Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

A im ciepło... jesienią A im ciepło... jesienią

Posłanka pracuje

Przed Sądem Rejonowym w Elblągu odbyła się kolejna rozprawa w procesie przeciwko posłance Danucie Hojarskiej, oskarżonej o przywłaszczenie maszyn rolniczych, kupionych za pieniądze z kredytu bankowego.

Pożyczka zaciągnięta w 1998 roku przez Danutę Hojarską i jej męża wyniosła 219 tysięcy zł. Sąd przesłuchiwał na rozprawie trzech świadków, m.in. policjanta, która uczestniczył w egzekucji komorniczej. Jak stwierdził, kiedy wraz z komornikiem weszli na teren gospodarstwa, znaleźli tylko dwie maszyny. Pozostałych sześciu nie było. Posłanka Hojarska, wychodząc dziś z sali rozpraw, powiedziała, że jest jednak wiele dowodów, które przemawiają na jej korzyść.
     - Wcześniej proces skończył się dla mnie niekorzystnie, ale teraz skład siędziowski się zmienił i są nowe dowody, które mogą przemawiać na moją korzyść. Co wy, dziennikarze, byście robili, gdyby nie proces Hojarskiej? Zaczęłam prace przy ziemniakach w swoim gospodarstwie, to nikt nie przyjedzie zobaczyć, jak posłanka pracuje, a do sądu wszyscy!
     Pytana, jakich maszyn używa obecnie, odpowiedziała:
     - Swoich, oczywiście, że swoich!
     Proces posłanki Samoobrony o przywłaszczenie maszyn rolniczych toczy się po raz drugi. Już raz zapadł w tej sprawie wyrok, ale został uchylony. Sąd skazał wówczas posłankę na półtora roku więzienia w zawieszeniu na pięć lat i nakaz spłaty do banku 49 tysięcy zł.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama