Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 05-12-2016, imieniny Sabiny, Krystyny
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

28 listopada godz. 5.2o - Wreszcie zima 28 listopada godz. 5.2o - Wreszcie zima

Strzelaniny pod agencją ciąg dalszy

Nawet dożywocie grozi 46-letniemu mężczyźnie, który pod jedną z elbląskich agencji towarzyskich postrzelił 26-latka. Przed Sądem Okręgowym w Elblągu toczy się proces w tej sprawie. Zdarzenie miało miejsce w kwietniu ub. roku.

Emerytowany wojskowy postrzelił 26-latka pod agencją towarzyską. Mężczyzna oddał sześć strzałów. Trzy kule trafiły Krzysztofa D. w klatkę piersiową, udo i łydkę. Mężczyźni wcześniej się pokłócili. Z ustaleń prokuratury wynika, że młodszy zwrócił uwagę starszemu, iż niezbyt elegancko odnosi się do jednej z pracujących w agencji kobiet.
     Dzisiaj zeznawała przed sądem barmanka z agencji.
     - Oczywiście, że rozpoznaję oskarżonego – powiedziała. - Widziałam, że ten mężczyzna uderzył kobietę w twarz, a Krzysztof D. stanął w jej obronie.
     46-latek próbuje się bronić. Dzisiaj złożył nowy wniosek, że rzekomo poszkodowany strzelał do niego z broni gazowej. Sam jednak nie wie, czy tak wówczas było. Oznajmił, że te informacje przekazał mu kolega, z którym przebywał w jednej celi. Stwierdził też, że poszkodowany ma kuzyna, który pracuje w policji. Sąd zapytał więc Krzysztofa D, czy to prawda.
     - Nigdy nie miałem broni, nie mam też rodziny w policji – odparł pokrzywdzony.
     Sąd zamierza przesłuchać w tej sprawie jeszcze kilku świadków i dopiero później zdecyduje, czy przesłucha w charakterze świadka "kolegę z celi" oskarżonego. Rozprawę odroczono do 14 lutego.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • ciekawe że sprawą Mixa nikt się nieinteresuje, gdzie zabito człowieka , znowu grają na zwłokę a dziennikarze milczą , może ktoś coś zrobi w tej sprawie bandziorów bezkarnych
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    bebe(2003-01-15)
Reklama