Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 19-08-2017, imieniny Jana, Bolesława
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Młody Rolnik Młody Rolnik

Obrotnica kolejowa

Przed konfrontacją partyjno-techniczną i partyjno-ekonomiczną koło obrotnicy można było zauważyć rozmaitych „speców”. Zaglądali, mierzyli, badali i na tym się skończyło, informował Dziennik Bałtycki z 9 marca 1955 r.

Przy stalowni w Zakładach Mechanicznych w Elblągu znajduje się obrotnica kolejowa, która wpycha i wyciąga wagony do i ze stalowni. Od pewnego czasu wagony wpycha się za pomocą ciągnika i drąga.
     Spychający wagony znajduje się między wagonem i ciągnikiem i stale czyha nań niebezpieczeństwo (zdarzało się że drąg pod naporem ciągnika pękał).
     W ub. r. jeszcze przed konfrontacją partyjno-techniczną i partyjno-ekonomiczną koło obrotnicy można było zauważyć rozmaitych „speców”. Zaglądali, mierzyli, badali i na tym się skończyło.
     Czy naprawdę nie można zmechanizować obrotnicy, by raz na zawsze zapobiec możliwościom nieszczęśliwego wypadku?
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama