Poniedziałek 12-11-2018, imieniny Renaty, Witolda
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Wezwali policję dla… żartu

 
Elbląg, Wezwali policję dla… żartu fot. KMP w Elblągu
Rek

Dwaj bracia, którzy wspólnie pili alkohol postanowili zrobić żart dzwoniąc na alarmowy numer. Poinformowali dyżurnego, że „zamordowano człowieka”. Gdy na miejsce przyjechał policyjny patrol okazało się, że jest to tylko głupi żart. Do sytuacji doszło na terenie gminy Młynary. 

Dwaj bracia wspólnie pili alkohol. W pewnym momencie zrodził się w ich głowach pomysł zadzwonienia na alarmowy numer. Najpierw zatelefonował 43-latek, później 46-latek. Obaj byli pijani i obaj twierdzili, że „zamordowano człowieka”. Gdy na miejsce przyjechał policyjny patrol, mężczyźni stwierdzili, że był to żart, a i tak nikt im nic za to nie zrobi.
     Aby zachować anonimowość mężczyźni dzwonili z telefonu bez karty SIM. Nie przypuszczali, że efektem ich „zabawy” będą bardzo poważne konsekwencje. Namierzenie „żartownisiów” zajęło zaangażowanym w wyjaśnienie sprawy policjantom kilkanaście minut. W efekcie podjętych działań ustalili, że na szczęście nikomu nic się nie stało, a telefon informujący o „zabójstwie” to tylko żart.
     Policjanci ukarali zarówno 43 jak i 46-latka mandatami w wysokości 500 złotych za fałszywe powiadomienie i wywołanie alarmu.
     - Warto pamiętać, że angażowanie służb ratowniczych w taki sposób może zakończyć się dużo poważniejszymi niż finansowe konsekwencjami – mówi kom. Robert Papierowski, zastępca Komendanta Komisariatu Policji w Pasłęku. - Sprawcy takiego fałszywego zgłoszenia może zostać wymierzona kara ograniczenia wolności, czy nawet aresztu.
     Warto też pamiętać, że w czasie, kiedy służby ratownicze zajmują się weryfikowaniem nieprawdziwych zgłoszeń, ktoś może faktycznie potrzebować ich pomocy.
     Przypominamy też wszystkim, że zagrożenia bezpieczeństwa, które nie wymagają pilnej interwencji, można zgłaszać za pośrednictwem aplikacji internetowej Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa.
kom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Ręcznik z haftem
Czapka z nadrukiem
Polar z haftem
Torba z nadrukiem elbląskiej Starówki