Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 19-01-2018, imieniny Henryka, Mariusza
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Przywitanie nowego roku Przywitanie nowego roku

Grobowiec zniszczony, kości rozkradzione, a winnych brak

 
Elbląg, Grobowiec zniszczony, kości rozkradzione, a winnych brak Do dewastacji grobowca i zbeszczeszczenia zwłok doszło we wrześniu br. na cm. Dębica (fot. arch. AD)
Rek

Elbląska prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie zniszczenia grobowca na cmentarzu Dębica i zbezczeszczenia spoczywających w nim ciał. Nie udało się bowiem ustalić, kto i z jakiego powodu dopuścił się tego makabrycznego czynu.

W rodzinnym grobowcu na cmentarzu Dębica spoczywało małżeństwo: pani Zofia (zmarła w 1985 r.) i pan Wiktor (zmarł w 1991 r.) oraz ich syn, pochowany w 2013 roku. W nocy, 23 września, sprawca (sprawcy) zabrali z grobu jedno z ciał, a pochowanemu w 2013 roku mężczyźnie... oderwali głowę. Trzeci szkielet pozostał nienaruszony, o czym informowaliśmy po zdarzeniu.
     Śledztwo w sprawie zniszczenia grobowca i zbezczeszczenia zwłok prowadziła Prokuratura Rejonowa w Elblągu. Było ono jednak trudne, z powodu braku świadków zdarzenia, braku zapisu monitoringu. Prokuratorzy nie mieli wątpliwości, że sprawców musiało być co najmniej dwóch. Samo odsunięcie płyty grobowca wymagało bowiem dużej siły, a zejście do jego wnętrza - użycia drabiny. Biegły z zakresu medycyny sądowej, który dokonał oględzin na miejscu, sam przekonał się, że nie jest to proste. Stwierdził natomiast, że brakuje kości w dwóch szkieletach, została również skradziona czaszka, ale nie w całości.
     - Możemy więc wykluczyć, że ktoś chciał sobie skompletować szkielet ludzki. Co zatem kierowało sprawcami? Nie wiadomo. Cała zdarzenie przysporzyło natomiast bólu rodzinie zmarłych - mówiła Jolanta Rudzińska, prokurator rejonowy w Elblągu.
     Ostatecznie z powodu nie wykrycia sprawcy śledztwo zostało umorzone.
     Za zbezczeszczenie zwłok grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności, a za ich grabież nawet do 8 lat więzienia.
     

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama