Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Remont Lidla ul.Ogólna Remont Lidla ul.Ogólna

Jeden z sześciu

W Elblągu trwa proces kolejnych oskarżonych o łapówkarstwo instruktorów oraz właścicieli szkół jazdy. To druga grupa negatywnych bohaterów afery, która cztery lata temu miała miejsce w elbląskim Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego.

Adwokat jednego z oskarżonych poinformował dziś sąd, że jego klient chce dobrowolne poddać się karze. Mieczysław D. poprosił o wymierzenie mu dwóch lat więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Powiedział też, że zgadza się na pięcioletni zakaz wykonywania zawodu instruktora prawa jazdy, zakaz prowadzenia ośrodka szkoleniowego oraz 30 tysięcy zł grzywny. Sędzia Ewa Tańska postanowiła więc wyłączyć sprawę Mieczysława D. do oddzielnego rozpatrzenia. Dziś w sprawie pozostałych pięciu oskarżonych sąd przesłuchiwał kolejnych świadków.
     Zdaniem prokuratury w Tczewie, oskarżeni instruktorzy oraz właściciele szkół jazdy w zamian za łapówki załatwiali kursantom zaliczenie egzaminu. Zdobywali też zaświadczenia lekarskie, które zwalniały z testu zdających komputerowego. Prawa jazdy mogło zdobyć w ten sposób nawet dwa tysiące osób z całego kraju.
     

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Co to za kara?Do pudła ze ścierwem,łapwkę to potrafił brać.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    wyborca(2006-01-16)
  • - a ucziwi kilka razy zdawali i byli oblewani za glupstwo bo nie dali lapowek.Zweryfikowac te 2 tys, kursantow zabrac falszywe /lewe prawo jazdy / i przeprowadzic drugi egzamin a kosztami ociazyc winnych.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kursantbiedny(2006-01-16)
  • Zgadzam się z opinią o ponownym egzaminie dla wszystkich kursantów którzy w nieuczciwy sposób zdobyli prawo jazdy, bo oni stanowią jedną z największych zagrożeń na drodze. Wystarczy przyjrzeć się dokładniej wielu młodym kierowcom: skręcanie bez uprzedzenia kierunkowskazem, zmiana pasów na linii ciągłej, przejazd po pasach dla pieszych na czerwonym świetle, przekroczenie limitu szybkości itp. - to dla wielu kierowców normalka, a co najgorsze to takie błędy popełniane są przez kursantów w czasie nauki jazdy i to nagminnie więc należy się też zastanowić jaką wiedzę i odpowiedzialność posiadają ci instruktorzy szkolący młodych kierowców.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Alzal(2006-01-17)
  • A kto wydawał zaświadczenia lekarskie, które zwalniały z testu zdających komputerowego?????Czy nadal wykonuje swój zawód?????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kierowca(2006-01-17)
Reklama