Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Uderzył, ale zabić nie chciał

Nawet dożywocie grozi 34-letniemu elblążaninowi, który zaatakował toporem idące ulicą małżeństwo. Dziś elbląska prokuratura postawiła mężczyźnie zarzut usiłowania zabójstwa. Jutro sąd zdecyduje, czy zostanie on aresztowany.

W poniedziałek około godz. 20 kobietę, która szła ulicą razem z mężem oraz znajomym zaczepiło dwóch mężczyzn. W jej obronie stanął mąż - Piotr Sz. Przegonił napastników. Jeden z nich, 34-letni Andrzej M. wrócił wtedy do domu. Wziął ciesielski topór i pobiegł za małżeństwem. Uderzył Piotra Sz. w tył głowy. Ten się zasłonił.
     - To prawdopodobnie uratowało mu życie - mówi Jolanta Rudzińska z Prokuratury Rejonowej w Elblągu. - Z raną głowy oraz ręki trafił do szpitala.
     Policja zatrzymała obu napastników: Andrzeja M. oraz jego kolegę 47-letniego Piotra D. Byli pijani. Wytrzeźwieli dopiero dzisiaj i dopiero dzisiaj zostali przesłuchani.
     Andrzej M. przyznał się do czynu. Powiedział jednak, że nie chciał Piotra Sz. zabić. Elbląska prokuratura postawiła zarzuty na razie tylko jemu. Jednocześnie wysłała do sądu wniosek o aresztowanie mężczyzny. Zostanie on rozpatrzony jutro.
     Andrzej M. odpowie za usiłowanie zabójstwa. Według kodeksu karnego grozi za to nie mniej niż 8 lat więzienia, a nawet dożywocie.
     
     Zobacz także: "Napadł z siekierą"

OP
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • jest ofiara, jest sprawca, jest narzedzie zbrodni, sa swiadkowie. co tu rozpatrywac??
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mg(2003-05-21)
  • ZA PRZYZNANIE SIĘ ANDRZEJ DOSTANIE ŁAGODNY WYROK 3 LATA W ZAWIASACH TAKIE JEST NASZE PRAWO.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    KITOL(2003-05-21)
  • Biegli psychiatrzy sądowi oświadczą, ze Andrzejek w chwili popełniania czynu nie wiedział co robi (bo np jest alkoholikiem), zamkną w psychiatryku na jakiś czas na tzw wyleczenie z nałogu, wypuszczą i po krzyku :D
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Isia(2003-05-21)
  • Też mam siekierę, maskę Zorro sobie powycinam i poczekam na Andrzejka... Nawet te 3 lata....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    U-boot(2003-05-22)
  • u-boot ale ty kre_tyn jesteś , trzy lata w zawiasach ! wiesz co to oznacza ? że on w domku już po sprawie będzie wypoczywał więc po co czekać 3 lata? ty mały inteligenciku ;)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    haha(2003-05-22)
  • powinien dostać 10 lat bo pijany kierowca jak spowoduje wypadek idzie siedzieć i myslę że czeka to też biskupa tylko że już wszyscy tak zdrowieją że 6 dni byli tylko chorzy po wypadku ale prawo mówi o 7 dniach zwolnienia a nie szpitala mam więc nadzieję że biskup usiadzie na pryczy obok Andrzeja i obaj dostaną taką samą karę , choć siekiera Andrzeja mogła lecieć co najwyżej 20km/h a samochód biskupa jednak jechał szybciej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Piotr(2003-05-22)
  • Ludzie co za bzdury piszecie aż się chce śmiać dostanie pajdę i bendzie kwiczał nawet adwokat mu nie pomorze widze że nie znacie Elbląskiego Sądu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2003-05-22)
  • Piotrze - poszkodowani w wypadku z naszym "szanownym" biskupem są mi znani i oświadczam Ci, że mężczyzna wyszedł ze szpitala dopiero 19 maja i do tej pory leży w łóżku w domu, bo chodzić nie może. Więc jak widzisz pobyt w szpitalu na całe szczęście przekroczył 7 dni. Natomiast dziecko ma zaburzeia równowagi i bóle głowy do tej pory. Najbardziej w tej sytuacji cieszy mnie to, ze A.Ś. będzie całe odszkodowanie musiął oddać do PZU (ponieważ jeździł po pijaku). Ciekawe tylko jak ściągną z tego biedaka :D
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Isia(2003-05-22)
  • Uciąć łapy gnojowi, to więcej nie podniesie ręki na innych.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Mirek(2003-05-22)
  • czegoś tu nie rozumiem, cyt.:" Jednocześnie wysłała do sądu wniosek o aresztowanie mężczyzny. Zostanie on rozpatrzony jutro." To znaczy, że facet może dalej biegać po mieście z siekierką, aż sąd wyda nakaz aresztowania? Czy po prostu nie dopisano, że np. facet został zatrzymany w areszcie tymczasowym?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    uczący się(2003-05-22)
  • do uczacy sie. policja ma prawo zatrzymac na 48 godzin kazdego obywatela. Dalsze przetrzymywanie w miejscu z kratkami jest tylko i wylacznie dopuszczalne za zgoda sadu, ktory podejmuje decyzje o tymczasowym aresztowaniu. do czasu podjecia decyzji przez sad, mezczyzna przebywal w izbie zatrzyman. Na pewno nie biegal po miescie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2003-05-22)
  • droga Isiu miło że o tym napisłaś, boję się jednak że w tym kraju temida może być posłuszna klerowi i z odsiadki biskupa nic nie będzie, no co najwyżej zawiasiki a w ostateczności wygnanie do Rzymu lub Afryki , zresztą róznica między Rzymem a Afryką jest tylko jedna - temperatura a poza tym i tu i tu ciemnota :) która nam kit o stwórcy wciska samemu w to nie dając wiary.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Piotr(2003-05-22)
Reklama