Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 17-12-2017, imieniny Łazarza, Floriana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Chodnik dla pieszych????? Chodnik dla pieszych?????

Homo lupus est

Ktokolwiek wątpiłby w trafność starego, łacińskiego przysłowia „homo homini lupus est” (człowiek człowiekowi jest wilkiem), może się bez trudu przekonać o jego słuszności, chociażby w czasie przejażdżki elbląskim tramwajem, informował Dziennik Bałtycki z 15 grudnia 1958 r.

Służę przykładem: z przystanku linii nr 2 rusza tramwaj. Po przejechaniu zaledwie kilku metrów, dwukrotny sygnał dzwonka osadza go na miejscu. Spojrzenia zziębniętych pasażerów kierują się w stronę pomostu, na który wkracza jakaś starsza pani. Wsiada i z miejsca „częstuje” konduktorkę reprymendą, cedząc przez zęby „śpią i nie widzą pasażerów”. Konduktorka rewanżuje się w tym samym tonie. Obustronnie sypią się niezbyt wersalskie słówka. Płacenie za przejazd zmienia się w jawną demonstrację wzajemnej niechęci.
     Czy naprawdę był powód? Czy to nie nonsens prowokować taką słowną utarczkę z konduktorką, która znużona kilkugodzinną pracę, mogła nie dostrzec w ciemności spóźnioną pasażerkę?
     Moim zdaniem za zatrzymanie tramwaju bardziej na miejscu, niż opryskliwość i impertynencje – byłoby miłe i ujmujące, a tak rzadkie u nas „dziękuję”.
     Odważę się to stwierdzić, pomimo że impulsywna pani jest osobą starszą, która może się poczuć dotknięta takim „pouczaniem”. Bierzmy przykład z Warszawy czy Poznania, gdzie pomimo większego tłoku kłótnie, a nawet sprzeczki są już dosłownie unikatami.

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama