Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Choć o jeden wagon więcej

W skład pociągu relacji Elbląg-Braniewo wchodzą zaledwie trzy wagony, informował Dziennik Bałtycki z 1 marca 1954 r.

Na trasie od Elbląga przez Tolkmicko do Braniewa kursuje jeden pociąg. Wyjeżdża o godz. 6,32 i wraca o godz. 18. Pociągiem tym dojeżdżają do cegielń i innych zakładów setki robotników. W skład pociągu wchodzą zaledwie trzy wagony, jasne więc, że tylko część pasażerów nie może znaleźć miejsce w wagonach. I to jak? – w biegu, w czasie przejazdu pociągu przez miasto. A począwszy od stacji Elbląg-Miasto i Elbląg-Zdrój przy pomocy siły i sprytu. Reszta pasażerów ci słabsi, jadą na stopniach.
     Tak się złożyło, że tym pociągiem jechałem już kilkakrotnie i na własnej skórze przekonałem się, iż w narzekaniach pasażerów nie ma ani kropli przesady. Są silne mrozy i nie trudno o to, by któryś z jadących na stopniach pasażerów stracił równowagę i spadł pod koła pociągu. Jeśli DOKP nie wierzy, może wydelegować kogoś, by chociaż raz przejechał się tą trasą. Na pewno wtedy dojdzie do wniosku, że niezwłocznie trzeba powiększyć skład tego pociągu co najmniej o jeszcze jeden wagon.
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama