Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 17-08-2017, imieniny Jacka, Julianny
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Płyta upamiętniająca,że miasto Elbląg było kiedyś miastem wojewódzkim Płyta upamiętniająca,że miasto Elbląg było kiedyś miastem wojewódzkim

15 lat temu w Elblągu... w pożarze zginęła rodzina

Elbląg, 15 lat temu w Elblągu... w pożarze zginęła rodzina Trzy osoby zginęły w pożarze mieszkania w hotelowcu przy Jaśminowej (fot. arch. portel)

W tym roku Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl skończyła 15 lat. Z tej okazji przypominamy, o czym pisaliśmy przed laty. Dziś wiadomości z 28 listopada 2001 r. Wówczas informowaliśmy o tragicznym pożarze, jaki wybuchł w hotelowcu przy ul. Jaśminowej. W płomieniach zginęli rodzice i 4-letni syn.

Strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze mieszkania na czwartym piętrze hotelowca przy ul. Jaśminowej krótko po godzinie 19.00. W akcji gaszenia wzięło udział dziewięć jednostek straży pożarnej, czyli około 40 funkcjonariuszy.
     Prawdopodobnie w ogniu śmierć poniosły trzy osoby przebywające w tym czasie w lokalu, dwójka rodziców i 4-letni chłopiec.
     - Ciała uległy całkowitemu zwęgleniu - mówi zastępca komendanta miejskiego straży Tomasz Świniarski. - Na tej podstawie na razie nie można określić dokładnej liczby ofiar.
     - Przyczyny pożaru nie są na razie znane – usłyszeliśmy od dyżurnego oficera w Komendzie Straży Pożarnej w Elblągu. – Na miejscu pracuje obecnie prokurator i policjanci. Trwa także dogaszanie pożaru.
     Według świadków zdarzenia płomienie sięgały wysoko ponad dach budynku. Woda, którą strażacy użyli do gaszenia płomieni zalała korytarze i mieszkania leżące poniżej czwartego piętra.
     - Zalaniu uległy dolne kondygnacje hotelowca - twierdzi jeden z gapiów. - Ludzie uciekali z mieszkań tak jak stali, nawet w kapciach.
     Sąsiedzi spalonego lokalu twierdzą, że słyszeli z mieszkania krzyki dziecka. Udało im się wyważyć drzwi i ugasić częściowo ogień w przedpokoju, lecz dalej nie udało się dotrzeć.
     Strażacy dziwią się, że nikt z domowników nie otworzył drzwi od środka. Pożar powstał w pokoju i przemieszczał się w kierunku korytarza - droga do drzwi nie powinna być zatem odcięta. Wśród ludzi, którzy na zewnątrz przypatrywali się akcji strażaków, pojawiła się plotka, że rodzice chłopca mogli być pijani.
     
***
     Wstępne postępowanie przeprowadzone przez elbląską Prokuraturę Rejonową na miejscu środowego pożaru wykazało, że tragedia była nieszczęśliwym wypadkiem. Przyczyną pożaru mogło być nielegalne przyłączenie prądu do mieszkania. Przeczytaj więcej.

,
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Ja widziałam ten pożar byłam jedną z kilku pierwszych osób które go zauważyły i być może tych wozów było 9 tylko czemu jechali dobre ponad 15 min jak ulice niżej była jednostka ??i czemu 2 lub nawet 3 pierwsze wozy stały i nic nie robiły czekając na innych strażaków bo wody nie mieli tak się tłumaczyli. A tych ludzi było słychać jak straż stała pod ich oknem
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 0
    (2016-11-26)
Reklama