Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

„Pożyczył” rower

W nocy z 14 na 15 kwietnia policjanci pełniąc służbę patrolową zatrzymali dwóch mężczyzn. Jeden z nich prowadził rower górski skradziony godzinę wcześniej spod lokalu przy ul. Garbary.

Policjanci postanowili wylegitymować zatrzymanych i sprawdzić pochodzenie roweru, ponieważ godzinę wcześniej zgłoszono kradzież roweru górskiego o wartości 1500 zł. Zatrzymanych przewieziono do KMP w Elblągu. Tam po sprawdzeniu roweru stwierdzono, że jest to właśnie ten skradziony. Jeden z zatrzymanych, 27-letni Artur J. zeznał, że, będąc pod wpływem alkoholu, po wyjściu z lokalu postanowił „pożyczyć” sobie rower, który zamierzał oddać następnego dnia. Drugi mężczyzna, 22- letni Paweł J. przesłuchiwany w charakterze świadka stwierdził, że również będąc pod wpływem alkoholu, nie zorientował się, że jego kolega ukradł rower.
     Artur J. przyznał się do zarzuconego mu czynu i przychylił się do wniosku prokuratora, zgadzając się na wymierzenie mu kary 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata oraz dozór kuratora. Skradziony rower wrócił do właściciela.
     

PD
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Omyłkowo zatrzymany! To przecież polski triatlonista - najpierw pieszo, później pływanie (w basenie) i powrót rowerem (skradzionym). Dobrze, że nie ćwiczy ciężarów, bo by jeszcze coś komuś "dźwignął".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    trampkarz(2006-04-19)
  • tak szybko juz wyrok , rozumiem ze te sądy 24 godzinne działaja juz , wow , popieram , teraz mniej osób bedzie siedzialo na tych debilnych sankach , bo to był debilizm zeby siedziec po 6 miesiecy do sprawy np za posiadanie narkotyków i dostac poźniej zawiasy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    asad(2006-04-19)
  • Mi kiedys cyganie skubnęli 24000 zl jak wracalem ze sklepu i dostalem lanie bo mi papa nie uwierzyl :) Kiedys to były czasy , czlowiek mial miliony w kieszeni, 10 lat temu swobodnie stac by mnie bylo na drogi samochod , dom z ogrodkiem,cos sie jednak zmienilo i nie potrafie sobie przypomniec co , to stalo sie tak nagle , zamiast kilkudziesieciu tysiecy zlotych w kieszeni znalazlem pare zlotych , stalem pod sklepem i popijalem piwo , BOZE JAK DLUGO TO JESZCZE BEDZIE TRWAC ?!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    klepacz(2006-04-19)
  • smiechowa sytuacja :DDDDD
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-04-20)
  • Ciekawa historia. Znajomy policjant opowiadał, że pewnego razu wracał z kolegami policyjnym radiowozem z Kwidzyna do Elbląga. W Baldramie spotkali mężczyznę śpiącego z nogami na drodze i z opartym o drzewo rowerem. Zabrali go do Elbląga (rower też) i ciagle śpiącego zostawili na Placu Słowiańskim pod słynnym "żubrem z rurek" (Izba Wytrzeźwień była full). Znali jego dane z odwodu osobistego, który zamroczony alkoholem miał przy sobie. Po pół roku byli ponownie w Baldramie i przy okazji zapytali się o Stacha W. Indagowana matka inkryminowanego odpowiedziała: "Panowie Policjanci - co wy od niego chcecie! Stachu od czasu, gdy po pijanemu pojechał w nocy rowerem z Kwidzyna do Elbląga - w ogóle nie bierze wódki do ust!!"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Piłeś- nie jedż-nawet rowerem!(2006-05-06)
Reklama