Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 19-11-2017, imieniny Salomei, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

To jeszcze nie koniec

 
Elbląg, To jeszcze nie koniec Czesław Małkowski utrzymuje, że jest niewinny (na zdj. z adwokatem Markiem Gawrylukiem, fot. arch. AD
Rek

Nadal nie ma finału w w procesie byłego prezydenta Olsztyna Czesława Małkowskiego, oskarżonego o gwałt i molestowanie seksualne podwładnych. Sąd Okręgowy w Elblągu rozpoznaje apelację, jaką od wyroku sądu w Ostródzie złożyły obie strony. Prokurator chce surowszej kary, zaś sam Małkowski domaga się uniewinnienia. - Liczymy na to, że  kolejny termin wyznaczony na 9 listopada będzie terminem ostatnim - wyraził dziś (21 października) nadzieję obrońca oskarżonego adwokat Marek Gawryluk.

We wrześniu 2015 r. były prezydent Olsztyna Czesław Małkowski został skazany na 5 lat pozbawienia wolności za molestowanie kobiet i zgwałcenie urzędniczki, która była w ostatnich tygodniach ciąży. Sąd Rejonowy w Ostródzie zakazał mu przez 6 lat kontaktować się z główną pokrzywdzoną. Zakazał też zajmowania kierowniczych stanowisk w jednostkach administracji publicznej - przez 6 lat.
     Po ogłoszeniu wyroku Czesław Małkowski zapowiedział, że będzie się od niego odwoływał. Podtrzymuje, że jest niewinny. Odwołanie złożyła też Prokuratura Okręgowa w Białymstoku, bo z kolei jej zdaniem wyrok jest za niski.
     Sprawa została więc skierowana do rozpatrzenia przez sąd drugiej instancji, czyli w tym przypadku, przez Sąd Okręgowy w Elblągu. I toczy się od maja tego roku. Sąd skrupulatnie bada sprawę, na kolejne terminy stawiały się pokrzywdzone kobiety. Co dzieje się na sali jednak nie wiadomo, bo proces toczy się za zamkniętymi drzwiami. Mimo że jest oskarżonym, Czesław Małkowski tuż przed pierwszą rozprawą wyraził zgodę na publikowanie swojego wizerunku. Stwierdził, że czuje się na tyle niewinny, że nie musi się ukrywać.
     - Na ponad 100 stronach apelacji wyraziliśmy nasze stanowisko w tej sprawie. Jestem gotowy do wygłoszenia mowy końcowej - zapewniał dziś (21 października) obrońca oskarżonego, adwokat Marek Gawryluk.
     Jednak dziś nie miał takiej możliwości, bo sąd rozprawę odroczył do 9 listopada.
     - Liczymy na to, że będzie to termin ostatni - wyraził nadzieję adwokat Marek Gawryluk.
     Na finał czeka również Iwona Kruszewska z białostockiej prokuratury.
     - Moja apelacja zmierza do uchylenia wyroku w zakresie orzeczenia o karze i i zmiany, jeśli chodzi o środki zabezpieczające. Kara powinna być surowsza niż ta, która została orzeczona.
     Prokuratura chce dla Czesława Małkowskiego kary 8 lat pozbawienia wolności, zakazu zajmowania kierowniczych stanowisk w jednostkach administracji publicznej przez 10 lat oraz 10-letniego zakazu kontaktowania się z główną pokrzywdzoną.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama