Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 08-12-2016, imieniny Marii, Wirgiliusza
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Może za dwa tygodnie

Początek procesu 64-letniego emerytowanego nauczyciela i działacza elbląskiej Solidarności został odroczony.

Mężczyzna ma odpowiadać przed sądem za próbę dokonania czynu lubieżnego na 11-letniej dziewczynce.
     Zdarzenie miało miejsce pięć miesięcy temu. W jednej z podelbląskich wsi mężczyzna napadł na dziewczynkę na drodze między
     szkołą a jej domem. Dziewczynka opowiadała, że napastnik rozebrał się i zaczął ją szarpać. Uczennicy udało się jednak uciec
     i powiadomić o zdarzeniu rodziców. Ojciec poszkodowanej, wspólnie z kolegą, zatrzymał lubieżnika w lesie.
     W listopadzie mężczyzna zrzekł się funkcji, jaką piastował w nauczycielskiej Solidarności. W liście do zwierzchników
     napisał, że bardzo przeżywa pobyt w areszcie i jest to jego osobisty dramat.
     Ze względu na zły stan zdrowia pod koniec grudnia oskarżony opuścił areszt i odpowiada z wolnej stopy. Dziś, podobnie jak
     ojciec i brat dziewczynki oraz prokurator, stawił się w sądzie. Mimo to proces nie rozpoczął się, bo zabrakło jego obrońcy,
     który musiał wyjechać z kraju. Sędzia odroczyła początek procesu na 23 lutego.
     - Moja rodzina przeżyła dramat, córka wciąż boi się sama chodzić do szkoły, ale nie pałam chęcią zemsty - zapewnia ojciec dziewczynki. - Mam jednak żal, że nikt z rodziny tego pana nie próbował nawet kontaktować się z nami, choćby tylko po to, by powiedzieć: „przepraszam”.
     Za usiłowanie doprowadzenia nieletniej do tzw. „innej czynności seksualnej” byłemu nauczycielowi grozi od roku do 10 lat
     więzienia.

SZ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama