Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 15-12-2017, imieniny Waleriana, Celiny
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Batorowo od strony wody Batorowo od strony wody

Zawiniła bieda?

 
Elbląg, Zawiniła bieda? Dziś zeznawał ostatni świadek i zakończył się proces mężczyzn oskarżonych o znęcanie się nad psami i zabicie jednego z nich (fot. MS)
Rek

- Chcielibyśmy, by każdy piesek siedział w cieple, przed telewizorem, by bawił się z panem, ale tak nie jest. Państwo jest biedne i generalnie możemy dać komuś tylko tyle, ile sami mamy - mówił dziś (20 grudnia) w sądzie mecenas Stanisław Adamik, obrońca Radosława M., oskarżonego o znęcanie się nad psami oraz podżeganie do uśmiercenia jednego z nich. - Nie będę bronił sposobów działania, ale staram się zrozumieć, jak tam było. A było dramatycznie, psy mieszkały w opłakanych warunkach, były bite i głodzone. Inspektorom OTOZ Animals nie udało się uratować Psotki, ale Śnieżka ma dziś nowy, ciepły dom. - Jest mi bardzo przykro - mówił oskarżony. Wyrok w tej sprawie zostanie ogłoszony w czwartek.

Gdy w październiku 2015 r. inspektorzy ds. ochrony zwierząt weszli na posesję 34-letniego Radosława M. z Zielonki Pasłęckiej, odkryli trzy zagłodzone, wyziębione i brudne psy. Jeden z nich był w stanie agonalnym. Mimo starań lekarzowi weterynarii nie udało się go uratować. Psi opiekun stanął przed sądem. Na ławie oskarżonych towarzyszy mu kolega, który - na polecenie Radosława M. - łopatą skatował jednego z psiaków.
     Radosław M. odpowiada za znęcanie się nad psami oraz za podżeganie do uśmiercenia jednego z nich, zaś Przemysław K. za usiłowanie zabicia psa. Zamiaru tego bezpośrednio nie osiągnął, bo przeszkodzili mu inspektorzy ds. ochrony zwierząt. Mężczyznom grozi kara do 2 lat więzienia. Obaj byli już wcześniej karani.
     - Chciałabym, by sprawcy usłyszeli wyrok bezwzględnego więzienia – mówiła na początku procesu Barbara Zarudzka, inspektor OTOZ Animals.
     Radosław M. twierdzi, że psów nie bił ani ich nie głodził. Nie potrafi jednak wytłumaczyć dlaczego - gdy obrońcy praw zwierząt zabierali z jego posesji czworonogi - te były wycieńczone, wychudzone i poranione. Jeden z nich - śmiertelnie. Wcześniej bowiem właściciel wspólnie z kolegą postanowili go dobić łopatą. - Poprosiłem kolegę, bo nie mogłem patrzeć, jak zwierzę się męczy - przyznał podczas jedne z rozpraw. Ostatecznie pozostawił konającego psiaka pod lasem i przykrył gałęziami. I w sumie nie wie, dlaczego tak postąpił.
     Dziś (20 grudnia) sąd wysłuchał ostatniego świadka, który tak się stresował, że salę musieli opuścic dziennikarze. Ostatecznie proces się zakończył. Przemysław K. konsekwentnie nie stawiał się w sądzie. W imieniu drugiego  oskarżonych, Radosława M., głos zabrał adwokat Stanisław Adamik:
     - Nie będę bronił sposobów działania, ale staram się zrozumieć, co tam było - mówił. - Każdy by chciał, by każdy piesek siedział w cieple, przed telewizorem, by bawił się z panem, ale tak nie jest. To państwo jest biedne. Generalnie, możemy dać komuś tylko tyle, ile sami mamy. Jeżeli człowiek nie ma warunków do życia to i pies ich nie ma. To nie jest złośliwość i złe podejście do psa - kontynuował obrońca. - Oskarżony nie jeździł z psem na wystawy, nie czerpał z niego korzyści. Miał psy, bo wszyscy na wsi mają. Tak po prostu jest.
     Radosław M. przyznał, że jest mu przykro.
     - Nie będę już miał psów, nie chcę więcej problemów - mówił. - Ludzie mnie szykanują, Internet huczy, spać nie mogę. To już duża kara.
     Sąd prosił o karę w zawieszeniu i zlecenie prac społecznych. Wyrok zostanie ogłoszony w czwartek, 22 grudnia.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Prace spoleczne to w schronisku, może zrozumie jak należny traktowac zwierzęta.Bieda nie tłumaczy glodzenia.Dawniej psy na wsi jadły główny chleb polany mlekiem,czy ziemniaki.Proszę wierzyć,ze mialy się dobrze
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    30 1
    Limonka z Elblaga(2016-12-20)
  • takiemu zwyrodnialcowi do. .. .ic rowno niech zap. .. a za darmo w schronisku pod opieka ludzi na rzecz zwierzat aby odkupic swoje winy
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    26 0
    zcc(2016-12-20)
  • kara więzienia musi być, choćby 2 tygodnie
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    18 1
    (2016-12-20)
  • Śmierć zwierzako-bojcom !!!!!!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    16 1
    Ostatni sprawiedliwy(2016-12-20)
  • zastrzelcie go!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    18 3
    ursus(2016-12-20)
  • Bieda nie tłumaczy okrucieństwa i bestialstwa szanowny obrońco ! Wiele osób żyje w ubóstwie i są przyzwoitymi ludźmi. Tu mamy przypadek najgorszej patologii i zwyrodnialstwa !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    38 1
    Machupichcę(2016-12-20)
  • Owszem, bieda - ale umysłowa obrońcy i oskarżonego. "Oskarżony klepie biedę, więc katowanie i głodzenie zwierząt jest jak najbardziej na miejscu". Szkoda drogi obrońco, że Twoi rodzice nie klepali biedy i nie walili Cię po łbie łopatą, żeby Cię dobić.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    30 2
    (2016-12-20)
  • A co ma do tego wszystkiego bieda ??? Chyba ze trzy razy czytałam wypowiedź adwokata i nadal nie mogę zrozumieć. .. Mocno starsze panie, które dokarmiają bezdomne koty czy seniorzy sypiący ziarno gołębiom na bogaczy jakoś nie wyglądają. Nikt też z nich nie próbuje łopatą "skrócić" cierpienia podopiecznych. Niestety - ciągle jeszcze pies na wsi SAM musi sobie znaleźć jedzenie (na noc spuszczony z łańcucha i do lasu, "kłusować"), albo zjeść resztki po ważniejszym inwentarzu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    25 2
    Poprostu-nierozumiem!(2016-12-20)
  • ojojoj jaki bidulek, spać nie może. .. .internet huczy. .. .znaczy opłacony- skur...do kicia i to w małej klatce. bez wody i żarcia, niech poczuje.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    19 2
    13333(2016-12-20)
  • Z reguły jestem przeciwko przemocy czy jakimkolwiek karom drastycznym, ale. .. Wiem, że generalnie nie stosuje się u nas prawa Hammurabiego (wiadomo - inna kultura), ale w tym wypadku by się przydało. I już nie tylko "oko za oko, ząb za ząb" ale "życie-za życie". Tyle w temacie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 1
    (2016-12-20)
  • Ludzie w biedzie byli lepsi dla siebie niż teraz w dobrobycie - a ten adwokat potrafi z winnego zrobic ofiarę - chyba ma KOD we krwi :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 6
    preczzKodem(2016-12-20)
  • dajcie namiar na przemka albo radka, ja go potraktuje tak jak on zwierzę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 2
    chryniu(2016-12-20)
Reklama