Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 25-02-2018, imieniny Wiktora, Cezarego
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Studniówki

Wiadomości

Na osiedlu

Społeczeństwo

Gospodarka

Sport

Kultura

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Wierzby... sterczące Wierzby... sterczące

Dawno temu w Elblągu… hurtownia wina E. Mac Donald obchodziła 130-lecie

 
Elbląg, Dawno temu w Elblągu… hurtownia wina E. Mac Donald obchodziła 130-lecie Stary Rynek
Rek

Hurtownia wina (właściciel pan Martens) przy ulicy Stary Rynek 36 funkcjonująca pod nazwą E. Mac Donald ma już 130 lat. Według ustnych przekazów firma powinna być jeszcze starsza. Nie zawsze istniała pod nazwą E. Mac Donald, jednak handel winem przy ulicy Stary Rynek 36 ma nieprzerwanie miejsce od 1 kwietnia 1796 roku...

Założycielem firmy był handlowiec Johann Wend, który w roku 1804 sprzedał sklep Karlowi Ernstowi Kawerau. Kolejnymi jego właścicielami byli w 1832 roku Gottfried Ferdinand Lorenz, od 1842 roku Friedrich Wilhelm Triebler, od 1875 roku Christian i Detlev Wittmack, od 1878 roku Emil Mac Donald i od 1907 roku Willy Martens. Wcześniejszy, już nieżyjący właściciel Emil Mac Donald był prawdopodobnie potomkiem szkockich handlarzy. W roku 1580 przybyła bowiem do Elbląga angielska spółka handlowa (firma, która składała się z Anglików i Szkotów).
     Wraz z pojawieniem się w Elblągu króla Gustawa II Adolfa* ze Szwecji w lipcu 1626 roku angielscy kupcy wynieśli się z Elbląga, niewielka ich część jednak pozostała, wchodząc w związki małżeńskie z tutejszymi mieszkańcami. (ET, wtorek, 07.02.1928 r.)
     
* Gustaw II Adolf (Lew Północy) – 1594-1632 – król Szwecji w latach 1611-1632, dowódca, strateg, reformator armii i polityk. Od 1617 toczył wojnę o dominium maris Baltici z Rzeczpospolitą Obojga Narodów. W 1621 opanował większą część Inflant z Rygą. Z czasem zajął Dorpat w Inflantach, skrawek Litwy z Birżami oraz większą część Kurlandii z Mitawą. Ośmielony tymi sukcesami przerzucił swoje wojska w 1626 do Prus Książęcych, opanowawszy Piławę, Elbląg, Malbork i przejściowo Puck – Wikipedia.
     
     Zapominalscy pasażerowie
     
W Elblągu jest wielu zapominalskich pasażerów, szczególnie kobiet. Kto odwiedził kiedyś biuro rzeczy znalezionych przy elbląskich tramwajach, jest bardzo zdumiony, widząc tam ogromną ilość różnego rodzaju rzeczy, które zostały pozostawione w tramwajach. W pierwszej linii należą do nich damskie rękawiczki, od tańszych po lepsze gatunkowo, następnie damskie parasole, laski i teczki. Przed kilkoma tygodniami pewna starsza właścicielka ziemska z podelbląskich terenów wiejskich miała pecha, bo zostawiła w tramwaju torebkę, w której skrywała papiery wartościowe i 1160 marek w gotówce. Konduktor tramwaju dostarczył kobiecie jej własność, za dostał 50 marek znaleźnego.
     Do najczęściej znalezionych rzeczy należą torby zakupowe z lub bez zawartości, artykuły spożywcze, torby podróżne, zabawki, kolczyki, broszki, naszyjniki oraz damskie i męskie kapelusze. Do biura rzeczy znalezionych trafiają również monety i banknoty. Niedawno trafiły tam dwie dziesięciomarkówki należące do starszego robotnika, które składały się na jego tygodniówkę. Pewna młoda kobieta w ciągu kilku tygodniu trzy razy zostawiła w tramwaju swoje futro ze skunksa, a jej młody małżonek za znalezienie zguby zaoferował najpierw 5, potem 10, następnie 15 marek. (ET, poniedziałek, 06.02.1928 r.)
     
     Elblążanin śmiertelnie potrącony przez pociąg w Berlinie
     
Straszna śmierć spotkała zeszłej nocy 36-letniego ekspedienta Georga Petera z Elbląga, który o 0.30 w nocy na Dworcu Śląskim* w Berlinie wsiadał do znajdującego się już w ruchu pociągu. Mężczyzna poślizgnął się i upadł na szyny, dostając się między dwa wagony. Koła przejechały po nim, odcinając głowę od tułowia i miażdżąc ciało. Ciało zostało zabrane do kostnicy. (ET, środa, 08.02.1928 r.)
     
* Dworzec Śląski to dzisiejszy Berlin Ostbahnhof (niem. Dworzec Wschodni). Nazwa Schlesischer Bahnhof została nadana w 1852 r. W 1950 r. Dworzec Śląski, który znalazł się w radzieckiej strefie okupacyjnej, przemianowano ze względów politycznych na Wschodni – Wikipedia.
     
     Elbląskie nieruchomości
     
Pan Julius Krupke sprzedał swój dom przy ulicy Słonecznej 76 handlarzowi Kaczyńskiemu za 20 000 marek. (ET, środa, 08.02.1928 r.)
     
     Jubileusz Towarzystwa Rzemiosła
     
Uroczystość z okazji 100. jubileuszu Towarzystwa Rzemiosła odbędzie się 25 lutego. Rozpocznie się o godz. 19 od przedstawienia w miejskim teatrze, po nim członkowie i zaproszeni goście przejdą na uroczystą kolację, która będzie miała miejsce w Domu Związkowym i zakończy ten kolorowy wieczór. (ET, środa, 08.02.1928 r.)
     
     Uniwersytet Ludowy w Elblągu
     
Podczas kolejnych wieczorów wysłuchamy według podanego w dziale ogłoszeniowym planu wykładów: prof. dr Erlicha („Niemieckie malarstwo od Frentzela”), prof. dr Plenzata („Poezja kobieca”) i prof. dr Carstenna („Piękny Gdańsk”). (ET, środa, 08.02.1928 r.)
     
     Publikujemy teksty przypominające wydarzenia sprzed dziewięćdziesięciu lat, dziejące się w naszym mieście i okolicach. Przejrzeliśmy już numery „Elbinger Neueste Nachrichten” ze zdigitalizowanych zasobów Biblioteki Elbląskiej, teraz sięgamy do „Elbinger Tageblatt”.
     

tłum. DK
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Proszę: - nie ulica Stary Rynek, a Stary Rynek! To, że elbląski Rynek na kształt ulicy, nie zmienia faktu, że jest to historyczny Rynek, a nie ulica. I piszcie też Aleja Grunwaldzka, a nie ulica Grunwaldzka.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    11 3
    Lu(2014-02-08)
  • Swoje uwagi powinieneś skierować do redakcji " Elbinger Tageblatt" o ile autorzy tłumaczonych artykułów jeszcze żyją.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    0 1
    Li(2014-02-10)
  • erg napisz coś, proszę
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 1
    (2014-02-10)
  • No właśnie a wszyscy mówią że Makdonlady są fee a jak pokazuje historia czarno na białym już wiele lat temu w starożytnej Polsce funkcjonowały sklepy Makdonalda i miały się dobrze co prawda na początku sprzedawano w nich tylko wino ale z biegiem lat się rozrastały więc później zaczęto sprzedawać tam bułki z mięsem zwane hamburgerami (nazwa wzięła się od miasta leżącego na północy Niemiec Hamburga) i frytki. Po tym jak znany projektant Kokoszanel wymyślił fajną butelkę z kokakolą do sprzedaży trafił również tenże trunek wypierając wcześniej wspomniane wina bo był fajniejszy i można było przy jego pomocy odkręcać śrubki co znalazło powszechne uznanie wśród motorniczych elbląskim tramwajów (w czasach przedwojennych musieli oni odkręcać śruby przy torach aby zmieniać kierunek jazdy).
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    sprzedawcapapryki(2014-02-11)
Reklama