Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Droga przez... Moskwę

Wciąż nie widać końca procesu mężczyzn oskarżonych o zabójstwo elbląskiego taksówkarza. O morderstwo są oskarżeni Polak i Rosjanin.

Sprawa toczy się już osiem miesięcy. To bardzo długo, jak na możliwości elbląskiego sądu. Według statystyk bowiem, procesy karne trwają tu średnio tylko dwa miesiące. Na przeszkodzie w zakończeniu sprawy stanął m.in. fakt, że droga do uzyskania informacji np. o tym, czy oskarżony mieszkaniec Kaliningradu był karany, prowadzi przez Moskwę.
     - To rzeczywiście bardzo utrudnia sądowi pracę - przyznaje prezes Sądu Okręgowego w Elblągu Jacek Pietrzak. - Związane to jest też z tym, że oskarżeni zmienili swoje dotychczasowe wyjaśnienia i konieczne jest ich zweryfikowanie.
     Jak wyjaśnia Jacek Pietrzak, chcąc np. uzyskać informację o niekaralności Olega Cz. sąd najpierw musi wysłać pismo do polskiego Ministerstwa Sprawiedliwości, stamtąd idzie ono do polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, a następnie do MSZ rosyjskiego, skąd trafi do tamtejszego ministerstwa sprawiedliwości. Na samym końcu administracyjnego łańcucha prośba o informację trafi do sądu w Kaliningradzie.
     - Nadal obowiązują nas stare umowy i choć do obwodu kaliningradzkiego z Elbląga jest 60 km, to droga jest bardzo długa - dodaje sędzia Pietrzak.
     Proces oskarżonych o morderstwo elbląskiego taksówkarza rozpoczął się w kwietniu br. Do zdarzenia doszło w maju 2003 roku na „berlince”. Ciało 26-letniego taksówkarza Rafała R. znaleźli strażacy, którzy otrzymali zgłoszenie o palącym się przy drodze samochodzie.
     Taksówkarz zginął od ran postrzałowych głowy i klatki piersiowej. Z auta zginęło 220 zł. Policja zatrzymała podejrzanych o zabójstwo w Bydgoszczy, po zakrojonej na szeroką skalę obławie.
     Sąd ma twardy orzech do zgryzienia, bowiem oskarżeni całkowicie zmienili złożone na początku procesu wyjaśnienia na temat swojego udziału w zdarzeniu. Obu mężczyznom grozi dożywocie.
     
     Zobacz także: "Oczywiście, że zabiłem..."

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • "choć do obwodu kaliningradzkiego z Elbląga jest 60 km, to droga jest bardzo długa"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    rwel(2004-12-15)
  • Nie lubię Kaczyńskich, ale kara śmierci by się na coś zdała. I oszczędność 60 km...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    jasny_(2004-12-15)
  • "Strzeliłem do niego z odległości kilkudziesięciu centymetrów(...)" "Wyjąłem nożyk do tapet i przeciąłem mu szyję(...)" I oni są jeszcze sądzeni???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    jasny_(2004-12-15)
  • Zawod taksowkarza jest niebezpieczny, ale jest sposob na to, zeby przynajmniej troche utrudnic przestepcom atak na kierowce. W Kanadzie na przyklad, jak ktos zamawia taksowke przez telefon to operator pyta skad bedzie kurs i dokad. Poza tym taksowkarze maja na klapie od bagaznika swiatelko, ktore w razie niebezpieczenstwa moze wlaczyc przyciskiem ktory ma np pod siedzeniem. W ten sposob inni kierowcy ktorzy jada za nim wiedza ze cos jest nie tak i moga powiadomic policje. Jesli chodzi o kary dla przestepcow to tak naprawde nie ma wspolmiernej kary za morderstwo. Niestety odebranego zycia nikt nie zwroci...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    D(2004-12-16)
  • A w Meksyku jak jechalem taksowka poza miasto to najpierw taryfiarz podjechal do punktu kontrolnego, zameidowal dokad jedzie i caly czas mial z baza kontakt radiowy!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    anonim podpisany(2004-12-16)
  • Śmierć. Powinni takie bydło tłuc. Jak zwierzeta.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    sss(2004-12-17)
  • Znałem delikwenta co strzelał do śp. Rafała i muszę powiedzieć, że oddawna był psychiczny i agresywny! Zgoni to pewno na fakt, iż był sierotą ale czy to coś usprawiedliwia?! Jestem za "postrzałem w głowe" przy próbie ucieczki! ...a Rosjanin miał pecha! Znalazł się w niewłaściwym miejscu, w niewłaściwym czasie z niewłaściwym kolegą!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ...Bydgoszczanin!(2004-12-30)
Reklama