Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 27-04-2018, imieniny Zyty, Teofila
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Leśne części zamienne :( Leśne części zamienne :(

Ten wypadek to tragedia całej rodziny

 
Elbląg, Ten wypadek to tragedia całej rodziny fot. Michał Skroboszewski
Rek

- Najgorszemu wrogowi nie życzę takich przeżyć. Moja 21-letnia córka, kiedyś piękna, mądra, samodzielna, zamieniła się w ośmiolatkę - mówiła dziś (16 czerwca) w sądzie matka dziewczyny, która podróżowała hondą civic w momencie, gdy doszło do zderzenia z karetką pogotowia. - W jednej chwili życie całej naszej rodziny zmieniło się. Zginął mój kuzyn, jego żona nadal nie odzyskała sprawności. Prokuratura winą za spowodowanie tragedii obarcza obu kierowców, ale to Paweł G., który wyjechał na skrzyżowanie karetką pogotowia ma ponosić większą odpowiedzialność.

Przed elbląskim sądem toczy się proces 37 - letniego Pawła G., kierowcy karetki, który brał udział w tragicznym wypadku w lipcu 2015. Prokuratura zarzuca mu umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, co doprowadziło do  zdarzenia. Grozi mu kara do 8 lat więzienia.
     - Wjechał pojazdem uprzywilejowanym na skrzyżowanie ulic 12 Lutego-Grota Roweckiego-Armii Krajowej na czerwonym świetle, z prędkością 82 km/h, nie zachowując szczególnej ostrożności - wskazywała prokurator Grażyna Jewusiak. - W wyniku wypadku na miejscu zmarł pasażer hondy, jego żona doznała złamania miednicy oraz z innych obrażeń, a, również pasażerka, 21-letnia Ewelina  m.in urazu czaszkowo-mózgowego, uszkodzenia kręgosłupa, narządów wewnętrznych. Ucierpieli także podróżujący karetką pogotowia mężczyźni.
     Paweł G. nie przyznaje się do winy i odmówił dziś składania wyjaśnień. Sąd wysłuchał natomiast matki poszkodowanej Eweliny, a także siostry zmarłego pasażera hondy civic. Obie kobiety wstrząśnięte tragedią, jaka je dotknęła, nie kryły emocji.
     - O wypadku dowiedziałam się przez telefon - wspominała matka 21-latki. - Przyjechał do mnie kuzyn z żoną, na urlop, i razem z moją córką pojechali odwiedzić resztę rodziny. Czekałam na nich z kolacją, ale się nie doczekałam... Moja córka doznała urazu czaszkowo -mózgowego, miała uszkodzone płuca, kręgosłup, złamanych sześć żeber- wyliczała kobieta. - Przez miesiąc leżała na OIOMie, z czego przez dwa tygodnie była utrzymywana w śpiączce farmakologicznej. Ewelina wypadku nie pamięta - kontynuowała. - Jej stan psychiczny nie pozwala na stawiennictwo w sądzie. Chciałabym bardzo, żeby wróciła do swojego poprzedniego życia - mówiła matka. - Była piękną, mądrą, samodzielną kobietą. Studiowała, a teraz moja córka zamieniła się w ośmiolatkę.
     Sąd wezwał dziś w charakterze świadka także 20-letniego Marcina H., który kierował hondą. Mężczyzna jest oskarżony (jego proces toczy się oddzielnie) o doprowadzenie do tragicznego wypadku, ale - zdaniem prokuratury - przyczynił się do niego w sposób nieumyślny. Dziś skorzystał z prawa odmowy złożenia wyjaśnień.
     - Najbardziej istotna będzie opinia biegłego z zakresu ruchu drogowego - wskazywał po wyjściu z sali mecenas Krzysztof Kanty, obrońca Pawła G. - Posiada on informacje specjalne, takie, których nie ma ani prokurator ani obrońca. Ta opinia wiele wniesie do sprawy - zakończył.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Patologia systemu prawbego, ma ponieść większą odpowiedzialność, ale nie dla tego że bardziej zawinił - a dla tego, że "druga strona" jest bardziej poszkodowana. Jeśli mamy być karani według tego kto bardziej poszkodowany, biedny etc. to zlikwidujmy mandaty ponieważ w takim wypadku nikt bie jest poszkodowany, albo odpowiadajmy za popełnione wykroczenie, bo obrażenia uczestników są przez jedną i drugą stronę spowodowane.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    16 4
    (2016-06-16)
  • Skoro miał zielone i nie widział pojazdu uprzywilejowanego to w mojej ocenie nie może być winny nawet w sposób nieumyślny, jechał zgodnie z przepisami. Karetka jadąc z góry ma bardzo dobry widok na całe skrzyżowanie, jedzie nie zważając na przepisy aby ratować życie lecz musi zachować szczególną ostrożność i liczyć się z konsekwencjami. Okoliczność łagodząca dla ewidentnie winnego kierowcy karetki jest taka, że nie jest to wariat szpanujący przed dziewczętami czy pijaczyna lecz spieszył się aby ratować czyjeś życie. Nie można winić kogoś kto wjechał na skrzyżowanie jak mu na to pozwalała sygnalizacja i przepisy ruchu drogowego, nie widział z daleka nadjeżdżającej karetki a z powodu prędkości kiedy ją zobaczył to nic nie dało się już zrobić. Dźwięk też się tak odbija od bloków i innych pojazdów, że na dole nie zawsze słychać co u góry trąbi szczególnie w godzinach szczytu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    21 14
    (2016-06-16)
  • Jeśli nie musiał tak pędzić( dla ratowania życia) to po co tak szybko jechał?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 11
    (2016-06-16)
  • Lepiej zajmijcie sie lekarzami przez których zaniedbania umieraja ludzie albo staja sie kalekami a nie czepili sie kierowcy!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    23 8
    (2016-06-16)
  • Jest wiele nie wiadomych a po to są samochody uprzywilejowane żeby ustępować im pierwszeństwa a nie walić na ślepo bo ma się zielone światło i jeszcze pewnie z muza na ful. A tak swoją drogą to ciekawe którego z Elbląskich prominentów synkiem jest kierowca hondy że to wszystko tak długo trwa.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    13 16
    (2016-06-16)
  • Lepiej zajmijmy sie przyspieszeniem Budowy Przekopu-Kanału. Każde miasto portowe bez portu umiera. A Elbląg był zawsze miastem portowym. Niestety nie może liczyć wciąż na dobre i złe humory Rosji. Musi mieć swoje wyjście na Morze. Gdyby nie zmiana władzy przekop by już był skończony w 2013 r przez PIS"
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 12
    (2016-06-16)
  • Obniżyć pensje prezesów 10 krotnie to bedzie kasa!!Polska nie jest jeszcze w pułapce średniego dochodu, ale jest nią bardzo zagrożona – ocenił prezydent Andrzej Duda. Jego zdaniem, aby się przed tym obronić, należy uwolnić narodowy potencjał kreatywności i przedsiębiorczości, co – jak zapowiedział – będzie promował. Prezydent wziął dzisiaj udział w Kongresie Organizacji Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Warszawie. Podczas swojego wystąpienia Duda wskazywał, że sektor mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw to 99,8 proc. wszystkich przedsiębiorstw w Polsce. – Z czego mikroprzedsiębiorców jest 94 proc. To państwo generujecie dwukrotnie większy wkład do PKB niż duże przedsiębiorstwa – zwrócił się do uczestników Kongresu. – To państwo zatrudniacie większość ludzi zatrudnionych w naszym kraju – podkreślił. Prezydent dodał, że „biorąc pod uwagę te wszystkie dane, znaczenie sektora małych, średnich i mikroprzedsiębiorstw dla gospodarki można już pozostawić bez komentarza”. Zdaniem Andrzeja Dudy, Polska znajduje się obecnie w szczególnym momencie, bo „jak mówi dzisiaj wielu ekspertów z zakresu ekonomii, gospodarki, Polska nie jest jeszcze w pułapce średniego dochodu, ale jest tą pułapką bardzo zagrożona”.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 7
    (2016-06-16)
  • 27 lat na to czekałem!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 1
    42latek(2016-06-16)
  • Tragedia tragedią, ale w tej hondzie mógł głośniej muzykę puścić. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 15
    asdasdad(2016-06-16)
  • Uważam, że obaj kierowcy są jednakowo winni. Każdy wjeżdzając na skrzyżowanie musi zachować szczególną ostrożność: kierowca karetki bo musi domniemać, że mimo sygnału ktoś może nie usłyszeć, lub zignorować bo ma zielone. Kierowca osobówki powinien zachować taką samą ostrożność, bo ktoś może zagapić się i wjechać na czerwonym, lub może jechać pojazd (nie bez powodu) uprzywilejowany. .. a nie gnać bezmyślnie ile fabryka dała. Wszyscy zwyczajnie powinni dbać o własne bezpieczeństwo - automatycznie każdy był by bezpieczniejszy!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    8 3
    juz(2016-06-16)
  • Więc wyrok powinien być taki sam, a nie zależeć od obrażeń.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5 1
    (2016-06-16)
  • Tego kierowcy z Hondy to dziadek mieszka na ul. Legionów
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 5
    (2016-06-16)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapeta lateksowa 150x260 cm - Zebra
Fototapety fashion z modą
Obraz na dibond 300x60 cm - Deski
Obraz na dibond 300x60 cm - Kawa