Piątek 14-12-2018, imieniny Jana, Alfreda
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek

Może za dwa tygodnie

Początek procesu 64-letniego emerytowanego nauczyciela i działacza elbląskiej Solidarności został odroczony.

Mężczyzna ma odpowiadać przed sądem za próbę dokonania czynu lubieżnego na 11-letniej dziewczynce.
     Zdarzenie miało miejsce pięć miesięcy temu. W jednej z podelbląskich wsi mężczyzna napadł na dziewczynkę na drodze między
     szkołą a jej domem. Dziewczynka opowiadała, że napastnik rozebrał się i zaczął ją szarpać. Uczennicy udało się jednak uciec
     i powiadomić o zdarzeniu rodziców. Ojciec poszkodowanej, wspólnie z kolegą, zatrzymał lubieżnika w lesie.
     W listopadzie mężczyzna zrzekł się funkcji, jaką piastował w nauczycielskiej Solidarności. W liście do zwierzchników
     napisał, że bardzo przeżywa pobyt w areszcie i jest to jego osobisty dramat.
     Ze względu na zły stan zdrowia pod koniec grudnia oskarżony opuścił areszt i odpowiada z wolnej stopy. Dziś, podobnie jak
     ojciec i brat dziewczynki oraz prokurator, stawił się w sądzie. Mimo to proces nie rozpoczął się, bo zabrakło jego obrońcy,
     który musiał wyjechać z kraju. Sędzia odroczyła początek procesu na 23 lutego.
     - Moja rodzina przeżyła dramat, córka wciąż boi się sama chodzić do szkoły, ale nie pałam chęcią zemsty - zapewnia ojciec dziewczynki. - Mam jednak żal, że nikt z rodziny tego pana nie próbował nawet kontaktować się z nami, choćby tylko po to, by powiedzieć: „przepraszam”.
     Za usiłowanie doprowadzenia nieletniej do tzw. „innej czynności seksualnej” byłemu nauczycielowi grozi od roku do 10 lat
     więzienia.
SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Żarówki LED
Pieczątki Firmowe
Kalendarz Książkowy z Grawerem
Kalendarz Książkowy A5 Firmowy