Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 26-06-2017, imieniny Jana, Pawła
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Metamorfoza

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Gość przyleciał Gość przyleciał

Ludzka fantazja nie zna granic

 
Elbląg, Ludzka fantazja nie zna granic
Rek

Interwencje policyjne mają swój wyjątkowy charakter. Szczególnie dla policjantów, którzy słuchają tłumaczenia zatrzymanych na gorącym uczynku. Minionej nocy został zatrzymany 34-latek z Elbląga. Jego historia była tak niezwykła, że policjanci podjęli decyzję, żeby zawieźć go wprost do szpitala psychiatrycznego na badania. 34-latek postanowił ukraść rower z dyspozytorni karetek, a później jako wytłumaczenie swojego czynu podał, że ugryzł go wąż i musiał szybko dostać się do szpitala. Za kradzież grozi kara do 5 lat więzienia. Najpierw jednak zostanie zbadana jego poczytalność.

Interwencja miała miejsce dzisiaj (14 czerwca), około godz. 3 w dyspozytorni karetek przy ulicy Orzeszkowej w Elblągu. Tam pracownikowi dyżurki został skradziony rower górski o wartości 1500 zł. Funkcjonariusze ustalili, że sprawca może przybywać z kolei w szpitalu wojewódzkim. Nie mylili się. W poczekalni zastali 34-latka, a pod szpitalem skradziony rower. Mężczyzna tłumaczył się, że ugryzł go w nogę wąż i szybko potrzebował dostać się do lekarza. Oczywiście jego alibi zostało sprawdzone i nie można było mówić o żadnym ukąszeniu przez gada. Mężczyzna był tak zdeterminowany i przekonany o swojej racji, że policjanci podjęli decyzje o tym, by przewieźć go na badania do szpitala psychiatrycznego. Tam zostanie zdiagnozowany i wówczas śledczy podejmą decyzję o jego dalszym losie.
     Policjanci z Elbląga w ubiegłym roku prowadzili jego sprawę, która zakończyła się aktem oskarżenia. Ona też była nietypowa. 34-latek był podejrzany o zniszczenie szlabanu parkingowego, który został wyrwany. Mężczyzna wszedł z nim do sklepu spożywczego, w którym nie chciano mu wcześniej sprzedać alkoholu. Najprawdopodobniej chciał go wymieć na trunki wysokoprocentowe. Wówczas na miejsce została wezwana policja.
     Za kradzież grozi kara do 5 lat więzienia. Najpierw jednak zostanie zbadana poczytalność zatrzymanego.

Jakub Sawicki, zespół prasowy KMP Elbląg
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama