Czwartek 19-07-2018, imieniny Wincentego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Park Traugutta Park Traugutta

Skrucha złodzieja

Trzy osoby odpowiadają przed elbląskim sądem za kradzieże w szesnastu plebaniach. Mieszkania księży okradało dwóch mężczyzn i jedna kobieta. Wybierali plebanie w małych wsiach i miasteczkach.

Z wyjaśnień, jakie składał przed sądem Sławomir B. wynika, że on i Barbara M. trudnili się handlem obwoźnym. Niestety, interes nie przynosił zysków. Popadli w długi i zdecydowali, że będą kraść. Po pięciu włamaniach dołączył do nich Piotr C. Na rozprawę przybył zakuty w łańcuchy. Okazuje się, że odbywa karę 9,5 roku więzienia również za włamania i kradzieże. Złodzieje wybrali plebanie nieprzypadkowo:
     - Z góry uznaliśmy, że są tam rzeczy wartościowe, które będzie można zabrać- wyjaśniał oskarżony.
     Złodzieje włamywali się zawsze pod nieobecność księży. Wcześniej sprawdzali, czy ktoś jest w domu lub pytali sąsiadów.
     - Role w grupie były podzielone - mówi oskarżony. - My dwaj włamywaliśmy się, a Barbara sprawdzała teren, przeprowadzała wywiad i stała na czatach przy samochodzie.
     Złodzieje niczym nie pogardzili. Ich łupem padły obok magnetowidów, komputera czy pieniędzy także golarka, lornetka, pistolet gazowy, sztućce, kosmetyki, rękawiczki oraz mięso i wędliny. Nie wzbogacili się jednak.
     - Sprzedawaliśmy te rzeczy bardzo tanio na tak zwanym ruskim rynku i pieniędzmi dzieliliśmy się po równo. Starczyło na paliwo do samochodu i na jedzenie- wyjaśniał oskarżony.
     Sprawcy włamań przyznali się do winy. Sławomir B mówił, że dopiero gdy wyjechał za granicę zrozumiał, że źle zrobił i bardzo tego żałuje. Wrócił więc z własnej woli do kraju i zapowiedział, że zamierza spłacić poszkodowanych, bo pracując w Holandii odkładał każdy grosz.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Obraz na alupanelu 300x60 - Panorama
Fototapety z mostami
Obraz na płótnie, tryptyk 70x110, 110x110, 70x110 cm
Fototapeta fizelinowa, laminowana 148x260 cm - Wodosp