Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Ich to bawiło

Elbląska policja ustaliła, że zużyte strzykawki wyrzucało obok śmietnika przy ul. Sadowej dwoje narkomanów.

Policjanci przez ponad tydzień próbowali ustalić, kto wyrzuca zużyte igły i strzykawki, ponieważ igłami pokłuło się troje dzieci. W szpitalu miejskim w Elblągu dzieci przeszły testy na HIV i żółtaczkę. Na szczęście wyniki nie wykazały, by dzieci zostały czymś zarażone. Badania zostaną jednak powtórzone jeszcze dwukrotnie w ciągu pół roku.
     Strzykawki z resztkami krwi policjanci znajdowali następnie jeszcze kilkakrotnie w ciągu kilku kolejnych dni. Wreszcie ustalili, że wyrzucają je dwie osoby: młoda kobieta i mężczyzna, mieszkający w pobliżu. Po zatrzymaniu zapytani, dlaczego wyrzucali strzykawki, odpowiedzieli, że bawiło ich to, iż wokół tej sprawy jest zamieszanie, a policja żywo się tym interesuje. Nie wiadomo jeszcze, jakie zarzuty zostaną postawione dwojce narkomanów.
     
     Zobacz także: "Niebezpieczne igły"

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Te dzieciaki miały więcej szczęścia niż rozumu. Opiekunowie i placówki oświatowe powinny zwracać większą uwagę na ten problem i mówić o konsekwencjach takich zachowań.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Jachu(2004-03-16)
  • Centrale agencje od rana pisza o przesluchaniu dyspozytorki pogotowia. Wam sie chyba udzielilo zaskoczenie od prokurator Joli z Kupina!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2004-03-16)
  • "Dyspozytorka mówiła, że straciła świadomość, a gdy ocknęła się po kilku godzinach chciała wysłać karetkę. Dowiedziała się jednak, że dziecko było już w szpitalu. Do całej tej bulwersującej sprawy doszedł jeszcze jeden element: w książce zgłoszeń pogotowia ktoś zamazał godzinę wezwania karetki"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2004-03-16)
  • Bezpańskie dzieci? Gdzie są opiekunowie lub rodzice? Dzieci pozostawione bez opieki robią różne głupstwa i są nararażone na szereg niebezpieczeństw zarówno zboczeńców jak i na wypadki drogowe a rodzice beztrosko wysyłają je na ulice. Ukarać prawnych opiekunów!!!!!!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ia(2004-03-17)
  • a czemu one bawia sie w smietniku? Ja nigdy nie mialem takich pomyslow.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    xxx(2004-03-23)
Reklama