Sobota 22-09-2018, imieniny Tomasza, Maurycego
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Tak bardzo chciałabym fruwać. Tak bardzo chciałabym fruwać.

Ukradł kota, bo chciał jej zrobić na złość

 
Elbląg, Ukradł kota, bo chciał jej zrobić na złość Zdjęcie jest ilustracją do artykułu (fot. AD, arch. portEl.pl)
Rek

Dość nietypowe zgłoszenie przyjęli policjanci od 26-letniej elblążanki. Sprawa dotyczyła włamania do jej mieszkania a także zabrania z niego dokumentów oraz… kota. Włamania tego miał dokonać były chłopak 26-latki. Teraz sprawę wyjaśniają policjanci.

Nietypowe zgłoszenie miało miejsce w sobotę 17 października. 26-latka zrelacjonowała wezwanym na miejsce policjantom, że gdy była ze swoim obecnym chłopakiem w jego mieszkaniu znajdującym się poza Elblągiem, odebrała telefon od byłego chłopaka. Mężczyzna miał powiedzieć, że jest właśnie w jej elbląskim mieszkaniu i… zabiera kota. Jak się niedługo później okazało w mieszkaniu zostały wyważone drzwi i uszkodzona futryna. Z lokalu oprócz kota zginęły także dokumenty.
     Z relacji kobiety wynikało, że mężczyzna działał w złości. Wiedział, że 26-latka lubi swojego zwierzaka. Kot nie przedstawiał wartości rodowodowej i daleko mu było do takowej, ponieważ był zwykłym "dachowcem" – jednak dla właścicielki był bezcenny. Kobieta twierdziła również, że z mieszkania zginęły dokumenty. Teraz sprawą włamania zajmują się policjanci. Szkody w postaci uszkodzonych drzwi określono wstępnie na 1000 złotych. Za kradzież z włamaniem kodeks Karny przewiduje karę od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

podkom. Krzysztof Nowacki oficer prasowy KMP w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

!!!PROMOCJA!!!
Promocja RATY 0%
AMK Kuchnia 2
AMK Kuchnia 9