przed Sądem Okręgowym w Elblągu ruszył dziś (21 marca) proces Pawła R. oskarżonego o usiłowanie zabójstwa byłej żony. Miał on w nocy 18 maja ubiegłego roku poderżnąć jej gardło, a także zadać nożem co najmniej dziesięć ran w okolice twarzy, szyi i rąk. Następnie zadzwonił po pogotowie i powiedział, że ... to była próba samobójcza.

Paweł i Magdalena byli małżeństwem niecałe cztery lata Początkowo wszystko układało się w porządku, ale dość szybko zaczęło się w ich związku psuć. Najpierw mieszkali na stancji w Olsztynie – urodziło się ich pierwsze dziecko. Tam też dochodziło do awantur i kłótni. Później przeprowadzili się do Braniewa, do rodziców Magdy. Urodził się bowiem syn i kobieta chciała, by przy opiece nad dwójką maluchów pomagała jej matka. W ubiegłym roku małżonkowie R. rozwiedli się. Wcześniej jednak doszło do dramatycznych wydarzeń.
     - On zamiast zająć się dziećmi, szedł na ryby. Pracy też nie szukał - mówiła dziś w sądzie Magdalena. - Pierwszy raz wrócił podpity i zaczął się awanturować jeszcze w Olsztynie, ale na dobre awantury zaczęły się w Braniewie. Oskarżał mnie o zdradę, choć nie miał do tego podstaw.
     Z kolei Paweł R. oskarża byłą żonę o to, że nie dbała o dom, nie zajmowała się dziećmi tylko na całe dnie znikała, a dwójką maluchów zajmowała się jej matka. Przyznał, że w domu dochodziło do kłótni, kilka razy nawet interweniowała policja (wzywana przez Magdalenę), ale Paweł nie ma sobie nic do zarzucenia. Agresją zareagował, gdy dowiedział, się, że żona złożyła pozew o rozwód. Dodatkowo, ich wspólna koleżanka donosiła mu o kochanku Magdy. Bolało go to, mimo, że już od roku mieli z żoną osobne łóżka i zdawało się, że nic prócz dzieci ich nie łączy.
     - Nie miałem już siły i zażyłem tabletki - przyznał przed sądem. - Trafiłem do szpitala.
     W materiale dowodowym znalazły się zapisy, że Paweł R. miał też mówić czy pisać do koleżanki, że zamierza zabić swoją żonę.
     18 maja 2011 r. w nocy mężczyzna zadał swojej żonie co najmniej dziesięć ran nożem – głównie w szyję i twarz. Kobieta broniła się, szarpała, wołała na pomoc matkę. Paweł R. upuścił nóż dopiero wtedy, gdy poczuł krew na rękach. Zabrał z pokoju maleńkiego synka i mijając w drzwiach teściową zszedł na dół. Sam zadzwonił po pogotowie i powiedział, że Magda … próbowała popełnić samobójstwo. Nawet do jej znajomego, Jerzego W., wysłał smsa (z jej telefonu) o treści „zabiję się”. To miało być jego alibi.
     - Jak można chcieć popełnić samobójstwo raniąc sobie twarz? - chciał wiedzieć sędzia Marek Omelan.
     - Nie chciałem, by to wyglądało tak, że to ja jej zrobiłem - wyjaśniał oskarżony. - Bałem się odpowiedzialności. Kłóciliśmy się i tak jakoś sięgnąłem po nóż.
     - Spałam, gdy obudził mnie piekący ból szyi i gardła - wspominała Magdalena. - Ściągnął mnie z łóżka, dusił kołdrą i ciął nożem. Broniłam się, wzywałam na pomoc mamę.
     
     Prokurator stwierdził, że Paweł R. działał z bezpośrednim zamiarem pozbawienia kobiety życia. Mężczyzna początkowo przyznał się, że chciał zranić żonę, później twierdził, że działał w obronie własnej, a dziś przed sądem mówił, że chciał ją tylko okaleczyć.
     - Nie wiem, jak to się stało, że doznała ona rany ciętej szyi - mówił. Jednak w jego wcześniejszych zeznaniach pojawił się opis „szyja jest miękka, chciałem spowodować ciężkie obrażenia”.
     24-letni Paweł R. jest oskarżony o usiłowanie zabójstwa byłej żony, a także o znęcanie się nad nią – fizyczne i psychiczne. Dziś oświadczył, że chce odpowiadać tylko za użycie noża i okaleczenie Magdaleny.
     Kobieta nie utrzymuje kontaktu z byłym mężem. Po rozwodzie to ona sprawuje opiekę nad ich dziećmi.
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Autoryzowany Serwis Skoda Hadm Gramatowski.
Autoryzowany Serwis Citroen Hadm Gramatowski
Serwis i oryginalne części Audi
Wyprzedaż rocznika 2017 w salonie Skody HADM