Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

W sprawie szynki

Piękna rzecz: dobra, tłusta szynka. Dlatego też każdy szanujący się obywatel powinien ją mieć pod ręką, informował Dziennik Bałtycki z 27 lutego 1956 r.

Niestety, odmiennego zdania jest elbląski Wydział Handlu Prezydium MRN, który twierdzi, że...
     Mniejsza o to, zresztą, co twierdzi.
     Dość, że mieszkańcy ulicy Stalina oraz jej przecznic muszą biegać po szynkę i po inne wędliny aż na Rokossowskiego, podczas gdy zaopatrujący tę dzielnicę sklep PSS nr 50 nie posiada tego „asortymentu” nawet na lekarstwo. A nie tak dawno sprzedawał 100 kilogramów wędlin tygodniowo.
     Więc czy mógłby sprzedawać nadal?
     Oczywiście, mógłby. Gdyby tylko zdecydował się na to Wydział Handlu. I w tym właśnie jest ambaras, żeby dwoje... chciało na raz. A wydział nie chce.
     Ot, co!
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Zabójczy tekst! I do tego dwie ulice tych "przestępców wojennych". Dzisiejsza Bema to była po wojnie ul. Stalina, a ul. Rokossowskiego (syna warszwskiego brukarza i moskiewskiej prostytutki)? A z szynką były jeszcze problemy 30 lat później, ok. 1983 r. pewien Elblążanin stał 2 godziny w kolejce po kiełbasę zwyczajną na kartki! Gdy doszedł do lady - kiełbasa się właśnie skończyła!! Została tylko kaszanka ... nie zbity z tropu Elblążanin wyrzucił jednym tchem: "poproszę 1 kilogram tego Murzyńskiego hu..a.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    salceson(2006-02-27)
  • brakiem 100 kg tłustej szynki tygodniowo w mieście zajmie się Komitet Centralny na plenum osobiście i zaleci sprzedaż tłuszczu wiepszowego, odpowiednio po 115 kg tłuszczu na dzielnicę miasta, w tym głównie smalcu i oleju rzepakowego
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-02-27)
  • A inny pewien Elblążanin ok. 1983r. ( swoją drogą - ciekawy czas ) tak przed Wielkanocą miał to szczęście w swoim zakładzie pracy dostać kupić ( ! ) 30 dkg szynki dla rodziny na święta. Wziął więc bardzo dużą torbę, dokonał zakupu, demonstacyjnie wrzucił go do torby, w której pozostało jeszcze całkiem sporo luzu i ku zdumieniu i oburzeniu kolegów z pracy udał się na swoje miejsce pracy i pożarł ową szynkę od razu z bułeczką na śniadanie...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    abydowiosny(2006-02-27)
  • Kobieta taszczy dwie wielkie torby. Gramoli się z nimi do tramwaju. Ledwie wlazła, wrzeszczy: - uwaga na jajka ! Jakiś facet pyta zdziwiony: - to pani w tych wielkich torbach ma jajka ? - Nie, gwoździe - odpowiada kobieta.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    a'proposWielkanoc(2006-02-27)
Reklama