Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 22-04-2018, imieniny Łukasza, Leona
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Kto i dlaczego zniszczył grób? Śledczy nie wiedzą

 
Elbląg, Kto i dlaczego zniszczył grób? Śledczy nie wiedzą Grobowiec został zdewastowany, a szczętki zbeszczeszczone (ot. arch. AD)
Rek

Śledztwo w sprawie zniszczenia grobowca i zbezczeszczenia złożonych w nich ciał na cmentarzu Dębica prawdopodobnie zostanie umorzone. Nie wiadomo bowiem, kim byli sprawcy ani jakie motywy nimi kierowały.

W rodzinnym grobowcu na cmentarzu Dębica spoczywało małżeństwo: pani Zofia (zmarła w 1985 r.) i pan Wiktor (zmarł w 1991 r.) oraz ich syn, pochowany w 2013 roku. W nocy, 23 września, sprawca (sprawcy) zabrali z grobu jedno z ciał, a pochowanemu w 2013 roku mężczyźnie... oderwali głowę. Trzeci szkielet pozostał nienaruszony, o czym informowaliśmy po zdarzeniu.
     Śledztwo w sprawie zbezczeszczenia zwłok prowadzi Prokuratura Rejonowa w Elblągu.
     - Nie ma świadków, nie ma zapisu monitoringu, nie ma żadnego punktu zaczepienia, niczego, co mogłoby doprowadzić nas do sprawców tego makabrycznego czynu - mówi prokurator rejonowy Jolanta Rudzińska. - Nie ma wątpliwości natomiast, że sprawców było co najmniej dwóch. Samo odsunięcie płyty grobowca wymagało dużej siły, a zejście do jego wnętrza - użycia drabiny. Biegły z zakresu medycyny sądowej, który dokonał oględzin na miejscu, sam przekonał się, że nie jest to proste. Biegły stwierdził, że brakuje kości w dwóch szkieletach, została również skradziona czaszka, ale nie w całości - kontynuuje prokurator Rudzińska. - Możemy więc wykluczyć, że ktoś chciał sobie skompletować szkielet ludzki. Co zatem kierowało sprawcami? Nie wiadomo. Cała zdarzenie przysporzyło natomiast bólu rodzinie zmarłych.
     Śledztwo dobiega końca i prawdopodobnie zostanie umorzone z powodu niewykrycia sprawców. - Chyba, że nastąpi jakiś przełom - kończy prokurator.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Wyprzedaż rocznika 2017 w salonie Skody HADM
Ubezpieczenia OC i AC
Autoryzowany Serwis Skoda Hadm Gramatowski.
Wypożyczalnia aut HADM Gramatowski