Środa 18-07-2018, imieniny Szymona, Kamila
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Liga Kobiet

O najbardziej bolesnych sprawach elbląskich kobiet, informował Głos Elbląga z 7 lipca 1958 r.

Z jakimi sprawami przychodzą tu najczęściej kobiety – z pytaniem tym zwróciliśmy się do sekretarza ZM LK w Elblągu ob. Krystyny Barczyńskiej.
     Większość zwracających się do zarządu LK o pomoc – to kobiety porzucone przez mężów, przeważnie obarczone dziećmi. Ostatnio np. matka pięciorga dzieci – Klara M. – urodziła trojaczki. Mają one w tej chwili miesiąc. Matka ma poważne kłopoty z wyżywieniem dzieci, mąż bowiem mieszka z kochanką, a na utrzymanie dzieci i żony płaci zaledwie 320 złotych miesięcznie. Klara M. pobiera wprawdzie dodatek rodzinny, ale i to w sumie daje przecież niewiele, tak, że sytuacja samotnej kobiety, mającej na utrzymaniu ośmioro dzieci – wygląda niewesoło. A oto inny przykład: Mąż Haliny O. – to nałogowy pijak; nigdzie nie pracuje, nie daje ani grosza na utrzymanie pięciorga dzieci. Adelmana S. 60-letnia w tej chwili kobieta, wyszła swego czasu za mąż za wdowca i wychowała mu troje dzieci. Dzieci dorosły i urządziły sobie własne życie, a samotną kobietę, ciężko chorą na serce i niezdolną do pracy, mąż porzucił. Adelmona S. pozostała więc bez żadnych środków do życia.
     Dzień w dzień przychodzą do zarządu kobiety – maltretowane i bite przez mężów. W wielu wypadkach historie takie znajdują finał w szpitalu, jak to miało miejsce z Teresą F. – matką czworga dzieci, Edytą P., która wychowuje sama pięcioro dzieci i innymi.
     - W jaki sposób zarząd Ligi Kobiet udziela pomocy tym nieszczęśliwym kobietom i czy pomoc jest skuteczna?
     - Przede wszystkim staramy się wpłynąć na wyrodnych mężów przez rady zakładowe, rady kobiece i dyrekcje zakładów pracy. Kierujemy sprawy alimentacyjne do sądu, pomagamy kobietom w otrzymaniu pracy, umieszczamy dzieci w żłobkach i przedszkolach, staramy się o uzyskanie pieniężnych zapomóg. Organizujemy pogadanki i odczyty na temat świadomego macierzyństwa.
     - Jak się orientujemy, do zarządu LK przychodzą często także i mężczyźni. Ciekawi jesteśmy z jakimi sprawami?
     - Wypadków takich mieliśmy kilka. Mężczyźni skarżą się na niemoralny tryb życia żon, niechlujstwo i brudy w domu, nieumiejętność prowadzenia gospodarstwa, brak opieki nad dziećmi itp. W sprawach tych staramy się wówczas poprzez aktyw kobiecy porozmawiać z takimi kobietami, udzielić im rad i wskazówek.
     - Czy zarząd otrzymuje jakąś pomoc? Czy pomagają mu jakieś instytucje lub zakłady pracy?
     - Dobrze nam się np. współpracuje z oddziałem zatrudnienia oraz z niektórymi dyrekcjami zakładów pracy i instytucji. Pod adresem Milicji Obywatelskiej wysuwamy postulat, by energiczniej interweniowała w „sprawach rodzinnych”, gdy dzieje się krzywda kobietom. Gorącym życzeniem całego zarządu Ligi Kobiet byłoby unormowanie współpracy z organami milicji, gdyż pomoc ta jest bardzo potrzebna.

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata
Podpis elektroniczny zestaw na 1 rok
Hosting WWW BIZNES
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata Mini