Poniedziałek 23-07-2018, imieniny Brygidy, Apolinarego
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Trzy lata dla "bombera"

Trzy lata spędzi w więzieniu mężczyzna, który groził detonacją bomb w Elblągu. Sąd Rejonowy wydał wyrok w tej sprawie.

Dariusza M. zatrzymano w maju bieżącego roku. Mężczyzna kilkakrotnie telefonował do jednej z elbląskich redakcji, żądając okupu w zamian za ujawnienie informacji o miejscach, gdzie podłożył ładunki. By uprawdopodobnić swoje groźby, atrapę bomby położył pod schodami przychodni lekarskiej przy ul. Królewieckiej. Plecak z wystającymi kabelkami znalazł mężczyzna zbierający złom i puszki.
     Dariusz M. groził bombami, bo rzekomo potrzebował pieniędzy na kupno mieszkania. Sąd uznał go winnym i skazał na karę trzech lat więzienia.
     - Okoliczności, jakie przedstawili świadkowie, dowody oraz zeznania samego oskarżonego świadczą o jego bezspornej winie - powiedział sędzia prowadzący.
     Sąd uzasadniając wyrok stwierdził, że mężczyzna, telefonując do mediów, chciał wywołać strach wśród mieszkańców miasta, a przez to stworzył potencjalne zagrożenie.
     Okolicznością łagodzącą, którą sąd wziął pod uwagę przy wydawaniu wyroku było to, że skończyło się tylko na tak zwanym "usiłowaniu", że oskarżony przyznał się do winy i szczegółowo opowiedział o wszystkim.
     Przed ogłoszeniem wyroku Dariusz M. stwierdził, że żałuje tego, co zrobił i chciałby wrócić do rodziny.
     Mężczyzna jest na bakier z prawem nie po raz pierwszy. Już trzykrotnie był karany za zuchwałe kradzieże i włamania. Wyrok nie jest prawomocny. Jego obrońca zapowiada apelację.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Plecaki i tornistry
Wyprawka Szkolna
Pieczątki Trodat
Szkolna Wyprawka