Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 25-05-2017, imieniny Grzegorza, Urbana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Jeden bażant bażantarni jeszcze nie czyni, ale zawsze to coś Jeden bażant bażantarni jeszcze nie czyni, ale zawsze to coś

W sprawie szynki

Piękna rzecz: dobra, tłusta szynka. Dlatego też każdy szanujący się obywatel powinien ją mieć pod ręką, informował Dziennik Bałtycki z 27 lutego 1956 r.

Niestety, odmiennego zdania jest elbląski Wydział Handlu Prezydium MRN, który twierdzi, że...
     Mniejsza o to, zresztą, co twierdzi.
     Dość, że mieszkańcy ulicy Stalina oraz jej przecznic muszą biegać po szynkę i po inne wędliny aż na Rokossowskiego, podczas gdy zaopatrujący tę dzielnicę sklep PSS nr 50 nie posiada tego „asortymentu” nawet na lekarstwo. A nie tak dawno sprzedawał 100 kilogramów wędlin tygodniowo.
     Więc czy mógłby sprzedawać nadal?
     Oczywiście, mógłby. Gdyby tylko zdecydował się na to Wydział Handlu. I w tym właśnie jest ambaras, żeby dwoje... chciało na raz. A wydział nie chce.
     Ot, co!
     

oprac. Olaf B.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Zabójczy tekst! I do tego dwie ulice tych "przestępców wojennych". Dzisiejsza Bema to była po wojnie ul. Stalina, a ul. Rokossowskiego (syna warszwskiego brukarza i moskiewskiej prostytutki)? A z szynką były jeszcze problemy 30 lat później, ok. 1983 r. pewien Elblążanin stał 2 godziny w kolejce po kiełbasę zwyczajną na kartki! Gdy doszedł do lady - kiełbasa się właśnie skończyła!! Została tylko kaszanka ... nie zbity z tropu Elblążanin wyrzucił jednym tchem: "poproszę 1 kilogram tego Murzyńskiego hu..a.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    salceson(2006-02-27)
  • brakiem 100 kg tłustej szynki tygodniowo w mieście zajmie się Komitet Centralny na plenum osobiście i zaleci sprzedaż tłuszczu wiepszowego, odpowiednio po 115 kg tłuszczu na dzielnicę miasta, w tym głównie smalcu i oleju rzepakowego
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2006-02-27)
  • A inny pewien Elblążanin ok. 1983r. ( swoją drogą - ciekawy czas ) tak przed Wielkanocą miał to szczęście w swoim zakładzie pracy dostać kupić ( ! ) 30 dkg szynki dla rodziny na święta. Wziął więc bardzo dużą torbę, dokonał zakupu, demonstacyjnie wrzucił go do torby, w której pozostało jeszcze całkiem sporo luzu i ku zdumieniu i oburzeniu kolegów z pracy udał się na swoje miejsce pracy i pożarł ową szynkę od razu z bułeczką na śniadanie...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    abydowiosny(2006-02-27)
  • Kobieta taszczy dwie wielkie torby. Gramoli się z nimi do tramwaju. Ledwie wlazła, wrzeszczy: - uwaga na jajka ! Jakiś facet pyta zdziwiony: - to pani w tych wielkich torbach ma jajka ? - Nie, gwoździe - odpowiada kobieta.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    a'proposWielkanoc(2006-02-27)
Reklama