Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 10-12-2016, imieniny Bogdana, Julii
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Stracił samochód i prawo jazdy

Policja zatrzymała 50-letniego Zbigniewa B., któremu za jazdę po pijanemu skonfiskowano samochód i odebrano prawo jazdy. Mężczyzna w chwili zatrzymania miał 3 promile alkoholu.

50-letni Zbigniew B. kierujący seatem ibizą został zatrzymany do rutynowej kontroli, podczas której okazało się, że jest pod wpływem alkoholu. Zgodnie z nowymi przepisami zabezpieczono jego samochód, odebrano mu tez prawo jazdy. - Możliwość zabezpieczenia pojazdu na poczet przyszłej grzywny stwarza artykuł 291§1 kodeksu karnego - wyjaśnia Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu. - Teraz wysokość grzywny wymierzy sąd i w przypadku, gdy Zbigniew B. jej nie zapłaci, sąd może podjąć decyzję o zlicytowaniu pojazdu.
     

OK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Brawo! Może wreszcie będzie tych pijanych bandytów mniej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-01-26)
  • Media, politycy oraz policja chcą wmówić wszystkim, że jazda pod wpływem alkoholu jest najbardziej szkodliwym występkiem. Dziwię się, po tych wypowiedziach, że czynu tego nie zapisano w kodeksie karnym po art 148 k.k. (zabójstwie). NIe mam złudzeń, dzieje się tak wyłącznie, że czyn ten jest wspaniałym występkiem ze względów statystycznych. Jest łatwy do wykrycia, nie potrzeba biegłych, godzin pracy operacyjnej, zawsze sprawca ujęty jest na gorącym uczynku, wystarczy, w momencie gdy spada wykrywalność, pojechać w sobotę na Stare Miasto i już... . Potem można napiętnować sprawcę, podać jego dane do publicznej wiadomości, zabrać mu samochód, a nawet, gdy robi to nie pierwszy raz zamknąć w zakładzie karnym. Brawo statystyka, królowa wszystkich nauk, tylko czy ktoś z tego powodu, że zamknięto takiego zbrodniarza poczół sie bezpieczniej, wątpie, gdyż sprawcy czynów, których ciężar gatunkowy jest cięższy pozostają na wolności. Nie martwmy się jednak statystycznie jest o.k.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    codringher&fen(2006-01-26)
  • dringher&fen - ja jestem bezpiczniejszy, jesli policja eliminuje pijanstwo za kierownica
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bezpieczniejszy(2006-01-26)
  • Dziadostwo trzeba tępić
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ks(2006-01-26)
  • codringher&fen-może jestes zdania że trzeba takich puszczac? A moze polac mu i siupnac na zdrowie i zyczyc gumowych drzew i braku innych uczestników w ruchu drogowym przedewszystkim trzezwych?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Sonar(2006-01-26)
  • Oj, codringher&fen, miało być mądrze (może przemądrzale), a wyszło głupio. Wielkie przestępstwa zaczynają się rodzić już w momencie, gdy wyrażamy naszą milczącą zgodę na drobne świństwa i draństwa. P.S. A przed maturą - pamiętaj, że "poczuł", nie "poczół"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-01-26)
  • Panie Stanislawie prawko pan oddal ,samochod tez a mieszkanie tez przepisane? Ach Ci nasi Policjanci nie ładnie:P:P:P
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Przerwa(2006-01-27)
  • Bardzo dobrze .Tak powinno postępować sie z pijakami i chorymi głowami.Ja jak wypije to zostawiam auto u kogoś i wolę 10 zł stracić na taksówkę jak kogoś zabić samochodem. Dziwię sie jedynie że ludzie którzy pija wsród swojego towarzstwa są pózniej puszczani za kierownicę i mało kiedy znajduje się osoba, która jest w stanie zabrać temu głupiemu kluczyki. Zaczęło sie hlanie na całego do upadłego.Ciekawe z kąd sie to bierze u Polaków.Czy chodzi o to żeby zapomnieć o problemach codzienności? Na zachodzie jak jestem pijany dzwonie na pewien numer jedzie gościu skuterkiem (jak chulajnoga) ,wrzuca go do bagażnika i prowadzi moje auto ze mnąpijanym pod mój dom, a potem sobie znika .Cena tej usługi jest śmieszna , około 8 zł na złotówki.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Turkey(2006-01-27)
  • TURKEY! No! No! Ale z Ciebie ekspert! A Wiesz przynajmniej z której strony jesz zachód? Jak nie to Ci wyjaśnię! Zawsze zabierasz głos i wiesz lepiej co jest na zachodzie! Wiem że są ferie! Ale może już spakuj kredki do tornistra, bo potem zapomnisz i pani postawi Cię do kąta! Będzie wstyd!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Ciekawski(2006-01-27)
  • Turkey ma od zachodniej strony Bułgarie i może być że usluga kosztuje ze "4 Lewe ich te pieniądzory", Turkey powiedz nam jeszcze ile trzeba dolożyc gosciowi jak mu sie pawika do kieszni zrobi?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Sonar(2006-01-27)
  • w niektórych krajach grzywna przewyższa wartość zajętego samochodu. kary muszą być dotkliwe. należy eliminować z ruchu potencjalnych morderców. a forsa z tytułu grzywny wpływa do budżetu. żeby tylko jeszcze wzrosła wykrywalność przez policję kierowców na bani. bo trzeba mieć świadomość, że łapanych jest zaledwie 10% pijanych kierowców.tak twierdzą statystycy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    john(2006-01-27)
  • Ciekawski i Sonar, miało być o pijakach za kierownicą, a Wy tu wyjeżdżacie z geografią. Wczytajcie się w temat, a potem jazda komentować. Albo i zamilczeć. Bo lepiej sidzieć cicho, niż głupoty opowiadać (chociaż jest w pewnym dużym mieście na ulicy Wiejskiej takie miejsce, gdzie mówić można nawet od rzeczy). I zdecydowane NIE dla każdej śmierci czy kalectwa spowodowanych przez pijaków za kierownicą
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-01-27)
Reklama