Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Noc z 27 na 28 listopada zima Noc z 27 na 28 listopada zima

Kłopoty z Bażantarnią

W formie eksperymentu wprowadzono opłatę za bilety wstępu, co spotkało się z ostrą krytyką elblążan, wzbraniających się, przed płaceniem 2 zł „za spacer po lesie”, informował Dziennik Bałtycki z 9 sierpnia 1956 r.

Kiedy w maju br. oddano do użytku publicznego ośrodek kulturalno-rozrywkowy w Bażantarni, cieszył się cały Elbląg. Oddział Kultury Prezydium MRN zabrał się też energicznie do pracy i począł regularnie w każdą niedzielę organizować tam imprezy artystyczne, koncerty itd., które gromadziły dziesiątki tysięcy widzów. Oczywiście, wymagało to pewnych nakładów finansowych. W formie eksperymentu wprowadzono więc opłatę za bilety wstępu, co spotkało się z ostrą krytyką elblążan, wzbraniających się, przed płaceniem 2 zł „za spacer po lesie”. Wobec tego kasy zlikwidowano. W konsekwencji zaś zlikwidowano również i… koncerty oraz występy artystyczne. Skończyła się radość, zaczęły się kłopoty.
     Oddział Kultury jest bezradny. Sam nie dysponuje żadnymi funduszami na kontynuowanie akcji rozrywkowej w Bażantarni. Konieczność finansowania imprez nie budzi także entuzjazmu w dyrekcji Elbląskich Zakładach Gastronomicznych, które – jako właściciel obiektu kawiarniano-barowego – powinny być najbardziej zainteresowane atrakcyjnością całego terenu ośrodka. Wyjścia jednym słowem nie widać, a lato mija. I szkoda, że tak obiecująco zapoczątkowana przez Oddział Kultury akcja „wczasów niedzielnych w Bażantarni” nie znalazła właściwego zrozumienia w społeczeństwie i u tzw. Czynników., których nieprzejednane stanowisko w sprawie pobierania minimalnych opłat wejściowych, położyło całą imprezę.
     Czy wobec tego nie warto by jeszcze raz przeanalizować zagadnienia i ewentualnie zrewidować podjętą w tej sprawie uprzednio decyzję? Gra warta jest przecież chyba przysłowiowej świeczki, prawda?
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Jak by były koncerty i imprezy to bym zapłacił...to jest bardzo urokliwe miejsce o które trzeba zadbać, mam na myśli kompleks parkowy. jak by go przywrócić do stanu z przed II wojny.... a po lesie to niech chodzi kto chce...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-08-10)
  • To absurd !!! Gdzie miałaby być ta bramka?? Jak można porównywać lata piędziesiąte...kto miał samochód ?, aby dostać się do lasu inną droga. Wyobrażam sobie, co działoby sie po wprowadzeniu takiej płatności. Od osoby 2zł, a rodzina licząca się z 4 osób musiałaby wydać 8zł, czy stać Nas na taki spacer??? Czyli w samochód i innym wejściem. Więcej szkód... jak pożytku z tej oplaty, chyba, że w odległości w koło parku co 5 m będzie stał ochroniarz hihi.....te firmy maja przyszłość !!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-08-10)
  • Bażantarnie jest bardzo urokliwym miejscem, które jak najbardziej potrzeba wykorzystać. Ale nakładając opłaty za wstęp…? Istnieje przecież tyle możliwości wykorzystania tego kompleksu leśnego i pozyskiwania na jego rozwój środków. Nie dziwie się, że brakuje inwestorów. Im trzeba pokazać gotowe plany i sposób ich realizacji, a jeśli teraz w okresie letnim nie potrafi miasto ściągnąć tam ludzi….to po co inwestować? Co się stało z dawnymi festynami i koncertami gdzie całymi rodzinami się przychodziło? Koncerty są, ale dowiedzieć się można o nich dopiero po fakcie. Reklama jest dźwignią handlu…trzeba zareklamować to miejsce i jakoś to wszystko zorganizować. Wykorzystać szlaki turystyczne do wypraw rowerowych i pieszych wycieczek, kuligów itp. Ale trzeba pokazać ludziom te możliwości …a jeśli zaczną pojawiać się ludzie znajdą się inwestorzy. Czemu nie zorganizować tam tzw. „Zielonej szkoły” i nie wciągnąć w to wszystko studentów PWSZ w Elblągu z kierunku Ochrona Środowiska? Młodzi ludzie z odpowiednią wiedzą i młodzieńczym zapałem? A harcerze? Co się stało z harcerskimi rajdami …? Istnieje wiele możliwości trzeba tylko przedstawić gotowe pomysły z propozycją realizacji… wtedy znajdą się środki i inwestorzy. Propozycja płatnego wstępu jest nie tylko absurdalna …pokazuje nieudolność w realizacji pewnych założeń…
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-08-10)
Reklama