Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

11.11.2017 11.11.2017

Najbardziej prawdopodobny był cios, ale ...

Elbląg, Najbardziej prawdopodobny był cios, ale ... Sprawa śmierci Szymonka badana jest przez elbląski sąd już po raz czwarty (fot. arch. portEl)
Rek

Przyczyną śmierci półtorarocznego Szymonka była ostra niewydolność krążenia, która wystąpiła na skutek krwotoku do jamy brzusznej z pękniętej wątroby oraz stłuczenie serca. Takie obrażenia, najprawdopodobniej, spowodował cios zadany z bardzo dużą siłą w klatkę piersiową – powtórzyli po raz kolejny swoją opinię biegli z zakresu medycyny sądowej Akademii Medycznej w Gdańsku, dodając, że brane były pod uwagę także inne warianty.

Od śmierci małego Szymonka minęło już prawie pięć lat, a sąd nadal nie może ustalić, co tak naprawdę wydarzyło się w pokoju dziecka. Prokuratura stoi na stanowisku, że do śmierci malca przyczynił się Tomasz M., były partner jego matki, który miał zadać półtorarocznemu chłopczykowi cios w brzuch, co skutkowało zgonem. Mężczyzna upiera się, że doszło do nieszczęśliwego wypadku, że przewrócił się trzymając Szymonka na ręku i upadając oparł na jego małym brzuszku. Według biegłych, przyczyną śmierci dziecka była ostra niewydolność krążenia, która wystąpiła na skutek krwotoku do jamy brzusznej z uszkodzonej wątroby oraz stłuczenie serca. Sąd musi ustalić, w jaki sposób doszło do tych obrażeń.
     Dziś (16 października) przed elbląskim sądem, po raz kolejny, zeznawali biegli z zakresu medycyny sądowej Akademii Medycznej w Gdańsku oraz biegły patolog, który przeprowadził sekcję zwłok dziecka. Gdańscy lekarze podtrzymali wydaną wcześniej opinię, którą przygotowali na podstawie protokołu oględzin i sekcji oraz po przeprowadzeniu badań histopatologicznych wycinków z narządów wewnętrznych.
     - 18-miesięczny Szymon zmarł w następstwie uszkodzenia płata wątroby, wielokrotnego pęknięcia z krwawieniem do jamy brzusznej oraz stłuczenia serca – mówił dr Zbigniew Jankowski. - Obrażenia te powstały na skutek urazu mechanicznego, zadanego z dużą siłą. Było to najprawdopodobniej uderzenie pięścią, choć takie same obrażenia mogłyby powstać, gdyby uraz był zadany nogą. Ale uwzględniliśmy jeszcze inne możliwości – zaznaczył lekarz medycyny sądowej. - Teoretycznie takie obrażenia mogłyby powstać podczas reanimacji przez przygodne osoby. Jednak wykluczyłem to, bo z zeznań świadków, osób, które przystąpiły do tej akcji wynika, że dziecko było już wówczas martwe. Inna możliwość powstania tego typu obrażeń – kontynuował biegły - to przypadkowy upadek osoby dorosłej trzymającej Szymona na rękach, oparcie się o klatkę piersiową dziecka lub upadek dziecka na twardy przedmiot, czyli warunki, o jakich mówi oskarżony. Uznałem to jednak za mało prawdopodobne. Osoba dorosła z dzieckiem na ręku upadając chroni odruchowo dziecko przed możliwością doznania ciężkich obrażeń ciała. Z mojego doświadczenia wynika, że w takich sytuacjach to osoba dorosła sama wyrządza sobie krzywdę. Nie da się jednak ze 100-procentową pewnością określić mechanizmu powstania śmiertelnych uszkodzeń ciała Szymona – zaznaczył dr Jankowski.
     Swoje wcześniejsze opinie powtórzyli także pozostali lekarze.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama